Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Keywords

Keywords

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Grudzień 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Calendar Calendar

Grudzień 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Calendar Calendar

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+


Gdybyś tylko nie pił to........

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Nie Maj 01, 2016 9:24 am

Dzięki laku.Ja tak szybko tylko wpadłem i zaraz znikam.Robię obiadek i trochę zajęcia mam przy tym ale jest ok.Odciążam moją panią a przy tym odpoczywamy bo szczerze powiedziawszy lubię gotować. Wpadnę jutro bo na telefonie małe litery.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pon Maj 02, 2016 4:39 am

No to jestem.Niedziela spędzona nie dość że miło to pożytecznie.Wspólny obiadek przygotowany oczywiście przeze mnie (nie żebym się chwalił) zbliżył rodzinkę.Widzę że przez żołądek to nie tylko do serca mężczyzny można trafić.No cóż niestety dziś trzeba trochę popracować.Tak patrzę za okno i nie zbyt dużym optymizmem mnie nastraja.Ale Bóg da to się rozpogodzi.A jutro znowu wolne.W sumie to w tym maju trochę wolnego mamy.Niestety moja Pani nic nie lepiej i chyba się nie obejdzie bez wizyty w lekarza.Co by tylko się to nie przeniosło na innych domowników.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Maj 07, 2016 10:36 am

Coś tu znowu cicho wszędzie głucho wszędzie.A przecież dzień za dniem leci.Raz jest lepiej raz gorzej ale byle do przodu.Odkąd obrałem inną taktykę Very Happy to lepiej mi się trzeźwieje i zauważyłem że podejście drugiej strony też się zmienia.Tak dużo daje spędzanie razem czasu bez wymagań ale też rozmowa.Nieraz przykra ale szczera.Coraz bardziej zaczyna to działać w dwie strony.Niemniej trzeba uważać na słowa bo przecież te też potrafią zranić.A i co jeszcze zauważyłem że nie wystarczy tylko słuchać ale też rozumieć o co chodzi tej drugiej osobie i wyciągać wnioski.Nie tylko z korzyścią dla siebie ale i innych.Zdaję sobie sprawę z tego że od nowa muszę się uczyć żyć z tą drugą osobą.Ale to nie tylko chodzi o osoby najbliższe.Także w stosunku do innych trzeba się zmieniać.Tak zmieniać aby nie krzywdząc innych nie krzywdzić siebie.Jakie to wszystko skomplikowane ale mam nadzieję że jeszcze trochę życia zostało a człowiek uczy się przez całe życie.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by slawek4224 on Nie Maj 08, 2016 4:22 am

Skomplikowane i uważam że niezbędne. Jak inaczej w miarę poprawnie funkcjonować. Wszystko to co napisałeś jest takie oczywiste. Nie zawsze udaje mi się stosować to w życiu, nie od święta , tylko na co dzień. Za szybko żyję , setki spraw dziennie , wiecznie w biegu. Świat przyspieszył i chcący być z nim w zgodzie to niestety nie ma wyboru. Odbija się to na zwykłych relacjach z innymi. Odczuwam tego skutki.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pon Maj 09, 2016 5:28 am

Piszesz Sławku że oczywiste.Tak zgadzam się z Tobą i ja to wiem tylko jak bardzo ciężko się do tego stosować.Jakże ciężko jest słuchać drugiej osoby gdy ma inne zdanie niż ja.Przecież przez lata picia stałem się totalnym egoistą i teraz mam się tego pozbyć?Dać z siebie coś drugiej osobie.Przestawić się na dać a nie tylko brać.Jak w wielu dziedzinach życia jest to normalne i cieszy jak się coś z siebie da innym i jak jeszcze jest z tej drugiej strony wdzięczność to warto to robić.Oczywiste ale jak o tym piszę czy mówię to wpajam sobie to i łatwiej mi przychodzi to wdrażać w życie.Tak czas jest okrutny i postęp idzie do przodu.Piszesz że aby nadążyć trzeba się dostosować tylko jakże często przez naszą chęć dostosowania się krzywdzimy innych.A może oni nie chcą tak gnać do przodu może się boją zmian i to właśnie w moim przypadku jest dla mnie trudne.Chciałbym umieć zrozumieć tę drugą stronę umieć popatrzeć na to wszystko z perspektywy tej drugiej osoby ale właśnie w tym pędzie do przodu zapominam o tym.Zapominam że ktoś może mieć  inny stosunek do otaczającego nas świata.Tak to wszystko jest oczywiste tylko trudne do stosowania.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Wto Maj 10, 2016 6:31 pm

Witajcie.To i ja coś tak od siebie-jak mogę.Piszecie o pędzie,o szybko mijającym czasie,tak tak jest i wiem że ten czas dziś będzie "szedł" a właściwie biegł jeszcze szybciej.A teraz się pytam - a gdzie my w tym pędzie,gdzie nasze marzenia,gdzie nasz spokój,gdzie nasz wspólny czas bycia razem??.Gdzie nasze marzenia o wyjazdach,zwiedzaniach,spokoju i cieszenia się z dzieci,wnuków.My zaczynamy dopiero to realizować choć w niektórych wypadkach np dzieciach jest to trudne a powiedział bym niemożliwe.Jeszcze od obcych osób potrafimy się odciąć lecz od dzieci??.Może ja już bym potrafił,choć do końca nie wiem jednak widzę że małżonka moja kochana perełka ma z tym wielkie trudności,czemu się nie dziwię bo to jednak ona jest matką,ona je rodziła ona zawsze była z nimi na dobre i na złe,bo nie zapominam czasów kiedy mnie nie "było" a kiedy mnie potrzebowały najbardziej.Jednak później pokazałem im drogę,rozmawiałem,ostrzegałem-i choć dziś widzę błędy swoje w wychowaniu pociech to nie mogę się za to dziś katować bo wiem że przegram -przegram nie ich życie a swoje.Wiem że gdyby mi "pozwolono" na "wypicie" tej czary zła,goryczy którą sam sobie "uwarzyłem" nie patrząc na konsekwencje -wiem że nie musiał bym się tak długo szarpać by zostać człowiekiem Trzeźwym,piszę Trzeźwym przez duże T ponieważ jak już pisałem ja alkohol to był tylko symptom mojej choroby.Ale o tym jedynie mogę opowiedzieć w realu.Rozmawiać,rozmawiać,słuchać,słuchać i tak słuchać ze zrozumieniem,prosić - powtórz bo nie do końca zrozumiałem,dziś jeśli rozmawiamy o ważnych sprawach jesteśmy tylko we dwoje,i cisza, nie ma TV,radia itp.Mieliśmy okazję właśnie na wyjeździe rozmawiać i nie tylko wieczorami,nocami-nikt nam nie przeszkadzał.Dużo sobie wyjaśniliśmy,choć zdawało by nam się że już nie dużo nam zostało-a jednak jest jeszcze sprawa do której będziemy zapewne wracać długo.Cieszę się że znów będziemy razem na warsztatach Al-anon 20-23 maja w Tenczynie,Al anonon i może ktoś się zapytać a Ty po co tam,jednak wiem że to mi daję siłę większe zrozumienie,cieszę się jak dziecko że właśnie Perełka mnie poprosiła - jedź ze mną.Pojadę bo wiem że tam kiedyś wiele zrozumiałem,zresztą opisywałem to już.Dziś osobiście już nie biegnę,stara się chodzić powolutku,świat goni dziś za dobrem materialnym,z kasą za tym żeby zapewnić dobry start dzieciom,-jednak czy to jest najważniejsze???.I znów zadam sobie pytanie które powielali Krzycha najbliźsi i nie tylko jego -"gdybyś tylko nie pił" I czy znałbym na to dziś odpowiedź - tak,byłbym takim samym cwaniakiem tylko że "suchym",zakłamanym,pełnym pychy,pomagający wszystkim i zapominającym o sobie i swej rodzinie/Przede wszystkim o żonie/Pozdrawiam z tematu rzeka.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sro Maj 11, 2016 7:56 am

O tak Laku doświadczenie naszego życia pozwala spojrzeć na życie naszych dzieci z innej perspektywy.Ja osobiście popełniłem wiele błędów w wychowaniu ale czy przez to moja córka jest gorsza od innych.NIE nawet jest lepsza od niejednego dziecka z ułożonej bez problemowej rodziny.Z drugiej strony czy to były błędy?Jak się tak zastanowię to w sumie nie.Bo nie może popełnić błędu ten co nic nie robi.Myślę że raczej to był grzech.Grzech zaniedbania.Ale ja to widzę teraz.Mimo wszystko błędy które popełniałem coś mnie nauczyły a mianowicie zrozumiałem że to były moje błędy życiowe i nie koniecznie nasze dzieci zrobią to samo.Fakt trzeba dmuchać na zimne ale nie przesadzać.Niech uczy się na własnych błędach a tylko starać się pomóc naprowadzić a w czasie porażki pocieszyć i zapewnić że jesteśmy że jesteśmy właśnie po to aby pomóc na tyle na ile damy radę i tylko właśnie tu w tym miejscu trzeba pamiętać też o sobie.Pomóc na tyle na ile mnie stać.Nie szarpać się na siłę.Nie brać na siebie całej odpowiedzialności za błędy dziecka które popełnia teraz że to ja zawiniłem wcześniej.No tak łatwo się pisze trudniej to realizować ale jak napisałeś gdybym tylko nie pił czy znałbym na to odpowiedź?Pewnie tak ale taką która była by dobra dla mnie a nie dla innych.Czasem tak myślę że jednak dobrze było zejść na dno stać się alkoholikiem aby przejrzeć na oczy i żyć trzeźwo a nie sucho Very Happy .
Tak teraz myślę że źle to już było i będzie tylko lepiej ale to ja na pracuję i to zależy ode mnie.Dziś nie cieszy mnie po trupach do celu.I wiem że trzeba znaleźć czas dla siebie dla rodziny,zatrzymać się w tym pędzie i świat się nie zawali a choćby nawet to zostanie mój ogródek o który właśnie trzeba dbać.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Czw Maj 12, 2016 8:39 pm

Witam.Nawet bym nie pomyślał że nasze dzieci są gorsze od tych którzy nawet nie pili,nie absolutnie tak nie myślę.Jednak są moim zdaniem bardziej wrażliwe na stres,krytykę,i mają niskie poczucie wartości.To widzę dziś po moim najstarszym synu.Za wszelką cenę w dalszym ciągu chce być dobry dla wszystkich-szkoda tylko że dla obcych,dla nawet nieznajomego zrobił by wszystko by tylko go pochwalił,a dla nas domowników owszem zrobił coś jednakże ile trzeba było się naprosić,nafoszyć.Ile błędów popełnił tylko po to by ktoś powiedział mu jesteś super facet,nie ma takiego drugiego lakiernika/kiedy malował samochody/.Umieli go inni wykorzystać,słodkie słówka,jakaś "flaszeczka" jakieś czekoladki niby za fatygę-ale "zejdź pan z ceny" i robił tyrał za grosze i klientów co niemiara-bo dawał się wykorzystywać.Ale już o tym dziś nie chcę pisać.Żal mi go,dziś też widzę siebie za dawnych lat,wszystko wszystkim tylko rodzina na końcu.Nie trzeba nawet pić by trzeźwość pozostawiała dużo do życzenia..Pracuje w Niemczech/od grudnia/ a dawni klienci dalej podjeżdżają dalej kukają czy czasami nie wrócił i nie pracuje w warsztacie,i mam nerwy i nieraz chce mi się do nich wyjść i warknąć "poszli won".Ale wiem że to tylko nie radzenie sobie z sobą,poczucie niskiej wartości,chęć zabłyśnięcia,nie pozwalały mu być "twardym".Bo w tym fachu nie ma słabych,nie ma.Pamiętam jak za element lakiernicy brali 250-300 złotych to mój syn dawał się zbić na 100,150 złotych,dziś 100 lakieru to 60 złotych,a gdzie reszta praca paiery ścierna rozpuszczalniki narzędzia prąd??.Szukane pochwał,chęć zabrylowania-to właśnie jego dziś długi.Wyjazd do Niemczech to dla niego szansa-czy ją jednak wykorzysta - nie wiem.jak na dzień dzisiejszy jest nieźle.Jednak poza domem,żona dzieci-i on 1200 km od nich,i znów rośnie młode pokolenie beż ojca,czy to jest trzeźwe??."Gdybyś tylko nie pił" nie pije,jednak nieraz zachowuje się jak pijany.To pycha,chęć bycia kimś lepszym,kłamstwa nie umiejętność życia w prawdzie,w społeczeństwie z powodu niskiej wartości to jest mój alkoholizm,niestety i mojego syna.Ja znalazłem sposób by choć na chwilę się znieczulić,by nie czuć się gorszym,jednak wiem to ja i Wy że to tylko chwilowe zapomnienie,a po każdym następnym zapiciu moja wartość w moich oczach się zmniejszała,coraz bardziej coraz bardziej w końcu zmusiło mnie-albo śmierć,albo życie w trzeźwości-czyli w prawdzie.To tyle i powiem Wam że jakoś lżej się czuję z tym jak to sobie uświadomiłem,i napisałem to tutaj.Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Wto Maj 17, 2016 11:58 am

Przeczytałem Twój wpis Laku zaraz jak napisałeś ale znowu teraz chciałem zwalić na brak czasu.Nie to moja wina za szybko żyję i odłożyłem to na potem.Tak myślę teraz jak wszedłem na forum że nie ma odkładania.Miło się czyta jak ktoś odpisze na komentarz a samemu to się nie chce.U mnie jakoś to powoli do przodu leci.Zdrowie dopisuje dzięki Bogu a i rodzinka też w niezłej formie.Przynajmniej fizycznej Very Happy.I małymi kroczkami postanowiliśmy coś zrobić dla siebie a i dla zdrowia.A że jest maj to i jest majówka i spacerkiem do kapliczki parę kilometrów na piechotkę.A co trza się zrelaksować.A i po drodze zawsze się jakiś temat znajdzie z całego dnia.Super sprawa.Lepsze niż siedzenie przed TV.Komunia super i nawet stwierdziłem że nie było rewii mody Very Happy.Co prawda ja zaszalałem z marynarką i spodniami no ale to tylko z powodu że trochę się to wszystko jakoś skurczyło.Nie wiem czy to przez wiszenie w szafie czy co?No ale było super.Trochę daleko ale co tam na chwałę Bożą.No tak i teraz następna imprezka ale już taneczna to się będzie działo.No to tak sobie streściłem i dalej do roboty.
Odkąd obrałem tę inną taktykę i zmieniłem podejście do otoczenia to i mi się polepszyło ale przyznam że łapię się jeszcze w kilku sytuacjach ale nikt nie mówił że będzie lekko.Na wszystko trzeba sobie zapracować samemu i uczyć się żyć.Trzeźwo żyć.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pon Maj 30, 2016 1:20 pm

No to jestem.I po weselu.Powiem tylko tyle że nie taki straszny diabeł jak go malują.No co prawda pilnowałem się i powiem szczerze że na jakiś czas musiałem się wymiksować ale spacer w nocy w pięknym parku ma swój urok i odprężenie przyszło samo.I tak do rana.Pojadłem wybawiłem się i to wszystko na trzeźwo.Fakt że trochę ciężko było się dogadać z innymi osobami ale trzeba być wyrozumiałym.Tak jak inni byli dla mnie.
Nie wiem czy to odchoruję czy nie ale na te chwilę jest OK.Dziś wizyta u Pani terapeutki dodaje mi siły już przed a wiem że mogę jej powiedzieć wszystko co mi siedzi na wątrobie i jeszcze jak do tej pory się nie zawiodłem.Taka pomoc i wsparcie to nadal dla mnie jest bardzo dużo.Bo przypuszczam że gdybym tylko nie pił to dziś już bym był po aplikacji tak jak to miało miejsce nieraz w przeszłości.Cóż że na weselu nie piłem ale się męczyłem a potem nadrabiałem bo mi się należało.A guzik prawda teraz się bawię jeszcze lepiej też na trzeźwo tylko nie myślę o tym aby jak najwcześniej wyjść z imprezy zabrać szyszkę i nawalić się w domu.Masakra.Jak można było tak funkcjonować.Pozdrawiam wszystkich którzy zaglądają do tego tematu i wszystkich którzy w ogóle zaglądają na to forum.Trzymajcie się trzeźwo.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sro Lip 06, 2016 5:08 am

No tak czas leci mało kto pojawia się na forum tylko Laku jak zwykle na polu boju.
Wczoraj chciałem opisać moje ostatnie doświadczenia związane z głodem alkoholowym ale opisałem się i coś mnie wywaliło.Cały post znikł.Szkoda że nie ma tu funkcji że jak coś się dzieje to nie zapisuje tego w jakimś schowku.No cóż nie można mieć wszystkiego.
Teraz poważnie ostatnim czasem jak już wspomniałem miałem przykre doświadczenie które na pewno na długo zapadnie w moją psychikę ale myślę że też chyba to dobrze.
Przez kilka dni chodziłem jakiś nie swój,podminowany i zły na wszystkich i wszystko po prostu wszystko przeciw mnie.O byle co się wściekałem i na domiar tego to ja miałem we wszystkim rację a nie inni.Już wtedy zauważyli to moi bliscy i znajomi.Dawali mi wyraźnie do zrozumienia że coś jest nie tak.Ja oczywiście twierdziłem że to przemęczenie nadmiar pracy i już niedługo urlop to odpocznę.I tak parę dni.Ja oczywiście wypierałem myśli że jest to objaw głodu alkoholowego.Ale co tam przecież stosuję się do zaleceń trzeźwiejących alkoholików to jest ok.Nic bardziej błędnego.Brak snu i przemęczenie to nie jest stosowanie się do zaleceń ale teraz już wiem.Nie wystarczy tylko stosować część zaleceń ale wszystkie.Coś zawsze w tej główce się może urodzić nawet podświadomie i tak raczej było w moim przypadku.Poczułem się strasznie zmęczony i ni ztąd ni z owąd jakieś dziwne bule mięśni i ogólnie złe samopoczucie jak przy grypie.No to poszedłem do lekarza no trochę zaczerwienione gardło no i może to z gorąca ale na wszelki wypadek dostałem leki i do domu.Niestety nie przechodziło a ja nawet nie myślałem że to jakieś objawy głodu.I wreszcie kulminacja.Wstaję rano na takim potwornym kacu jak bym pociągną kilka dni.To było straszne cały dzień się tak czułem jakiś wewnętrzny strach i rozdrażnienie jeszcze większe niż do tej pory.Szczęście że miałem akurat w ten dzień spotkanie u terapeuty i tak przy rozmowie wyszło że to ja mam takiego głoda że hoho.Tak ale przez cały ten czas nie pomyślałem o tym to znaczy brałem to pod uwagę ale z drugiej strony jakoś to wypierałem sam nie wiem dlaczego.Tak ewidentne sygnały i nic jakby to nie dotyczyło mnie.Jaki ten mózg jest pokrętny.Dziś mogę to opisać bo już jest ok.Bardzo to przeżyłem i dostałem niezłą lekcję.NIe zapominaj kim jesteś i co po pierwsze trzeba zrobić aby to zahamować jak najwcześniej.Ja niestety to rozkręciłem do maximum.Nie nie zapiłem ale nawrocik już był niezły a z tą droga do zapicia bardzo prosta.Tak obserwacja siebie nie dała w tym przypadku wiele.Sygnały z zewnątrz lekceważyłem aż obudziłem się z ręką w nocniku.Do czego kolejnym razem posunie się mój organizm aby otrzymać to co zapewniało jemu i mnie komfort przez lata? Ja jestem bogatszy o kolejne dośwoadczenie ale czy przypomnę sobie o nim kolejnym razem.Mam nadzieję że tak a to co dziś napisałem posłuży mi za przypomnienie tych dni.
Teraz jestem wolny i szczęśliwy że jednak nie uległem nie sięgnąłem po ten pierwszy kieliszek.
Niby nic a jak bardzo może zmienić taka sytuacja człowieka.J\Nie wiem czy to ktoś przeczyta jeżeli tak to uważajcie bo licho nie śpi.Zawsze muszę pamiętać kim jestem i przede wszystkim swoje niedomagania wiązać właśnie z głodem alkoholowym.Nie zapiłem a to właśnie dzięki temu że w porę inni zauważyli że coś jest nie tak a ja ich wreszcie posłuchałem.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Sro Lip 06, 2016 9:57 pm

Witam.Dziękuję że podzieliłeś się z nami /bo myślę że nie tylko ja czytam jeszcze to forum/ tak nawroty to jak sobie przypomnę były u mnie-były???.Nie były są,choć już coraz mniej ich jednak są.Wydawało by mi się że już mnie nic nie ruszy-ale tylko wydawało mi się.Nie tak dawno przecież spotkałem kumpla z dawnego AA,z dawnego klubu abstynenta /kiedyś na samym początku swego trzeźwienia pomagał zakładać klub/ 24 lata nie picia,24 lata abstynencji to przecież kupa czasu.Spotkałem go gdzieś z pół roku temu,wtedy przyznał się że złamał swą abstynencję poszedł na ryby i w trójkę wypili 1 litra wódy.Nic się nie stało mówił,"nawet kacora nie miałem".Ostatnio spotykam go w sklepie,ku,,,a Zygmunt ja piję i nie daję rady zaprzestać.Moja odpowiedź krótka-"wiesz co masz robić-wracaj do swoich".Nie wiem co robi dziś,nie wiem czy pije czy poszedł po pomoc-nie interesuje się już nim.On wie co ma zrobić.Kiedyś lata temu go podziwiałem,odszedł od AA odszedł od klubu,stowarzyszenia i nie pił,nie pił kupę lat-"widzisz można sobie dać radę,bez tego całego AA,bez klubu tylko trzeba chcieć".Też tak wtedy chciałem,tyle tylko że nie widziałem że to już nie on cichy spokojny,pełen dobroci uczciwości X/tak go nazwijmy X/.X nie pił to co że rozwiódł się z żoną,znalazł nowszy model,X olał dzieci które były w wieku szkolnym,założył firmę gdzie udawał wielkiego biznesmena,udawał że płaci ludziom,a lubił zatrudniać alkoholików którzy są zaraz po odwykach,bo wiadomo że nawet za 800 złotych miesięcznie będą pracować bo pracy nie mieli.X zapił i nikt go dziś nie żałuje,dziś podśmiechują się z niego,widzicie biznesmena.A ja kiedyś też tak chciałem.Dziś mi go żal,jednak wiem że mu nie pomogę,jak on nie pomoże sobie sam.I Wiesz co nie miałem nawrotu,nie byłem zdenerwowany,nie czułem się źle,nie miałem suchości w ustach.Jednak piłem,chlałem w nocy jak mało kiedy,widziałem ludzi z którymi piłem,znałem ich -choć dawno ich nie ma wśród ludzi żywych,czułem potworny strach,potworny ból że znów zawiodłem siebie,moich bliskich,zawiodłem wszystkich do okoła.Widziałem jak w realu tory pociąg i obudziłem się zlany potem,wystraszony spłakany,pot spływał po mnie jak bym wyszedł spod prysznica - pognałem do żony która jeszcze nie spała,musiałem wyglądać jak upiór bo sama się wystraszyła i długo nie mogła mnie uspokoić.Tylko sen,to na szczęście był tylko sen-jednak jakże realny.Co się podziało że po tylu latach powróciło choć w śnie picie???.Dziś już wiem dla czego,bo tak gdzieś głęboookkkkooo we mnie dałem sobie prawo do rozmowy z pijanym kolegą którego kiedyś podziwiałem który dla mnie kiedyś był kimś wielkim.Sen trwał godzinkę-tak godzinkę zanim się obudziłem ze strachem.A wydawało mi się że trwał ten sen wieczność.I przecież wiem że nie jestem sam,wiem że mam rodzinę stojącą za mną okoniem,mam stowarzyszenie,terapię,"moją" terapełtkę Was tu na forum i całą kupę ludzi którzy mi dobrze życzą-jednak ten sen dał mi dużo znów do myślenia.Ja wiem że nie mogę sobie odpuścić,nie mogę zapomnieć kim jestem,i nie mogę nigdy być za pewny.Sory kolego że w Twym wątku tyle opisałem,jednak widzę powiązanie do Twych doświadczeń-może nieco innych jednak sens mają jeden.Dziś ja wiem-że ja nie mogę sobie nawet na "chwilę" odpuścić przebywanie z ludźmi takimi jak ja.Pozdrawiam i dzięki że opisałeś swe złe "chwile" - kolejne doświadczenie,kolejne wzmocnienie,kolejna siła.Dobranoc.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Czw Lip 07, 2016 6:30 am

Napisałeś w moim wątku?To dobrze.Znaczy to że nie na darmo się produkowałem.I dzięki Ci za to.To jest wątek otwarty dla wszystkich.Jak już wcześniej pisałem jak bym chciał pisać tylko dla siebie to bym pisał pamiętnik.Myślę że właśnie tu warto się podzielić tym co przeżywamy szczególnie tym co dotyczy naszego trzeźwienia.Tak Laku to co opisałeś to kolejny przykład jak na nas działa nasza podświadomość.Na sny niestety nie mamy wpływu ale to co w realu to tylko zależy od nas.Jak tam remoncik?Miałem wczoraj do Ciebie uderzyć ale jak zwykle czas.Nie mniej pamiętam o zaproszeniu i na pewno Cię odwiedzę.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Pon Lip 11, 2016 8:55 pm

Very Happy Ha,pokój skończony,odmalowany,panele założone i tylko czekam na wsparcie "siłowe" wnieść "wypoczynek,a tu niestety nie podołam sam,nawet z moją Perełką-ciężki jak diabli i gabarytowo wielki,po schodach trzeba z nim zaiwaniać do góry,a strome są - nawet nie próbuję bo mógłbym zostać na tych schodach na zawsze.Obiecane mam że w czwartek zjawi się siła chłopa by mi pomóc-znaczy ja im będę jedynie kibicował. Razz .
Jadę jednak do Lichenia,Piotr-czyli mój kolega zwany Pitrem też chce jechać a że nie posiada samochodu a ma prawko i dobrze jeździ to mam 2 go kierowcę i jedziemy już 29 lipca a wracamy 31 lub 01.08 zależy od ruchu na drogach.Licheń jak już pisałem to druga Częstochowa /zlot rodzin z problemami alkoholowymi,narkotykami itp/ Mitingi,spotkania,wykłady/Woronowicz/ i nawet przewidziana zabawa,a poza tym rozmowy z takimi jak ja,jak Ty, jak nasze żony- i wielkie spotkanie z Ludźmi z 2 go forum na którym gdzieś tam jeszcze piszę /ok 40 osób/ wielu już zna, poznałem osobiście na spotkaniu w Kruklankach/mazury/ 2 lata temu,jednak wtedy było nas tylko 15.A są ludzie i z Szczecina,i z Lublina-tak że cała Polska-może byś Krzysztof pojechał??? Żonę po pachę,w samochód i jazda,namiocik śpiworek,jak dawniej jak harcerze,tyle tylko że nieco starsi.Zastanawiałem się czy jechać,trochę się bałem tych kilometrów /zdrowie nie te/ jednak kiedy Piter się "zapalił" do wyjazdu nie zastanawiamy się ani minuty.Sorki że nie odpisuję zaraz,jednak w końcu wakacje-/chmmmm a inni mają je od forum stale/ ale jka jest wpis to odpisuję.Pozdrawiam Cię Krzysiu,I całą Twą rodzinkę-zastanów się może warto pokazać żonie ilu nas jest,i jak zdrowiejemy,jakie problemy nadal mamy,jak nieraz inni nas nie rozumieją,a po takich spotkaniach "zaskakują"-przecież my już wiemy - że nie wystarczy tylko nie pić.Kolejne doświadczenie,kolejny krok do przodu,a jeszcze z małżonką,z rodziną,do sanktuarium,do Lichenia-spróbuj,a nóż szanowna małżonka powie jedziemy Krzysiu...........Pozdrawiam jeszcze raz. Very Happy
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Wto Lip 12, 2016 4:52 pm

Witam
Oj jakby było dobrze ale raczej nie skorzystamy.Wiesz teraz mam urlop a potem żona i tak nie możemy się coś razem zejść z tym wolnym.Mimo to że urlop ja także coś grzebię bo jak wiesz koło domu to nie kończąca się opowieść.Skończysz jedno to trzeba robić drugie a niestety też tylko co potrafię to we własnym zakresie.Może nie pięknie ale sam i to na trzeźwo.Teraz widzę jak to cieszy jak coś zrobisz i nie musisz na drugi dzień poprawiać a jeszcze ile krytyki przy tym było oj i tylko się napić.Teraz jak se zrobię to tak mam.No i czas leci.Coś nie mogę się do Ciebie wprosić ale zapewniam że jeszcze Cię odwiedzę.Co do wyjazdu do Lichenia to jak pisałem raczej odpada gdyż wybieramy się 20 sierpnia do zakopanego i to raczej już zaklepane Sławek zbiera kaskę i trzeba sobie miejsca rezerwować więc chwała że i to udało mi się jakoś przedyskutować i wdrożyć.Jak już zapłaci to i pojedzie.Małymi kroczkami do przodu.Ale coś się dzieje.
Powodzenia w te upalne dni i do zobaczenia.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pią Sie 05, 2016 6:27 am

No to jestem.A tak coś klepnę żeby po jakiś czasie przeczytać i porównać swoje myślenie w miarę trzeźwienia.Nic nowego.Na szczęście z głodem sobie poradziłem oczywiście alkoholowym który to ostatnimi czasy strasznie mnie dopadał. Ale jest ok i to właśnie dzięki innym trzeźwiejącym alkoholikom i kontaktom z terapeutą.Tak teraz wiem i łapię się tego jak przysłowiowy tonący brzytwy co przynosi niezłe rezultaty.Tak brzmi to jak bym się chwalił tak chwalę się bo bo robię coś co przynosi owoce mojej pracy nad sobą.Dziś już wiem że nie ma trzeźwienia w pojedynkę sami nic nie zdziałamy.Nasz mózg i tak nas oszuka ale gdy w porę zareagujemy jest szansa na trzeźwe życie.Ostatnio też kolega zwrócił się do mnie o pomoc ale kim ja jestem aby pomagać innym męczącym się jeszcze w tym szambie alkoholizmu.Nie mniej starałem się coś zrobić doradzić gdzie się udać nie jak przestać pić ale gdzie można otrzymać fachową pomoc przynajmniej na począ tku tej drogi.Rozmawialiśmy trzy godziny i gdy już byłem pprzekonany że ta rozmowa przyniosła jakieś rezultaty.Straszne rozczarowanie.Jak tylko wyszedlem kolega zaraz udal się do nocnego po zaopatrzenie na noc.I czy mam zwątpić że to nic nie dało.Tak myślałem z początku bylem zły na niego ale potem gdy przypomniałem sobie moje początki to jakby tak samo to samo zachowanie nie potrafiłem wytrzymać bezz alkoholu musiał być zawsze przy mnie choćbty tak w razie czego.I jak widzę teraz on także ma wielkie poczucie wstydu bo mnie omija już tydzień szerokim łukiem niestety tkwi w tym nadal już jest w ciągu chyba z miesiąc ale mam nadzieję że coś tam zostalo z tej naszej rozmowy i odważy się zrobić kolejny krok już dalej.Może jeszcze nie dotkną tego przysłowiowego dna.Własnego dna.Żal mi człowieka ale nie jestem w stanie nic więcej zrobić.Teraz wwiem że to musi być decyzja moja i tylko moja że chcę zaprzestać pić.Myślę że on nie chce pić chce z tym przestać ale też zdaję sobuee z tego sprawę jak jest to ciężko zrobic.Jak ciężko jest przyznać się do włassnej porażki ale cóż ważne że już jakaś iskierka jest.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Pią Sie 05, 2016 6:35 am

A jeszcze taka prośba jeżeli przeczyta to ktoś to proszę dołączcie się do wątku.Może mi doradzicie jak postępować w takiej sytuacji jak opisałem powyżej.Powiem szczerze że brak mi koncepcji a nie chciałbym na siłę truć o szkodliwości alkoholu bo pewnie to już wie z autopsji.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Pią Sie 05, 2016 4:16 pm

Pozwól Krzysiu że "przetrawię" to co napisałeś i odpowiem jeśli pozwolisz w najbliższym czasie,tak jest mi znane uczucie bezsilności do drugiego człowieka,dziś widzę to inaczej niż jeszcze parę lat temu.Jedno wiem na pewno-pomagając komuś,nie oczekuję dziś na podziękowania,na jakikolwiek "rewanż " z jego strony.Wiem że takie oczekiwania dla mnie to toksyny,toksyny które mnie ranią a nie tą drugą osobę.Jedno wiem że pokazując mu drogę,gdzie ma się udać po pomoc postąpiłeś jedynie słusznie-a jednak on wybrał inaczej,i dziś też daję sobie taką możliwość-wybory są tej drugiej osoby,podpowiedzieć jedynie pokazać że się da i tyle.Powrócę do tego wydarzenia na własnym przykładzie-osoby tej drugiej,tej pijącej.Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by Aga on Pią Sie 05, 2016 11:12 pm

Witaj Krzyśku.Wiem po sobie,że żadne porady i rady,pomoc na siłę nie zdawały egzaminu.Sama musiałam rąbnąć grzywką o beton,żeby zrozumieć,iż nie chcę tak żyć.
Też całkiem niedawno chciałam zabawić się w samarytankę,ale ze względów osobisto-finansowych,nie bezintersownie.
Pokierowałam ojca młodszego syna,pokazałam jak wygląda miting,gdzie są terapie.Poszedł na dzienną,ku mej radości(już widziałam jak po terapii idzie do pracy i płaci mi alimenty cheers ).Nie dotrwał do końca,wrócił ,skąd przyszedł.
Wiem,ze więcej już nie mogę zrobić.On wie,gdzie się udać,wie kogo zapytać.Co zrobi? Jego wybór.
avatar
Aga

Liczba postów : 28
Join date : 03/08/2016
Age : 48
Skąd : Szczecin

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Sie 06, 2016 6:39 am

Witaj Aga.Fajnie że się odezwałaś i zawitałaś w moim wątku.Zapraszam ile razy tylko jest ku temu możliwość a nawet potrzeba.To fakt trochę mocno się w to zaangażowałem na początku jak napisałem czułem złość ale właśnie dzięki takim słowom jak powiedział Laku czy ty widzę że nie warto się zbyt angażować.Tak pokazać swoim przykładem że się da.Pokazać drogę a nawet przybliżyć drogę którą sam szedłem aby być w tym miejscu w którym jestem i być dumny z tego osiągnąłem.Tak Laku dobrze napisałeś jest to toksyczne skaża moje myślenie i chwieje wiarą w ludzi w drugiego alkoholika który twierdzi że chce zaprzestać picia chce żyć inaczej i daje ciała.Z drugiej strony moje zaślepienie.Zbyt mocne zaangażowanie w chęć wyciągnięcia kolegi z bagna sprawiło to że zapomniałem o sobie o tym co ja robiłem zanim doszedłem do tego miejsca Ile razy już nie pamiętam oszukiwałem żonę córkę i wszystkich bliskich że coś z tym zrobię ile razy oszukiwałem siebie i już sam nie wiem dziś co mnie pchnęło aby podjąć te ostateczną decyzję że nigdy ale to nigdy nie chcę się napić alkoholu (przynajmniej świadomie).Zdaję sobie sprawę z tego że życie alkoholika to jak spacerowanie po polu minowym lub z odbezpieczonym granatem w kieszeni.Tak delikatnie aby się nie potknąć.Tak przynajmniej ja sobie to tłumaczę i dobrze mi z tym jak do tej pory. Chęć trzeźwego życia i wspomnienia z minionego strasznego życia umacniają mnie w tym moim przekonaniu.I jest ok.Po tym co napisaliście to faktycznie nie czuję złości dlatego że mi się nie udało przekonać człowieka jakie piękne jest życie bez alkoholu ale raczej smutek i żal chociaż nie wiem ci jest gorsze z dwojga złego.Nie mniej zaszczepiłem w nim jakąś iskierkę coś o czym mam nadzieję myśli kiedy otwiera kolejne piwo i może wreszcie to przyniesie rezultaty.A to jest takie proste.Wystarczy żebyś tylko nie pił,żebyś dał organizmowi dojść do siebie nie był cały czas skazany na myślenie przez alkohol ile razy ja to słyszałem dlatego łatwiej mi to teraz zrozumieć.Jak straszna i pokrętna jest choroba alkoholowa i jak to słyszę nieraz NA WŁASNE ŻYCZENIE.Może i tak ale na własne życzenie nikt przy zdrowych zmysłach nie zabija siebie i niszczy wszystko na około.Im więcej spotykam takich właśnie ludzi dziękuję Bogu że dał mi siłę do zaprzestania picia i przejąć kontrolę nad własnym życiem.Widzę jak wielka musi być ta siła na początku kiedy już chcemy przestać pić mamy wszystkiego dość a jakiś zły duch budzi nas w nocy i każe iść do sklepu nieraz w mrozie w śniegu w kapciach i piżamie jak takową jeszcze mamy.Smutne to jak tak o tym piszę ale to jest nasza szara otaczająca nas rzeczywistość.I w tym smutnym nastroju pozdrawiam z zasnutej chmurami mieściny solnej. A no i dodam jeszcze że jakoś lżej mi na duszy.I niech kto powie że to forum nie ma sensu. Very Happy tongue
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by Aga on Sob Sie 06, 2016 3:09 pm

krzych71 napisał: trochę mocno się w to zaangażowałem na początku jak napisałem czułem złość(...........).Po tym co napisaliście to faktycznie nie czuję złości dlatego że mi się nie udało przekonać człowieka jakie piękne jest życie bez alkoholu ale raczej smutek i żal

Powiem tak.
Dla mnie to Twoje oczekiwania-niespełnione-wobec drugiej osoby.
Póki spełniałam oczekiwania innych,byłam bardzo nieszczęśliwa,starałam się je spełniać,ale zawsze wychodziło później jak zwykle-wracałam do swoich schematów,wbijałam się w poczucie winy.
Przybierałam wiele masek(o których piszę u siebie) byle przypodobać się,uzyskać akceptację.
Tu widzę Twojego kolegę,który teraz Cię Krzyśku omija.
Odkąd zaczęłam więcej robić dla siebie,nie innych,moje życie nabrało tempa,kolorów,rozmachu.
Póki miałam oczekiwania wobec innych,również co chwilę pławiłam się w złości ,żalu,smutku i irytacji.
Na dziś nie mam oczekiwań.Owszem bywam zawiedziona,również czuję złość,ale tym razem już konstruktywną,ale już nie nakręcam się sprawami,które nie spełniły moich oczekiwań.
Jak i nie tańczę pod publiczkę,nie robię wbrew sobie,są osoby,które mnie nie akceptują,jednak nie spędza mi to snu z powiek.
Moje życie jest dla mnie najważniejsze,i staram się robić sobie dobrze,jakkolwiek to brzmi Very Happy
avatar
Aga

Liczba postów : 28
Join date : 03/08/2016
Age : 48
Skąd : Szczecin

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sob Sie 13, 2016 9:48 am

Oj brzmi nieźle.Bo wydaje mi się że właśnie w trzeźwieniu to jest ważne.Patrzeć na siebie i akceptować się takim jakim jestem.Nie dla innych ale dla siebie.Bardzo ładnie jest to wszystko zawarte w Desideracie. http://www.desiderata.pl/ .Bardzo mi się podoba ten tekst i odkąd przeczytałem go po raz pierwszy często mi towarzyszy.W chwilach właśnie zwątpienia,kiedy czuję jakiś mało wartościowy przypomina mi o tym że mimo swojej ułomności jestem człowiekiem.I mam prawo być takim jakim właśnie jestem.I teraz zapytam czy myślenie o sobie o tym aby mi było dobrze to jest egoizm?Pewnie tak bo przecież jak piłem to też myślałem tylko o  sobie aby mi było dobrze aby się łeb kiwał i d..a zaplatała.Teraz też myślę o sobie o swoim trzeźwym życiu więc nadal jestem egoistą ale już teraz nie mam z tego powodów wyrzutów sumienia bo to jest egoizm konstruktywny i puki takim jest to i innym ze mną jest dobrze.No przynajmniej tak myślę.Więc róbmy sobie dobrze Very Happy
A wracając do tematu zaangażowania w problem kolegi to już jest ok złość minęła i jak pisałem zastąpiło to uczucie współczucie.
Przypomniałem też sobie siebie z okresu kiedy próbowałem coś robić aby nie pić kiedy chciałem przestać a nie mogłem się sam ogarnąć w szale.I coś zaskoczyło wreszcie i tak się toczy.Teraz ten smutek wypełnia z kolei radość i zadowolenie że może z tej nasze rozmowy z kolegą coś w nim zostało.Aktualnie jest na detoksie i mam nadzieje że podejmie dalsze kroki.Poszukał jednak pomocy za drugim razem nie u mnie ale u nasze koleżanki która już nie odpuściła tak jak ja i go przekonała.A może już doszedł do tego swojego dna? Cokolwiek by się nie zadziało to na pewno już to w Nim zostanie.Byle by tylko przyniosło oczekiwany efekt.Bo wiem z własnego doświadczenia że kolejne zapicia dołują coraz bardziej.Po każdym zapiciu psycha już nie jest taka sama i coraz gorzej jest żyć samemu z sobą.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Sob Sie 13, 2016 9:21 pm

Sławek z rodzinką się bawi na weselu ja z Perełką zrobiliśmy im posłanie/na 9 osób/i pewnie dotrą gdzieś jak będą mieli dość Very Happy Tylko ciekaw jestem czy Sławciu tańczy czy się "kryguje" bo jak sam mówi taniec to nie jego żywioł Razz .....Czy tak do końca jak piłeś myślałeś tylko o sobie? Myślę że nie do końca to jest takie prawdziwe.Krzysiek ja z kolei chciałem w sobie "zabić" wyrzuty sumienia,te z wczoraj i te z lat poprzednich,bałem się prawdy o sobie,bałem się odrzucenia,szukałem miłości,przytulenia,zrozumienia.Jadnak dziś wiem że nigdy,przenigdy bym tego nie dostał żyjąc w zakłamaniu,żyjąc użalając się dalej nad sobą jaki ja jestem i byłem "biedny" właściwie od dzieciństwa,a to mnie mama nie kochała/kochała,tyle tylko że nie umiała mi tego okazać/ że nie miałem kolegów/czy rzeczywiście?/.Chciałem dać swojej żonie swoim dzieciom inny dom inny niż ja miałem,chciałem im dać spokój,miłość szacunek-a jak wyszło??.Spiepszyłem sobie i im życie,nie nie całe,jednak co najmiej 15 lat,dlaczego 15 lat,ano widzisz jak byłem na pierwszym "odwyku" mówiono mi bądź prawdziwy,pokonaj strach i mów prawdę,pokonaj strach i opowiedz komuś o swej przeszłości,nie nie tylko tej od kiedy wychyliłem pierwsze piwo,pierwszy kielich.To jest moje,po co się komuś wywnętrzać?? po kiego czorta ktoś ma wiedzieć o mnie że jestem kłamcą,szydercą,draniem pod przykrywką uśmieszku.Tak było jeszcze przez 15 lat,i choć potrafiłem nie pić 1,2,4 lata to nic się we mnie nie zmieniało,nie zmieniałem się ja.Dziś wiem,że gdybym nie walną gębą o beton,gdybym nie zobaczył dna na pewno bym dziś nie trzeźwiał,dalej taplałbym się w tym bagnie tylko nie picia.Mogę dziś o tym głośno mówić jaki byłem,wiem że tak by było jeszcze bardzo długo,tak jak działa dużo moich znajomych-a gdzie prawda by "leżała"- dalej na dnie.I dalej bym mógł tylko sobie nie pić,i dalej chciałbym zbawiać świat,"pomagać" innym,a gdzie ja-gdzie ja-moja rodzina,moja kochana Ania,moje dzieci????.Dziś staram się chronić siebie,chronić moich ukochanych-tylko przez prawdę,i choć nieraz gorzka to jednak prawdziwa.Po to był mi potrzebny ten 2006 rok,po to by wreszcie mi "ktoś" powiedział kłamiesz,dalej się oszukujesz-popatrz do lustra kogo widzisz ???.I widziałem wtedy szpetnego faceta,który potrafi tylko oszukiwać,szukać poklasku u innych nie bacząc na żonę dzieci,matkę którą kiedyś tak bardzo nienawidziłem,bo zrzuciłem to bagno na nią,nie kochała,żałowała że mnie urodziła.Kiedy sięgałem po raz kolejny po wódę,piwo"sikacza","mózgojeba" przyszedł czas kiedy nie potrafiłem o tym wszystkim zapomnieć-i nawet kiedy głowa mi się kiwała,kiedy nogi już nie chciały mnie nosić,nie potrafiłem zapomnieć o swoim draństwie,dziadostwie,ba doszło do tego że zacząłem myśleć o swoim końcu-to było moje dno-moje wielkie dno.Sponsor-wiele bardzo wiele lat się wzbraniałem-nie potrzebuję sponsora,nie chcę,nie mogę,głupie słowo sponsor,jednak jakby się ta osoba nazywała jakby ją zwać to dziś wiem że jest to jedyna osoba która wie o mnie wszystko,i ja o niej też/bo na tym polega zaufanie/.Dziś jestem wolny,dla siebie prawdziwy,dziś piszę o tym,potrafię mówić gdy ktoś zapyta-gdy ktoś potrzebujący mnie zapyta.Nie wstydzę się już przeszłości,bo tak na prawdę wiem że taki nie byłem,potrafiłem płakać,nad krzywdą innych-nigdy nad krzywdą swoich bliskich.Jest inaczej-i za to dziękuję takim miejscom jak Rzepiska,AA,warsztaty,Al anon,innym alkoholikom,innym ludziom,swemu dziś Przyjacielowi/przez duże P/ sponsorowi.I oczywiście mojej żonie,mojej Annie,mojej Perełce-za co?? że wierzyła,że kochała,że kocha,że jest,że stara się jak może też zmienić siebie-siebie nie mnie.UFFFFFF.Pozdrawiam do zaś. Cool
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by krzych71 on Sro Sie 17, 2016 6:39 am

Tak Laku coś o tym wiem bo to ja kiedyś byłem najmądrzejszy i najważniejszy.Co do sponsora to powiem że nadal nie mam.Uważam że to jest wielka odpowiedzialność tak dla jednej jak i drugiej strony.Myslę że na te chwilę terapeuta mi wystarczy a sponsor to potrzeba wewnętrzna dla mnie duzy autorytet i myślę że jeszcze być może za krótko trzeźwieję za mało znam trzeźwiejących alkoholików aby wybrać tego jednego któremu można zaufać.Zaufać bardziej niż własnej żonie czy córce bo taka osoba to naprawdę musi wiedzieć o mnie wszystko.Wszystko aby mnie wspierać i pomagać oczywiście w oparciu o własne doświadczenie i wiedzę.Co prawda chyba tylko do końca roku i wtedy jeżeli będzie taka potrzeba płynąca z wewnątrz z serca poproszę o sponsoring.Chociaż dla mnie brzmi to dziwacznie.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by laku57 on Sro Sie 17, 2016 10:08 pm

Sponsor,sponsoring,to nie tylko Tobie wydaje się dziwaczne,mnie np to dalej nie przechodzi przez gardło.Dla mnie osobą której zaufałem jest dziś po prostu przyjacielem,na szczęście jak do tej pory nie zawiodłem się na nim.Tak samo jak mnie drażni na przykład mówienie o osobach które są na mitingu czy w klubie "moi przyjaciele".Jak mogą być nimi jak niektórych nie lubię,niektórych mi nawet żal,choć nie piją kupę lat.Ja absolutnie nikogo nie namawiam by miał "sponsora" to jego wybór,moje doświadczenie jednak "nakazuje" mi mówić o tym głośno że mnie to pomogło-nie mówię że pomoże to Tobie czy Tobie,jesteśmy przecież zupełnie różni-czy piszę nie prawdę?.Napiszę tylko jeszcze tyle,przez lata słowo "sponsor" podnosiło mi ciśnienie,nie wierzyłem że cokolwiek mi to da-a po cóż by ktoś inny ktoś obcy miał o mnie wiedzieć wszystko,prać brudy swoje tylko ja mogę u siebie-tak było przez lata.Dziś zmieniłem "patrzenie" na to,przez złość do kogoś poprosiłem o pomoc/czyt sponsoring/ z mojej złości przerodziło się to na wdzięczność,na przyjaźń.Ale to u mnie,to ja.Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Gdybyś tylko nie pił to........

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 3 Previous  1, 2, 3  Next

Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach