Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Keywords

Keywords

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Grudzień 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Calendar Calendar

Grudzień 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Calendar Calendar

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+


Gdybyś tylko nie pił to........

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Go down

Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Mar 19, 2016 8:32 am

Bardzo długo zastanawiałem się czy nie warto by poruszyć tematu związanego z moim piciem i trzeźwieniem widzianym z perspektywy osób nie mających problemu alkoholowego.Widzianym z perspektywy moich najbliższych.

Lata nadużywania alkoholu spowodowało powolne oddalanie się ode mnie ludzi z mojego otoczenia a nawet moich najbliższych.Ale czy tak naprawdę było? Tak myślę że tak.Coraz bardziej traciłem kontakt z rzeczywistością.Z otoczeniem.Żyłem w własnym jakże wspaniałym świecie gdzie większość spraw i problemów załatwiałem niemal że od ręki.Jednak tak myślałem tylko ja.Myślę że jak wielu z nas żyłem w świecie iluzji w świecie bezpiecznym dla mnie tak naprawdę nie myśląc o innych o ich potrzebach.Wiele osób odwróciło się ode mnie bo prostu byłem dla nich uciążliwy.I wreszcie doszedłem do wniosku że tak naprawdę jestem sam.Że nawet moja rodzina się na mnie wypięła.Ale czy tak było?Z czasem jak bardzo zdawałem sobie z tego sprawę coraz częściej docierały do mnie słowa które pamiętam do dziś słowa wypowiadane przez moich rodziców,żonę,córkę.GDYBYŚ TYLKO NIE PIŁ! No tak tylko nie pił ale co to zmieni?Tak naprawdę to nie chciałem żadnych zmian bo po co? Jest dobrze.Dobrze dla mnie ale nie dla nich.A przecież Im nie muszę robić dobrze,to ja tu jestem najbardziej poszkodowany.Moje przerwy w piciu znowu zbliżały nas do siebie i to było piękne.Dla Nich to normalne życie bo nie piję.I tak myślę że tylko tak naprawdę nadzieja że kiedyś przestanę pić i miłość moich najbliższych trzymała nas jeszcze razem.
I teraz gdy przypominam sobie te słowa GDYBYŚ TYLKO NIE PIŁ zastanawiam się czy tak naprawdę to wystarczy?
Tylko nie pił? Czy to Im wystarczy?  Czy tak sobie to wyobrażali?
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by slawek4224 on Sob Mar 19, 2016 3:08 pm

Fajnie że Krzychu dałeś nowy temat. Wróciłem z pracy i tu taka niespodzianka. Mam jeszcze sporo domowych spraw , ale pozwolę sobie napisać parę słów. Od końca. Tak na początek wystarczy , abyś tylko nie pił. To jest sielanka , miesiąc miodowy , czy jeszcze inaczej tatki stan nazywają osoby w podobnej sytuacji. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i właśnie tego doświadczam. Mi nie chce się jeść , ale apetyty innych wzrosły. Odniosę się do tego później , spadam palić w piecach i do mamy , bo dzisiaj jeszcze nie byłem.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pią Mar 25, 2016 8:01 am

Tak Sławku.Poruszyłem ten temat z moim terapeutą i okazuje się że nie jest to takie proste.Tak jak napisałeś to zauroczenie trzeźwieniem daje jakiś komfort psychiczny wszystkim z mojego otoczenia.Mój spokój którego się uczę ,opanowanie i zupełnie inne postrzeganie rzeczywistaści dawało stabilizację innym a może raczej odczucie stabilizacji.Tak jak chcieli abym tylko nie pił to się stało.Miesiąc miodowy? U mnie trwało to dłużej i pewnie dalej by tak było gdybym tylko nie pił.Chociaż to też już przerabiałem i miało odwrotne skutki.Problem faktycznie pojawia się kiedy ja przestałem pić a otoczenie nie.Nie wiem czy dobrze się wyraziłem ale chodzi mi o to że kiedy ja chodzę na terapię jeżdżę do Lubaszowej coś zmieniam.Wprowadzam jakby chaos w tym wymarzonym przez moich bliskich świecie gdzie nie piję.I czy tego chcieli? Tak słusznie napisałeś że w miarę jedzenia wzrasta apetyt.Ale mój też cały czas chcę do czegoś dążyć coś osiągnąć myśląc że nadrobie to co przez lata przeleciało koło nosa.Nic bardziej błędnego to się nie da przynajmniej na razie tak myślę.Apetyt powinien wzrastać równomiernie tak u mnie jak i u nich.To tylko z kolei moje marzenia.Nie mniej trzeba próbować.Szczęśliwi Ci co przekonali do siebie swoich najbliższych że trzeźwieć trzeba razem.Może to już wyższa szkoła jazdy.Jeszcze nie ten etap.Czekam.Idą Święta to moje drugie na trzeźwo bo chyba tak mogę napisać TRZEŹWO.A ta atmosfera bardzo zbliża do siebie.Cieszę że spędzę je z moimi bliskimi tak jak tamtego roku w miłej atmosferze ale to jak by nie było coraz dalej od miodowych miesięcy.I czy podołam tym Ich marzeniom o trzeźwych spokojnych dniach.Przecież nie tylko nie piję ale i trzeźwieje.
Jestem dobrej myśli czego i Wam życzę.

avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Sob Mar 26, 2016 6:32 am

Witam w Twoim Krzysiu wątku,jednak pozwól że się troszkę ogarnę i poczytam go w zrozumieniu i spokoju,pewnie włączę się niebawem i popiszę tu u Ciebie swoje doświadczenia,bo temat przypomina mi bardzo dużo,wspomnień,nie zawsze dobrych lecz jak że "potrzebnych".Fajny i dobry temat.Dziękuję. flower
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Mar 26, 2016 7:34 am

Dzięki Laku i cieszę się że zawitałeś po przerwie.Co do tematu to tak postanowiłem trochę napisać o własnych doświadczeniach trzeźwiejącego Krzyśka.I zawsze mile widziane czyjeś doświadczenia bo jakże wiele one wnoszą w moje trzeźwienie.Tak trochę to wygląda jak pamiętnik ale myślę że jest to potrzebne szczególnie mnie.Bardzo doceniam to forum i ludzi którzy tu piszą a jak nie piszą to może swoim przykładem zachęcę ich do tego.Każdy wpis jest mile widziany każde doświadczenie trzeźwiejącego alkoholika.Szczególnie teraz w tym okresie Świątecznym bardzo ważna jest dla mnie więź z drugim człowiekiem i myślę że nie tylko dla mnie.Nikt nie powinien czuć się samotny.Jak wiele jest jeszcze do zrobienia ile nie załatwionych spraw. Jak bardzo trzeba być daleko od siebie aby szczerze tęsknić za takimi chwilami i cieszyć się chwilą.Chwilą która mija a jednak pozostaje gdzieś wewnątrz i pomaga w tym aby kolejne święta były trzeźwe aby nie zepsuć tych trzeźwych wspomnień które pomogą mi iść dalej przez życie.
Pozdrawiam.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by slawek4224 on Sob Mar 26, 2016 7:53 am

Przemawia przez Ciebie Krzychu tęsknota za WARTOŚCIAMI. Ostatnie wpisy to świat duchowy człowieka. Często gości w moim sercu, na co dzień. Sprawy materialne tego świata są ważne , ale to co piszesz , rola drugiego człowieka jest ponad wszystko. Rodzina , szczególnie to uzmasławiamy sobie w okresie świąt jest dla nas wszystkim. Dla mnie też. Obszar rodziny jest bezpieczny, mogę swobodnie realizować się jako człowiek. Nie potrzebuję już dzisiaj dodatkowych bodźców żeby uatrakcyjnić sobie życie. Przyjaciele w Stowarzyszeniu, Lakusie , Piotrusie , Mariany i inni to mój świat. Mam jeszcze świat kobiet. Józię, Monikę, Anię, Urszulę, Mamę i wnuczki Gabrysię i Kamilkę! sunny

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Mar 26, 2016 8:12 am

Dzięki Sławku za wpis.Tak tęsknota za wartościami które gdzieś kiedyś uległy rozbiciu.Masz rację.Myślałem po wyjściu z ośrodka że mam wszystko poukładane.Że w pierwszym okresie po wyjściu już wszystko załatwiłem.A tu nie.Cały czas coś wychodzi nowe problemy się pojawiają ale i stare gdzieś jakby się zacierały oby bezpowrotnie.I cały czas stopień tych wartości się zmienia zmienia się ich miejsce na mojej liście.Ale chyba to dobrze bo mimo że późno ale staram się określać to co w moim życiu jest zawsze na pierwszym miejscu.Co zawsze było tylko ja tego nie widziałem.RODZINA tak bez tego daleko nie pojedzie.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pon Mar 28, 2016 5:50 am

No i tak pięknie szło a tu zawirowało w sobotę.Ale o tym po Świętach nie chcę zapeszać.Nikt nie mówił że będzie łatwo.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Pon Mar 28, 2016 9:03 pm

"gdybyś tylko nie pił"-ile razy to słyszałem,ile lat,przy ilu okazjach,trudno byłoby mi dziś zliczyć tech słów "gdybyś....." 100 może 10000 nie zliczę,ale właściwie po co miałbym leczyć.JA-gdybym tylko nie pił-kim byłbym????.Dziś wiem kim byłbym,bo przecież potrafiłem nie pić przez 3,5 lat kim byłem? taki samym draniem,kłamliwym bufonem który pozjadał wszystkie rozumy,pomagać-owszem ale za co? oczekiwania,fanfary na moją cześć bo ja przecież nie piję,ile jeszcze przezemnie w tym czasie popłynęło łez,ile w tym czasie mojego nie picia było kłamstw,ja wszystko wiedzący najlepiej,ja mający pogardę do drugiego człowieka jak tylko widział coś w innych kolorach i śmiał głośno o tym mnie poinformować. Embarassed Dziś wstyd mi,normalnie mi wstyd kiedy sobie przypomnę moje słowa-,co nie dasz,co chcesz przecież nie piję,jesteś głupi,głupia,zamknij się jak nie wiesz-to tylko niektóre z moich odzywek,najgorszą chyba którą szantażowałem moich najbliższych była -"a mam to wszystko gdzieś idę się napić,idę pić"Przyszedł jednak ten dzień w którym usłyszałem -"a idź,pij aż padniesz".I wtedy zapaliła się mi lampka czerwona -jak to,co to,dlaczego??.Zawsze skutkowało a teraz dzidziuś nie dostanie cukierka tylko pozwalają mu iść się nachlać?Długo trwało moje nie picie,długo jeszcze potrafiłem nie pijąc terroryzować najbliższych /piszę o rodzinie,żonie dzieciach,mamie-bo najbardziej ich kochałem a najbardziej raniłem/.To co się stało po latach nie picia/zapijałem/ kiedy usłyszałem właśnie-a idź i pij,już mnie to nie obchodzi-między innymi pozwala mi dziś powiedzieć jestem /we wrześniu/9 lat trzeźwym.Choć wiem że nigdy nie będę doskonałym/jestem tylko człowiekiem/ to staram się każdego dnia być lepszym,choć troszkę,choć pójść do przodu o milimetr.Jak wiecie pomogła mi Lakowi w tym moja Perełka.To właśnie od niej w kwietniu 1997 roku usłyszałem słowa-a idź i pij!!!.O zgrozo jak ona mogła mi tak powiedzieć/nie piłem wtedy 3 lata/.Nie dość że mogła to powiem Wam dziś jej za to dziękuję-bardzo dziękuję.Póżniej sam sobie plułem w gębę że namawiałem ją na ten Alanon-tak byłem zły na siebie,wściekły-dlaczego?.A dlatego że już nie dała sobą tak manipulować,poszła po pomoc i chwała jej za to.Dużo upłynęło znów upłynęło czasu kiedy nauczyłem się mówić nie- tak nie.Dla mnie Zygmunta alkoholika nauka tego słowa i dotrzymywanie tego słowa to był początek trzeźwienia-później nauka pokochania siebie-bo jakże kochać innych nie umiejąc kochać siebie??.I żyć bez kłamstw,bez zazdrości,nauka pomagania bez oczekiwań rewanżu,chęć przebaczenia sobie i innym,traktowania drugiego człowieka jak ja bym chciał by mnie traktowano,zmiana miłości do dzieci-nie za pieniądze czy prezenty i mógłbym tak jeszcze długo wymieniać.Jednak po co,słowa,słowa, słowa-zamienić je w czyny,dla mnie to było najtrudniejsze-dalej się uczę,i jeśli pozwolicie znów kiedyś tu napiszę jak przestałem tylko nie pić.Dziś kończę bo czas już późny,a jeszcze z Perełeczką chcemy rozłożyć sobie na jutro dzień,tak więc dobranoc i Pozdrowionka --kurde temat rzeka Shocked Embarassed Wink
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Wto Mar 29, 2016 8:37 am

Tak Laku temat rzeka.To jest tylko opowiadanie własnego życia własnych przeżyć związanych z trzeźwieniem.Niby łatwa sprawa tylko nie pić i co dalej.Czytając to co napisałeś dochodzę do wniosku że ja powielam twój scenariusz.Jestem dumny z tego że jestem trzeźwy i obawiam się jednocześnie żeby mnie to nie zgubiło.Tu przypominają mi się słowa Sławka że od radości z trzeźwienia do pychy bardzo krótka droga.Dobrze mówić o tych sprawach bo w moim przypadku uświadamia mi to w którym miejscu jestem.Kiedy wydaje mi się że jest już ok właśnie takie slowa które napisałeś sprowadzają mnie na ziemię.Mimo to że po przeczytaniu tego odnoszę wrażenie że się cofam to raczej nie jest to bez sensu.Dostrzegam to z innej perspektywy.Cofam się do pewnego miejsca z którego znowu ruszam ale już bogatszy o pewną wiedzę.Niestety z niektórymi rzeczami muszę się zmierzyć na nowo.Ale to dobrze bo każdego dnia też poznaję siebie na nowo.I uczę się żyć w otoczeniu ludzi trzeźwych.Ja także słyszałem słowa a idź się zapij ale nie przywiązywałem do nich szczególnej uwagi.Ot tak sobie mówi a myśli co innego.ak Laku teraz trzeźwieję ale muszę się cały czas uczyć tego trzeźwego życia.Bo mimo to że trzeźwieję to i tak krzywdzę osoby które kocham i najgorsze jest to że robię to po trzeźwemu wbrew swojej woli.No tak Krakowa od razu nie zbudowano.To i ja staram się budować Krzyśka tylko że na nowo każdego dnia a tu mogę to opisać i podzielić się tym swoim doświadczeniem i faktem jest co też mogę się podpisać dwoma ręcami że nikt nie zrozumie drugiego alkoholika tak jak drugi alkoholik.No to do dzieła.Te Święta także były dla mnie kolejną lekcją.Lekcją przebywania z bliskimi i muszę przyznać że to ja powinienem się uczyć trzeźwego źycia od Nich a nie podporządkowywać Ich pod moje trzeźwienie.Kolejna prawda ciężka do przełknięcia ale wiem że im prędzej się z tym pogodzę tym łatwiej mi będzie trzeźwieć.
Dzięki za pomoc i do następnego.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Kwi 09, 2016 6:36 am

Pogoda jak to się mówi pod przysłowiowym psem i nic się nie chce.
Po warsztatach ubogacony przynajmniej Duchowo przeszedłem przez miniony tydzień.Dziś trochę też lekki kołowrotek bo teraz jeszcze praca ale są też dobre strony.Siostrzenica przyleciała z Anglii żeby ochrzcić swoją córkę.No tak tu w Polsce w swojej parafii.Tak trochę żartem pewnie taniej przylecieć niż zapraszać do Anglii Very Happy .No a chrzciny jak to chrzciny wiadomo że nie komunia.Powiem szczerze że trochę się obawiałem i nie miałem zbytniej ochoty ale tu zaskoczenie.Moja druga połowa stwierdziła że pójdziemy oczywiście zachowała się super względem mnie i tu mnie zaskoczyło gdy spytała czy czuję się na siłach?
Zapewniła mnie że będzie przy mnie przez cały czas i jak tylko będę chciał wyjść to uszanuje moją decyzję.Myślę że powoli zaczyna dojrzewać do życia z trzeźwiejącym alkoholikiem.I myślę że tak samo jak i mnie nie wystarcza jej tylko to abym nie pił.Zaczyna rozumieć że to nie tylko ni pić.I jak trudne może być przebywanie w gronie osób pijących.Nie mniej chce coś robić.Może jeszcze nie wie jak ale przygląda się temu co ja robię i widzi że mimo jest ciężko staram się robić coś więcej niż tylko nie pić.Moim zdanie ta decyzja o uczestnictwie w tej imprezie i jej podejście do tego to duży krok.Krok w stronę zaufania.
I to wielka radość wewnętrzna.Oj wiem teraz Laku co czuje człowiek który ma wsparcie w najbliższej osobie tak jak Ty w Perełce.I mimo że to tylko iskierka to nie chcę zapeszać aby nie zagasła.No to do dzieła.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Sob Kwi 09, 2016 8:41 am

Very Happy jak z radością czyta się takie posty-napiszę więcej jak pozwolisz w Twoim "pokoiku" jak będzie troszkę więcej czasu,teraz już do kąpeili i sztyftowania się- Very Happy .
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Nie Kwi 10, 2016 6:04 am

No pewnie.Twoje posty zawsze czytam z zaciekawieniem i wyciągam interesujące wnioski.Jestem po imprezie i powiem tylko tyle że było super.Wróciliśmy zadowoleni ale jeszcze odsypiam.Jak się obudzę zawitam.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Nie Kwi 10, 2016 7:19 pm

Shocked Shocked .Patrzę i patrzę ale Krzyś chyba jeszcze po imprezie śpi,no to cichutko tylko napiszę - a nie chwalił się kolega że na jakąś imprę idzie,mam nadzieję że z małżonką i że oboje z niej jesteście zadowoleni-a nogi bolą ???.No chyba że bez tańców,a jeżeli tak to i bez alkoholu.Widzisz ja do dziś wystrzegam się pójścia na imieniny,rocznice,tam gdzie nie ma nic oprócz pogaduszek i alkoholu,wiem że wcześniej czy później odchoruję takie imieniny,urodziny,czy jakąkolwiek imprezę jak tylko muszę po kilku godzinach słuchać,czuć zapach alkoholu.Dziś już jakoś sobie z tym radzę,jednak powracają do mnie jakieś sny gdzie piję.Wszyscy z mojej rodziny choć zapraszają mnie na imieniny/np/ to już wiedzą że Zygmunt przyjdzie po lub przed imieninami,i wcale się nie obrażają,dlatego wiem że są moimi przyjaciółmi,że szanują moją decyzję.....
Jak się Krzyś obudzisz Wink to napisz coś fajnie Cię znów będzie poczytać.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pon Kwi 11, 2016 6:34 am

No hej Laku.Jakoś długo odsypiałem.No ale dziś pełna mobilizacja.Co do imprezy to pisałem że się wybieram 4 posty w tył.Ale powiem dziś że nie taki diabeł straszny jak go malują.To tak jak z pójściem do sklepu idziesz po mleko i tylko po mleko a co innego niech dalej lezy na półce.Tak jak Laku napisałeś wiesz po co idziesz na imprezę.Tak ja podbudowany rozmową z moją polowicą poszedłem na chrzciny dla dziecka a nie opić chrzest.Bardzo dobrze mi się z tą myślą tam przebywało.Acz kolwiek do czasu.Jak się towarzystwo coraz bardziej rozkręcało to my myk do domku.Ale posiedziałem pojadłem porozmawiałem i powiem że to nie ja szukałem towarzystwa ale kilka osób przysiadło się do nas i tak naturalną selekcją znalazłem się w otoczeniu osób nie pijących.I nawet zauważyłem że tacy są na imprezach.Tylko trzeba to zauważyć.I nawet nie świadomie znajduję się w gronie ludzi nie pijących.I tu właśnie przekonało mnie to że na imprezie wystarczy tylko nie pić aby zwrócić uwagę tych co nie piją i temat zaraz się znajdzie.Poza tym doceniam to że mnie nie namawiano że tak napiszę nikt nie chciał mnie uszczęśliwiać na siłę.I tak tu się muszę zgodzić z moją połowicą.Gdybym tylko nie pił to tak faktycznie wszystko się zmienia tylko ja tego wcześniej nie widziałem.Pozdrawiam.
Laku przede mną w maju jeszcze komunia i wesele.Co do komuni to bez obaw a co do wesela to już wiem jak się zachować jak uczestniczyć w tym wszystkim z korzyścią dla siebie i rodziny.
No czy odchorować.Myślę że na pewno przez jakiś czas muszę być czujny i pamiętać o tym co może się stać a przede wszystkim kim jestem.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pią Kwi 15, 2016 10:56 am

Dziś pełna mobilizacja więc jeszcze tu coś klepnę.Jak dobrze jest nie pić i trzeźwieć a zarazem jak trudno.Chciałbym się podzielić pewną sytuacją dotyczącą podejmowania pewnych decyzji.Czy stwierdzenie Gdybyś tylko nie pił w pełni wystarcza do szczęścia drugiej osobie.Ciężka sprawa.Myślę że na początku po zaprzestaniu picia to tak.Jest to pewna zmiana o którą chodziło.Nie piłem ale jeszcze nie byłem na tyle trzeźwy aby podejmować jakieś trzeźwe i przemyślane tak do końca decyzję.Żyłem na sucho.I myślę że to wystarczało.W sytuacji kiedy zacząłem kontynuować terapię,układać to rozwalone życie na nowo coraz bardziej angażując się w sprawy rodzinne zacząłem robić się ciężarem.Zacząłem mieć własne zdanie i podejmować decyzje czy to bardziej lub mniej trafne ale moje i po trzeźwemu.Moze nie tak do końca trzeźwemu bo uważam że nadal trzeźwieję.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Pią Kwi 15, 2016 9:26 pm

Tak to niestety jest,tak to działa.Zaprzestajemy picia,coś tam zaczynamy ze sobą robić-ja zaczynałem od mitingów AA,Stowarzyszeń jeszcze jako tako nie było/bynajmniej w okolicach 100 km/były gdzieś kluby abstynenta-Jaworzno,Oświęcim,Kraków to najbliższe kluby ode mnie,tak w ogóle początek lat 90 tych to jedynie ruch AA był jako tako rozwinięty.I pamiętam jak pierwszy raz wychodziłem z "odwyku"/92 rok/ terapeuci "prowadzący" mnie mówili-pamiętaj pierwsze kroki po wyjściu skieruj na AA,tak też się stało.Dziś niestety widzę niechęć co poniektórych terapeutów do ruchu AA,czy to dobrze-chyba nie.Ja dziś dalej jestem i uczestniczę w grupach AA,mało tego dalej mam swoją terapeutkę-kiedyś znienawidzoną,dziś wspaniałą kobietę,ba mogę napisać spokojnie przyjaciela,dziś jestem w zarządzie Stowarzyszenia i nie opuszczam zebrań i dobrze mi z tym.To już 24 lata kiedy po raz pierwszy powiedziałem-Mam na imię Zygmunt i jestem alkoholikiem,dziś już bez wstydu,beż żenady-jestem alkoholikiem trzeźwiejącym.To tak w skrócie coś o mnie i mojej drodze.Piszesz Krzychu że nie tak różowo jakbyś tego sobie życzył.Tak i jeszcze pewnie długo nie,i nie chcę Cię tu dołować jednak i ja i Ty wiesz że zmienić możemy tylko siebie-siebie i nikogo innego choćbyśmy stali na głowie.Słowa Twego wątku to słowa "gdybyś tylko nie pił......." i wydawało by się że będzie wszystko okey,już nigdy nie będzie "padał deszcz".Dobrze dziś wiem że samo nie picie nic nie daje,i dobrze wiem że nawet kiedy jedna z "połówek" będzie coś z sobą robiła a ta druga tylko będzie się cieszyć tym że ja nie piję,to prędzej czy później coś "dupnie"-jest to niestety nieuniknione.Kiedy przestałem pić zacząłem trochę interesować się dziećmi-nauka,oceny,chciałem też być już obecny w życiu rodziny,chciałem im powiedzieć to dobre,to złe, rób tak a nie tak,i było mi źle jak nikt nie chciał mnie słuchać.A jakże słuchać mieli kiedy przez lata ojciec,mąż czyli ja byłem tylko po to by przynieść kasę i żeby mi wszyscy dali święty spokój,ja piwsko,wóda,udawanie że coś tam robię koło domu,i udawanie że nic się nie dzieje i dalej byłem nieodpowiedzialnym człowiekiem.Przestałem pić,i może i chciałem dobrze jednak dalej nie potrafiliśmy się dogadywać,po miesiącach sielanki,może nawet po 2 latach dalej nie piłem a było coraz "zimniej" w domu.Chciałem coś zmieniać ich zmieniać,dzieci żonę a oni stawali okoniem.Przez lata przecież byli zdani tylko na siebie,i tu nagle ktoś/czyli ja/burzy im ten ich "porządek" wtrąca się nawet do prac w ogródku,do garów,do nauki.I cały czas jednak kontrola,czy aby coś tata,małżonek nie wypił,gdzie był jak 10 minut temu powinien być już po pracy w domu,a go nie ma,spóźnia się.Dużo by tych przykładów jeszcze dawać,pamiętam jak dziś-ja przykładny ojciec mąż nie pijący po "ciężkiej" pracy leżący na tapczanie i oczekujący na małżonkę kiedy i ona zjawi się,gazetka,telewizorek i czekam-jest przyjechała wchodzi do domu z siatami zakupów i ja się grzecznie witam - "cześć kochanie,kiedy będzie obiadek" a ona dup siatami na podłogę że nawet się z nich posypało-i mówi "mam tego już dość.".A przecież mówiła -:"zobaczysz jak będzie super gdybyś tylko nie pił".Czego więc jeszcze chciała,przecież nie piłem.Długo docieraliśmy się,dopiero kiedy zechciała sobie pomóc zrozumiałem że nie tędy droga.To właściwie ja "zmusiłem" ją po zapiciu moim/bo co ona chciała przecież nie piłem/ by poszła na Alanon,na terapię.To ona później proponowała mi wyjazdy wspólne na rocznice mitingi warsztaty-a wcześniej nie chciała o tym nawet słyszeć.Ze swym Współuzależnieniem moja Perełka wyszła już z rodzinnego domu /teść alkoholik/ mama jej,kobieta silnie współuzależniona trafiamy na siebie i dalej choć chcieliśmy żyć inaczej niż nasi rodzice ciągniemy ten bagaż dzieciństwa,na szczęście udał nam się go pozbyć.Nie wiem czy piszę dość wyrozumiale,czy wiecie o co mi "biega"/i tu widzicie wolę mówić,wolę real niż pisanie/ bo jestem dziś dobrze zmęczony,jednak podkreślę jeszcze raz w dwoje trzeźwieje się wspaniale.Dziś tak jak już pisałem z chęcią jesteśmy razem na mitingach/otwartych/rocznicach,terapiach,warsztatach jak tylko możemy to jedziemy i przebywamy na takich "imprezach" razem.A może by tak poprosić jedz ze mną-proszę będzie mi miło-prosić a nie żądać,nie pytać-prosić.wiele znam małżeństw które tak jak my chcą i są na takich "imprezach" razem,jedni zaprosili swą 2 gą połowę na zabawę abstynencką inni na warsztaty-fajne miejsce zobaczysz,nic nie musisz mówić tylko proszę jedz ze mną,chcę się tobą pochwalić przecież kocham.Sposobów jest też wiele tyle tylko że na to trzeba czasu,jedni potrzebują więcej u innych mniej.Panowie kiedy daliście "kwiatek" czekoladkę swej drugiej połowie i nie mówcie że na imieniny czy urodziny bo tak każdy może,ja alkoholik dałem Perełce kwiatek tydzień temu-ot tak bez okazji przecież zasługuje na to,kiedy przytulacie swoje drugie połowy,ot tak w przejściu obok siebie,mówicie ale dziś pięknie wyglądasz-pamiętacie kiedy?.Ot tak na co dzień nie od święta.Ja zacząłem zmieniać tylko siebie,już tylko siebie a zmiany są u nas w obojgu.I na zakończenie to są tylko moje doświadczenia,moje sugestie,i wcale nie musicie się z tym zgadzać-a i jeszcze jedno - wcale nie uważam się za pantoflarza Wink Very Happy Dobranoc.pewnie jutro wieczorem znów wpadnę-może będę mógł coś i od Was "zabrać".Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Kwi 16, 2016 7:12 am

dzięki Laku za kolejną cenną informację.Tak naprawdę to z tymi drobiazgami muszę przyznać rację.Rzadko mi się zdarza okazywać swoją miłość a nie mówiąc o jakichś prezentach.No nie zapominam co prawda o imieninach czy rocznicach ale fakt popełniam grzechy zaniedbania.Nie sądzę jednak żeby to było przyczyną oddalania się od siebie.Z natury nigdy nie byłem wylewny co do komplementów uważałem że skoro dwoje ludzi jest ze sobą razem to raczej normalne że się kochają.A tu Laku dał Krzychowi do myślenia.Nie znaczy to że nie prawię żonie komplementów ale może potrzebuje tego więcej?Dobry temat do pracy nad sobą.Nie omieszkam spróbować.Na tę chwilę jednak szału nie ma.Coraz bardziej razem a jednak osobno.Mam wrażenie że coś jest nie tak.I właśnie takie wpis jak Twój Laku sprowadza mnie na ziemię.Muszę to przemyśleć i obgadać z samym sobą a potem.Ale jakże ciężko dotrzeć do tej drugiej połowy.Czasem zastanawiam się że może ja się tego wszystkiego boję.Obawiam się swojej otwartości i tkwię nadal w tej skorupie samoluba.Z góry zakładam reakcję drugiej osoby na podstawie wcześniejszych porażek.No to mam temat do ogarnięcia.Tak praca nad sobą a nie nad innymi aby mi żyło się lepiej i innym ze mną.Niezłe motto.Czytając niektóre wpisy dochodzę do wniosku że powielam scenariusze osób z większym stażem trzeźwienia.I chyba dobrze bo widzę że jednak po burzy przychodzi słońce.Tylko ja muszę jeszcze na nie poczekać.Nie wszystko można mieć od razu i nie wystarczy tylko nie pić.Do tego doszedłem już dawno.Nie rozumiem tylko jednego dlaczego moje trzeźwienie zaczyna przeszkadzać innym czyżby tu znowu moja wina w tym była?Słyszę nawet słowa"przedtem miałeś swój świat i teraz też".A może każde z nas ma ten swój świat tylko gdzie ta część wspólna?
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Sob Kwi 16, 2016 8:09 pm

Nie Krzysztof nie mam i nie miałem takiego zamiaru sprowadzania Ciebie na ziemię,ani ni to przez myśl nie przeszło.Wiem z autopsji jaka ta droga długa by być razem.Przełom jaki w nas nastąpił to wyjazd razem do Rzepisk/taka miejscowość niedaleko Białki Tatrzańskiej/wtedy czyli 10 lat temu pojechałem tam z żoną trochę z ciekawości trochę z przekory,nie wiedziałem po co,nie miałem pojęcia po kiego czorta tam jedziemy.A już pierwsze chwile tam i kiedy zobaczyłem księdza jako prowadzącego spotkanie zapoznawcze to było jak płachta na byka-ja i "batman" Wink daleko mi wtedy było nawet na wyciągnięcie ręki do niego a co dopiero przebywania z nim tam przez 10 dni.Jednak ten człowiek,rozmowa z nim,kiedy przez 3 -4 godziny w ciepłą noc chodziliśmy tylko we dwoje dała mi bardzo wiele.Ten niby spacer to była jego inicjatywa,miało być pół godziny a skończyło się prawie na 4 rech.Dziś wspominam ten nasz wyjazd jako wielki dar,wielki przełom w naszym małżeństwie-a zainicjowała go Perełka,i troszkę podstępem się tam znalazłem-jednak wiem że tak miało być,pobyt tam przez 10 dni dał mi kilka odpowiedzi co spieprzałem do tej pory."Gdybyś tylko nie pił" taaaakkkk i co z tego??.Pokora/nie mylić z upokorzeniem/ prawdomówność,wyrażanie uczuć całym sobą,nie uciekanie od tematu,nie przerywanie tej drugiej osobie,danie jej się do końca wypowiedzieć,wysłuchanie jej,umiejętność mówienia też nie,bez złości bez urazy to tylko niektóre słowa usłyszane inaczej.Dziś co roku tam do Rzepisk jeździmy już nie uczestniczymy w wszystkich dniach,wykładach,-jeździmy tam przywitać się,pokazać że jesteśmy razem,że coś się zmieniło,zmieniło na lepsze.Niestety nie stać nas na cały pobyt,bo co roku drożej/w tym bodajże już 95 zł za dzień od osoby/,jednak ciągnie nas tam jak np też do Tenczyńskich warsztatów,do Lubaszowej,to przecież w tych miejscach dowiedzieliśmy się że należymy do siebie.Zapraszajcie więc swoje drugie połowy by zechciały pojechać,zobaczyć,pobyć w tym innym świecie,świecie bez obłudy,bez udawania,gdzie jeden czuje nić sympatii do drugiego.Długo "walczyłem" o teraźniejszość,bo wiem że to ja chciałem by moja żona coś zrobiła dla siebie,a zarazem pomogła mi.Trudne to lecz warto zawalczyć,nawet uciec się do podstępu tak jak to zrobiła później moja żona bym "wylądował" w Rzepiskach.Dalej jeździmy dalej szukamy takich miejsc gdzie człowiek nie jest człowiekowi wilkiem,gdzie rozumiemy się bez słów.Przełamać strach,przełamać własne ego,rozmawiać,rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać.Tyle na dziś bo zanudzam,myślę że znajdziemy czas na wyjeździe kolejnym do Lubaszowej,znajdziemy czas by usiąść i porozmawiać a real moi mili to real,dociera inaczej,pewniej.Pamiętać tylko zawsze muszę że ja nikogo nie zmienię tylko samego siebie.Pozdrawiam,do zaś. Shocked Very Happy
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pon Kwi 25, 2016 3:46 pm

Długo mnie nie bylo ale to wszystko kołowrotek życia codziennego.Praca zmęczenie w sumie wszystko to co powinien unikać trzeźwiejący alkoholik.Ale co tam takie jest życie.W niedzielę postanowiłem w ogole nie korzystać z tych sprzetów jak i z tv i uwierzcie lub nie wcale mi tego nie brakowało.Więcej czasu się znalazło dla drugiej polówki i mimo to że byliśmy ze sobą cały dzień dało się uniknąć zgrzytów.Może w ciszy łatwiej się skupić i zrozumieć drugiego człowieka.Walczę dalej jak pojawi się coś nowego to się odezwę.A tak dla wiadomości jeżekli ktoś to przeczyta w ogóle to w Zakopanem dziś padał śnieg i to w centrum. Laughing affraid
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Wto Kwi 26, 2016 4:28 am

Jeszcze tylko chwila w tym temacie.Kiedyś Laku napisał że warto zrobić coś miłego dla drugiej osoby.Przyznaję rację w zupełności.Ja o tym wiedziałem ale od jakiegoś czasu nie praktykowałem Very Happy .Jest nieźle po niedzieli temperatura wzrasta.No tak sobie napisałem a potem sobie przeczytam.Byle do przodu.Laku nie poddawaj się.Jak człek ochłonie to inaczej patrzy na to wszystko.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Sob Kwi 30, 2016 7:11 am

TAAAAAAAA,ochłonie a co to takiego mój kolego,ja stary ale dalej gorąca głowa choć nie ma upałów Wink Jednak obiecuję poprawę/tak dla mojego dobra Very Happy / Piszesz że temperatura wzrosła-mmmm,a gdzie ona wzrosła bo jak myślisz o polu/dworze,nie wiem jak się u Was mówi/ Twisted Evil Alem upierdliwy nie? wszystko bym chciał wiedzieć Razz Życzę jednak samych sukcesów w okazywaniu naszym połówką że są "nasze".Warto,choć nieraz to trudne/nie zawsze po naszej myśli/ jednak wiem to z autopsji że w kilka sekund można zranić głęboko ukochaną osobę a jej uleczenie może mi zabrać nawet lata.Dziś wiem że kocham szczerze,wiem też że warto było zostać tym kim jestem dziś,warto było zostać alkoholikiem,przejść terapie, dowiedzieć się o sobie dużo więcej prawdy.Nie czekam już dziś na słowo,gest wiem że to co sam daję to też powraca-kocham,kiedyś Czesław Niemen śpiewał taką piosenkę,-"kochać jak to łatwo powiedzieć" to tylko słowo,jednak poczuć to w sobie,w drugiej bliskiej osobie to już coś pięknego co nie umiem dziś opisać.Pozdrawiam Krzysiu,pozdrawiam Twoich bliskich,Żonę dzieci,Przytul powiedz że kochasz,- i pamiętaj nie oczekuj niczego w zamian.Do zaś.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Kwi 30, 2016 7:33 am

No muszę przyznać że twoje słowa mnie wzruszyły a może tego mi trzeba jakiegoś zewnętrznego bodźca.Kurcze nie mogę zrzucić z siebie tej skorupy chociaż bardzo się staram.Tak Kochać jak to łatwo powiedzieć więc nie ma co rzucać słów na wiatr.Temperatura wzrosła no i też w dosłownym tego znaczeniu bo moja połowica się rozchorowała.Co prawda to chyba jakaś grypka ale Ją nieźle położyło.No to mam okazję się wykazać. bounce.To herbatka to  kawka to wspólny telewizorek no i jest ok.Dziś sobota i tak rodzinnie bo córka przyjechała z uczelni no i jakiś czas będzie ale jak znam życie to za długo nie posiedzi w gniazdku bo mimo brzydkiej pogody już jakieś plany na spędzenie czasu poza domem.No i dobrze niech się bawi.Dzięki za pozdrowionka i wzajemnie. Trzymajcie się razem a temperatura wzrośnie Very Happy.Z reguły to się mówi na polu ale z tym dworem to też wiem o co chodzi Very Happy.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Kwi 30, 2016 7:38 am

https://youtu.be/3XHpmN38n4M
A to chyba był Szczepanik.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Nie Maj 01, 2016 7:51 am

Razz No widzisz sklerozis de menzis czy jakoś tak,oczywiście że Szczepanik.Co do córki to się nie dziwię,wczoraj skończyła 21 lat,przyjechała w piątek,sprzątała,przygotowywała i 16 osób na ogrodzie,kiełbaski,szaszłyki,ciasta,ciasteczka,i śmiechy oraz tańce do 3 nad ranem.Młodzi,chmmm trochę mi żal się robiło jak na to wczoraj patrzyłem,jak mi ten czas szybko przeleciał,a pamiętam jak dziś jej narodziny,dziś już kobieta,chłopak spotkania oboje na studiach,dostała od niego bilet na wekend do-Szwecji,prom w czwartek i do niedzieli,piękny gest,piękny prezent.Przy pomocy małżonki,i jej chłopaka impreza się udała-jeszcze odsypiają,/8 osób/ i pewnie tak będzie do południa-młodzi są,jedynie im pozazrościć.Na smutki,obowiązki przyjdzie czas,i pewnie nawet nie będą wiedzieli kiedy ich życie dobiegać będzie do końca.Czas jest nieubłagany-cały czas do przodu.Jakże jednak było mi miło jak zaproszono mnie i małżonkę na torta z świeczkami/upiekły koleżanki/ i na stole nie było nawet piwska,a wiem że nieco pili/córa jednak spytała czy nie będzie mi to przeszkadzało/ już nie nie przeszkadza mi to,nie siedziałem z nimi.Rano jak zawsze byłem wypuścić psa,i dziwne wszystko wysprzątane,powynoszone.Jakże mi jest lekko na duchu że córka też była z nami w Rzepiskach,i uczestniczyła na terapiach,rozumie siebie,a przy okazji mnie wspiera,może nawet bezwiednie jednak przypuszczam że szanuje moją decyzję o zaprzestaniu picia.Pozdrów Krzysiu Tą swą lepszą połówkę niech zdrowieje a Ty dalej-rób swoje,kawka herbatka,i rozmawiaj,nie wiesz o czym,a powspominajcie jak się poznaliście,jakie były plany co z tych planów się uiściło a co przepadło,i dalej posnujcie swe plany,co i jak.Wprawdzie Aowcy mówią żyj dniem "dzisiejszym" jednak ja wyznaję zasadę - to było dobre w pierwszym roku nie picia,a teraz pora na trzeźwienie i życie,na szczęście mamy z kim i dla kogo.Pozdrówka i do zaś. Razz
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 3 1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach