Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Keywords

Keywords

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Listopad 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Calendar Calendar

Listopad 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Calendar Calendar

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+


Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Strona 2 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Sob Lut 08, 2014 12:56 pm

Upadają autorytety, a co za tym idzie, tacy ludzie jak ja mają problemy w odnalezieniu się, w ciągle zmieniającej się rzeczywistości. Stanko , napisałeś praktycznie wszystko w tym temacie. Dzisiaj tak wygląda świat. Bezpośredni wpływ na nasze postawy mają politycy , media. Tworzą sprzyjający klimat do forsowania określonych zachowań w imię poprawności politycznej i fałszywie pojmowanej tolerancji. Jakkolwiek o miłości powiem że może być bez graniczna o tyle tolerancja nie. Przekroczenie tej granicy stanowi zaprzeczenie idei demokracji. Mam jasno określone te granice ,w wielu sferach życia, w innych nie wiem , bo nie musiałem rozstrzygać wewnętrznych sprzeczności i akceptowania rzeczy z pozoru nie akceptowalnych. Przykład: Forsowanie na poziomie Sejmu ZWIĄZKÓW HOMOSEKSUALNYCH, MOŻLIWOŚĆ ADOPCJI DZIECI JET DLA MNIE, JAWNYM NADUŻYCIEM POJĘCIA TOLERANCJI. Wielu polityków stało się zakładnikiem tej nie zdrowej sytuacji i nie potrafiło znaleźć /piszesz o nim/ złotego środka. Do rzeczy. Mniejszość nie może narzucać swej woli większości , bo jest to pogwałcenie podstawowych zasad demokracji. Nie potępiam nikogo, nie osądzam, jedynie nie zgadzam się z takim stanem rzeczy. Koniec kropka. Czy mam realny wpływ na rozwiązanie problemu. Tak. Przy wyborach , Jako jednostka , niewielki , ale milion podobnie myślących Sławków już tak!. Kiedy dojdę do końca naszej dyskusji/pisania/ tolerancja będzie miała duże znaczenie w samoocenie i odpowiedzi na aktualne wciąż pytanie. Jaka jest prawda o mnie, o Człowieku.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Sob Lut 08, 2014 4:36 pm

Stanko , myślenie tunelowe,to przypadłość osób uzależnionych, a że tak jest, nie muszę Cię przekonywać. Uwierz mi na słowo, bo takie stany umysłu przeżywałem. Pominąłem /tak mi się wydaje/, bardzo ważną rzecz. Cierpienie. Skupiłem się na miłości, i nie zauważyłem w porę roli cierpienia ,w przeżywaniu miłości. Jak sobie przypominam użyłem tych słów, ale w celu podkreślenia znaczenia danego zdania. W kościele uczestnicząc w mszy św. zawsze słyszę o cierpieniu. Wiadomo, cierpienie Jezusa na krzyżu. Teraz , a Jesteś sprawcą tego, zaczynam rozmyślać o cierpieniu jakiego doznałem w swoim życiu i jeszcze zapewne zaznam. Brakuje mi słów. Wiem że cierpienie , to fizyczne i duchowe może złamać człowieka i go upodlić/kolaboracja/. Odnosząc się do czasów współczesnych przywołuję w pamięci o bł.Maksymiliana Kolbe. /o zgrozo trochę zapomnianego/. Przecież poprzez niewyobrażalne cierpienie śmierci głodowej za bliźniego/ Pan Gajowniczek/. dał świadectwo prawdziwej potęgi miłości. Miłość pokonała cierpienie. Myślę że miłość i cierpienie towarzyszy nam od narodzin aż do śmierci i co z tymi darami zrobimy zależy od nas, bo mamy wolną wolę. Mając dwanaście lat , przeczytałem książkę Schulca, Kamień i Cierpienie. Książka ta opisuje życie Michała Anioła. Tyle lat i pamiętam. Wywarła na mnie wielkie wrażenie. Nie czułem się wtedy dzieckiem, rozumiałem że to bardzo ważne. W Tobie Stanko też mieszka miłość , bo masz cierpliwość do pisania i czytania moich myśli. Pewnie ,,ameryki nie odkrywam" ale ważne że siebie odkrywam, i niech to będzie moja mała wiktoria.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Wto Lut 11, 2014 12:06 am

Pytanie było kim jestem?, a ty piszesz "Pewnie ,,ameryki nie odkrywam" ale ważne że siebie odkrywam, i niech to będzie moja mała wiktoria". I o to chodzi abyśmy zawsze siebie odkrywali, zadawali sobie ciągle to samo pytanie. Te małe zwycięstwa pozwalają nam coraz bardziej poznawać swoje możliwości. Wtedy i cierpieniu można zaradzić. Czasem przyczyny cierpienia nie możemy zmienić ale możemy ją przyjąć jako dar, coś co pomimo, że cierpimy nas ubogaca. Miłość i cierpienie?
Uczeń do mistrza mówi tak. Chcę kroczyć za Tobą i Cię naśladować. Ale gdy trzeba przeżywać cierpienie tak jak Mistrz w imię miłości do Niego i drugiego człowieka już nie jest tak łatwo. Częściej deklarujemy chęć miłości i cierpienia ale gdy czas próby nadchodzi to wymiękamy. Czy to nas chroni przed cierpieniem, nie, to tylko je wzmaga. Zatem człowiek może cierpieć w imię miłości ale też dlatego, że jej nie przyjmuje. Ja często spotykałem w swojej pracy ludzi, którzy cierpieli, dopuszczali się wielu niegodziwości tylko dlatego, że nie potrafili lub nie chcieli kochać. A więc to ta miłość jest kluczowa w naszym życiu. Prędzej czy później każdy z nas musi poznać zasadniczą prawdę o człowieku, że żyjemy po to aby kochać i być kochanym. Aby uczestniczyć w niewyobrażalnym misterium miłości.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Sro Lut 12, 2014 3:08 pm

Uczestniczyłem dzisiaj w pogrzebie, znanej mi osoby. Raciechowice, mała miejscowość , kościółek drewniany z pięknymi polichromiami. Malowany tak swojsko, prosto, bez zbytku. Podczas mszy , zrozumiałem że w tym wyjątkowym miejscu, w tej jednej godzinie byłem świadkiem wszystkiego o czym tu piszemy. Dlatego msza św. ma moc i potęgę przekazu, bo zawarte są w liturgii podstawowe treści , które mówią o naszym człowieczeństwie. Narodziny i śmierć to cudowna tajemnica. Pisaliśmy o godności , miłości , wolnej woli, cierpieniu. Dopełnieniem wszystkiego jest śmierć. Doświadczyłem śmierci bliskich mi osób, ojciec 57 lat, żona 34 lata , brat 54 lata. Przeżywałem ten stan rzeczy na swój sposób, doznając uczucia bólu , żalu i zagubienia w tej nowej , jakże innej sytuacji. Dzisiaj jestem dojrzalszy, bogatszy o doświadczenie utraty bliskich osób. . Śmierć nie musi być końcem wszystkiego co ziemskie. Wyzwala we mnie wszystkie te uczucia o których piszemy tylko, że w jednym czasie. Jest to eksplozja uczuć i doznań, ma taką siłę i moc że niejedna osoba, już nigdy nie może się podnieść, odnaleźć spokój i radość życia.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Czw Lut 13, 2014 9:10 am

Świetnie to napisałeś. Śmierć jest tylko przejściem ze świata rozumianego przez nas jako materialny do innego świata. My nie potrafimy go sobie nawet wyobrazić. Jednak to nadal nieodłączny element naszego życia.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Czw Lut 13, 2014 1:35 pm

Nim odważę się napisać ,, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku" muszę dokonać dokładnej analizy moich dotychczasowych dokonań. W kontekście tego co już napisałem ,odnajduję się w tym swoim człowieczeństwie. Wiem że nie jestem doskonały. Wiem że życie zgodne z Wartościami daje mi pewność, że droga jaką obrałem jest słuszna. Dyskusja, którą podjąłem z Tobą, pozwoliła mi wyjść z mgły przypuszczeń, domysłów, domniemań. Ważne rzeczy potrafiłem nazwać i ustosunkować się do nich. System wartości, który jest moją wizytówką i którego się nie wstydzę, jest drogowskazem, który obrałem w tej ziemskiej wędrówce. Ważne jest ,abym w porę orientował się że schodzę ze ścieżki, że podejmuję ryzykowne decyzje , zachowania. System wartości, którym tu pisałem ,niejako w małej mierze mówi o mnie jako o człowieku. Stanko, a co z całą resztą życia. Czy wszystkie opisane wartości stosuję w życiu codziennym. Czy można pogodzić Wartości z normami społecznymi. Jak żyć i nie wchodzić w konflikt, z coraz bardziej zlaicyzowanym społeczeństwem. Jak bronić swoich racji, nie ujmując innym prawa do swobodnego wyboru ,, jak żyć".

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Czw Lut 13, 2014 8:48 pm

Zadałeś dobre pytanie. Jak żyć i nie wchodzić w konflikt, jak bronić swoich racji nie ujmując innym prawa wyboru. Ludzie, którzy uznają tylko swoją rację, są skłonni podjąć walkę z myślącymi inaczej. Wtedy atakują oponenta zmuszając go czasem do obrony. Później wykorzystują jego reakcję przeciwko niemu. W konsekwencji oponent nie chcąc konfrontacji dwa razy traci. To tylko jeden z możliwych przykładów. A więc jak bronić swoich wartości skoro winniśmy szanować nawet naszych dręczycieli. Musimy uczyć się asertywności. Asertywność to nie jest jak się powszechnie sądzi sztuka odmawiania np. picia. To przede wszystkim sztuka wyrażania siebie, (swoich poglądów, wartości, pragnień, itp) w kontaktach z innymi osobami, tak aby nie naruszać ich wartości. Wbrew pozorom to nie takie trudne. Aby uczyć się tak rozumianej asertywności należy się do tego wcześniej przygotować. Należy wyzbyć się pychy, nauczyć pokory, nabrać szacunku do każdego a przede wszystkim oponenta, jakiekolwiek byłyby jego poglądy. Czasami aż prosi się aby odstąpić od reakcj, właśnie ze względu na poglądy. Ale wtedy może to przybrać formę lekceważenia co może przynieść więcej strat jak zdrowa asertywna dyskusja. Zatem bronić swoich wartości możemy bez użycia siły, nie narażając na szwank kogokolwiek. Czasami jednak może zaistnieć konieczność skorzystania z pomocy instytucji np. sądu, mediatora czy innych. To jednak skrajne przypadki. Musimy pamiętać, że zawsze możemy, przerwać, wycofać się itp., szczególnie wtedy gdy do głosu zaczynają dochodzić emocje, których nie jesteśmy w stanie opanować.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Czw Lut 13, 2014 9:42 pm

Sławku a czy chcąc opisać jak jest prawda o nas o Ludziach musimy dokonywać analizy dokonań. Powiem Ci gdybyśmy tą prawdę mieli przedstawić na podstawie ludzkich dokonań, to ta prawda o nas byłaby przerażająca. Moim zdaniem ta prawda jest wartością stałą, niezależna od naszych dokonań. Nasze wartości mają niebywałe znaczenie, pozwalają nam pewnie kroczyć "w ciemności". Ale zawsze może dojść do sytuacji kryzysowej, gdzie jak piszesz niepostrzeżenie zejdziemy ze ścieżki, podejmiemy to ryzykowne zachowanie. Przecież nie może to nas dyskwalifikować z marszu przez życie. Nie możemy też przyjąć tezy, że te zachowania zawsze nas osłabią w tym marszu. Mogą przecież niezwykle umocnić. Wtedy alkoholik będzie mógł powiedzieć, że Pan Bóg, jakkolwiek Go będzie pojmował, obdarzył Go tą straszną chorobą aby stał się lepszym człowiekiem. Swoją dysfunkcję przyjmuję jako dar i pomimo upadków, w imię swoich wartości ciągle wstaję i z podniesioną głową kontynuuje swój marsz.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Pią Lut 14, 2014 6:53 pm

Stanko , jeśli piszesz o wartości stałej, to w pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem. Jeśli poprzez doświadczenie/przeżycie/ dochodzę do prawdy absolutnej, źródła wszystkiego i ustanawiam swój system wartości, to znaczy że jestem człowiekiem spełnionym. Wyznaczyłem sobie pewne granice w wielu sferach życia, tzn. określiłem swoją wolność. Podałeś przykład z twórczości Wisławy Szymborskiej. Jedno zdanie , a jaką ma siłę przekazu. Być asertywnym ?, nie jest takie łatwe, jak żyjesz w środowisku , które nie wie co to jest asertywność. Trudno iść przez życie pod prąd. Myślę że jest to bardzo trudne, nie mniej jednak są takie sytuacje w życiu że należy właśnie jasno się określić, jaka jest prawda o mnie i bronić swoich wartości, w przekonaniu że taka postawa będzie doświadczeniem dla innych. Pozytywnym doświadczeniem. W mojej hierarchii wartości nie ma miejsca na zgodę, na wprowadzaną w Belgi eutanazję dla dzieci. Wyjaśniłem moim oponentom że decyzja taka to pogwałcenie wszelkich norm świata zachodu , który wyrósł i ma chrześcijańskie korzenie. Eutanazja to nie szczyt rozwoju cywilizacyjnego. To przekroczenie pewnych granic/norm/ do tej pory nieprzekraczalnych. Argumentami ,o nie zbywalności wartości przypisanych człowiekowi , osiągnąłem zrozumienie i pewne osoby zwątpiły w słuszność podejmowanych decyzji w Belgi. Dzięki Tobie Stanko, broniłem Godności dzieci, używając wiedzy , której uczę się od Ciebie. Byłem skuteczny i nie poznaję siebie. Jestem dzisiaj zadowolony z siebie. Kilka osób zrozumiało że jest to droga do nikąd, później to już może być tyko gorzej. Królowi Belgi pomyliło się . Może i namaszczony przez Boga na to żeby Królem był, ale Bogiem to na pewno nie jest.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Sro Lut 19, 2014 1:01 am

Poruszyłeś bardzo trudny temat. Znowu wracamy do "miłości i cierpienia". Godność Człowieka jest naturalna, wrodzona, wewnętrzna i niezbywalna. Właściwa interpretacja tych przymiotów, zdecydowanie wyklucza eutanazję, która musi być zamachem na Godność Człowieka. Cierpienie nie jest rozumiane tak samo przez ludzi. To odczucie subiektywne, nadto może się zmieniać. Tak naprawdę nie jest mierzalne (brak przecież wzorca). Tym bardziej, że w tym przypadku chodzi o przeżywanie cierpienia przez dziecko. Dziecku, które jest kochane przez bliskich nawet nie przyjdzie na myśl eutanazja. To dorosły będzie musiał przyjąć na swoje sumienie odpowiedzialność za podsunięcie takiego pomysłu, a potem jak zakłada projekt belgijskiej ustawy zgodzi się na to. Ostrzeżeniem dla Belgów powinien być polski przypadek (choć nie dot. dziecka), gdzie dorosły sądownie żąda prawa eutanazji i nie uzyskuje go. Potem otrzymuje wsparcie od fundacji i zaczyna żyć. Dzisiaj chociaż nadal choruje tak samo, głosi pochwałę życia. Właśnie skończył studia. Sławku masz rację, my zawsze musimy stawać po stronie życia. Choćby komuś udało się nie wiem jak racjonalnie uzasadnić potrzebę eutanazji, to zawsze będzie to naruszanie Ludzkiej Godności Osobowej. Będzie to otwieranie drzwi do nadużyć, wystarczy wówczas zmieszać to racjonalne uzasadnienie, dodać trochę ideologii, odpowiednio zinterpretować prawnie usankcjonowane warunki dopuszczalności i możemy eliminować określoną grupę ludzi. Wtedy potwierdzimy to przed czym nas przestrzegał Jan Paweł II w encyklice "Ewangelium vitae". On przewidział , że najbardziej zagrożona jest Godność Człowieka słabego - chorego. Sławku cieszę się, że byłeś skuteczny w obronie życia. TO Twoja zasługa, twoje przemyślenia są bardzo "filozoficznie dojrzałe". Ciągle podnosisz poprzeczkę i coraz trudniej odpowiadać na twoje wpisy. Myślę jednak, że temat jednak warto kontynuować, zapraszam do dyskusji pozostałych forumowiczów.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Pią Lut 21, 2014 7:11 am

Tak Stanko. Trudny to temat, bo dotyka spraw ostatecznych w życiu człowieka. Dotyka i zaburza mój świat, jego pojmowanie. W świecie fizycznym, tym materialnym wszystko ma swój kres. Czasem pewne procesy po osiągnięciu apogeum nie ulegają zagładzie, lecz wracają do punktu wyjścia. W przypadku naszego cielesnego bytu, rozum człowieka staje w jawnej opozycji do praw natury, i stara się ingerować w nią. W swoim życiu przeżywałem trudne chwile. Będąc w fazie chronicznej choroby alkoholowej, brak kolejnej porcji alkoholu powodował cierpienie, którego nie potrafiłem inaczej zinterpretować i koncentrowałem się na jednym - jak zdobyć alkohol i uśmierzyć cierpienie psychofizyczne. Myśli moje nakierowane były na śmierć,, ucieczkę od konsekwencji swoich poczynań. Rozważania takie , choć nigdy nie miałem myśli samobójczych, pozwalały mi nabrać pewnego dystansu do sytuacji w jakiej się znalazłem. I tutaj jestem w stanie zrozumieć w pewnym sensie osoby proszące o eutanazję , bo w swoim subiektywnym odczuciu nie dostrzegają innej możliwości. Myślenie jest takie. Ja - moja choroba, cierpienie-brak realnego rozwiązania problemu połączony z brakiem nadziei- myśli i decyzja o skróceniu cierpienia. Jestem szczęśliwy że w tych trudnych chwilach (pewnie intuicja ) podpowiadała mi że mam w sobie te przymioty , o których tu piszemy. Pragnienie życia jest naturalne i stanowi wartość samą w sobie. Cierpienie jest wartością w samą w sobie. Jest nieodłącznym towarzyszem życia , każdego człowieka. Jakże wszystko to jest skomplikowane. Znaleźć złoty środek, o którym pisałeś, w życiu, tym fizycznym i nie materialnym, zaspokoić własne pragnienia/nawet te materialne/ i być w zgodzie z własnym systemem wartości. Jak to jest Stanko , że to co jest we mnie , to nie materialne, nie poddające się prawom fizyki jest decydujące w moim życiu. Pewnie sam Pan Bóg maczał w tym palce. Do tej pory nie myślałem że człowiek jest wyposażony w taki boski oręż, niezbywalny i który się nie zużywa. Jest od początku do końca z człowiekiem. Miłość , wolna wola , godność i świadomość tego wszystkiego. Szkoda że Janukowycz o tym nie wie. Na Majdanie zwycięży Miłość !

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Sob Lut 22, 2014 11:53 am

No proszę i mamy odpowiedź i to jak pięknie nazwaną-"Boski Oręż". Miłość, wolna wola, godność i świadomość tego wszystkiego jak piszesz. Z tą świadomością jest różnie. Człowiek żyje dla miłości. Aby przyjąć ją od Boga jakkolwiek Go pojmuje,a następnie darzyć nią Boga i innych czyniąc dobro. Wtedy na pewno odnajdzie szczęście, w takim przypadku nawet cierpienie może być tym szczęściem. TO podstawowa prawda o Godności Osobowej Człowieka. Jeżeli uznamy, że źródłem tej miłości a zarazem godności jest Bóg to możemy mówić o Godności Nadprzyrodzonej Człowieka. W innym przypadku tą samą godność musimy nazwać Godnością Przyrodzoną Osoby Ludzkiej. Ale wtedy nadal trudno będzie odpowiedzieć na pytania po co żyję?, jaka jest prawda o mnie o człowieku? Bez wiary w Boga nie da się na te pytania precyzyjnie odpowiedzieć. Stanisław bez większego wgłębiania się w antropologie filozoficzną odpowiedział całkiem sensownie cytuję: "Jestem przekonany, że uruchomiony został temat ściśle związany z ideą Lubaszowej i pomoże wielu w łatwiejszym zrozumieniu i znalezieniu właściwej drogi.Ja mogę powtórzyć za bł. JPII - "Bóg jest miłością ", "Bóg Cię kocha - zawsze". Pojęcie tej miłości jak piszesz jest -myślę - właśnie odpowiedzią na kilka z tych pytań. Panowie gratuluję bo wspólnie wprawdzie bardzo prosto ale odpowiedzieliśmy na nasze pytania. Wątek jednak nadal warto kontynuować i spróbujmy wyjaśniać kwestie osobiste czy nawet społeczne, które łączą się z dotychczasowym tematem.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Sob Lut 22, 2014 6:57 pm

Lubaszowa . Kilkakrotnie w naszej dyskusji odnosimy się do Lubaszowej. Mój osobisty udział w spotkaniach, to konsekwencja moich poczynań w przeszłości. Czy tak musiało być?. Zapewne nie. Ułomność natury ludzkiej doprowadziła mnie w to miejsce, a mogło tak potoczyć się moje życie, że nawet nie wiedziałbym o istnieniu takiej miejscowości, która w tej chwili odgrywa znaczącą rolę. Godność Nadprzyrodzona i Godność Przyrodzona to klucz do realizacji tych warsztatów. Jako Stowarzyszenie realizujemy program światopoglądowo uniwersalny. Dlatego powyższe stwierdzenia, to złoty środek do tłumaczenia natury ludzkiej. Jesteśmy tam jedną wielką rodziną. Całą pozyskaną wiedzę odnosimy do siebie i rozstrzygamy we własnym sumieniu , niezależnie od światopoglądu. Choroba alkoholowa ma to do siebie , że nie dostajemy recepty od lekarza i idziemy do apteki , z przekonaniem w wyzdrowienie. Ludzie tacy jak Ty , to źródło wiedzy , a Lubaszowa to apteka. Jestem zwolennikiem takiego stwierdzenia, że skoro Bóg obdarzył mnie rozumem to tylko ,poprzez zrozumienie swojego problemu, mogę dojść do pełnej abstynencji. Wartości chrześcijańskie są stosowane w życiu wielu, (tak przynajmniej się określają , ateistów) choć się nad tym nie zastanawiają. Stąd też wniosek ,że nie da się zorganizować życia w inny sposób. W tym problem by od tych wartości nie odchodzić. Ja Stanko, odnalazłem się m/innymi dzięki rodzicom. Wyniosłem z domu wszystko co potrzebne młodemu człowiekowi do życia. Wiarę , szacunek do rodziców , szacunek do osób starszych, do innych ludzi. Takie pojęcia jak , miłość do Ojczyzny , szarmanckość wobec kobiet i inne, nie były mi obce. Dlatego też w momencie podjęcia decyzji o nie picu , miałem skąd zaczerpnąć wzorce postaw, które są teraz wizytówką Sławka. I za to jestem Rodzicom wdzięczny. cdn.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Nie Lut 23, 2014 6:06 am

Sztafeta to taki termin sportowy i kojarzy mi się, z pałeczką, którą należy przekazać płynnie, wręcz perfekcyjnie aby osiągnąć sukces i w konsekwencji zwycięstwo. Tak jest w życiu. Mam przeświadczenie, że moja sztafeta nieprzerwanie trwa od ponad dwóch tysiącleci i mocno ją dzierżę w sobie. Na dystansie mojego życia potknąłem się, i dalszy bieg był nie pewny. Przy pomocy Miłości i wszystkiego co Nią związane, podniosłem się i kontynuuję Życie ,w sposób należyty , tak abym z czystym sumieniem mógł przekazać Ją swojemu dziecku. Dobrze wyposażyć dziecko , to przekazać mu dar Miłości i wiedzę jak z niej korzystać, tak aby mogło udźwignąć ciężar życia materialnego, które nie zawsze jest sielanką. Jeśli w cierpieniu zachowa Godność to należycie się spisałem , sztafeta będzie nadal trwała.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Sro Lut 26, 2014 2:30 pm

Sławku znowu szokujesz. Czy ty wiesz, że aby tak powiedzieć cyt. "Dobrze wyposażyć dziecko , to przekazać mu dar Miłości i wiedzę jak z niej korzystać", to trzeba mieć olbrzymie doświadczenie życiowe i doskonałą wiedzę filozoficzną, albo być głęboko wierzącym i ciągle doskonalącym się w tej wierze. Myślę, że pewna osoba mówiąca, że jest z Ciebie dumna doskonale wiedziała co mówi.
Drugi aspekt jaki poruszyłeś to wdzięczność rodzicom za "wyposażenie" w wartości, które człowiekowi potrzebne są do życia. Wielu ludzi w kryzysie dowiaduje się, że jedną z przyczyn ich kryzysowej sytuacji mógł być sposób traktowania ich przez osoby "najbliższe". Zadajmy sobie pytanie czy w każdym przypadku rodzice, (opiekunowie) zasługują na szacunek i wdzięczność? Wielu moich rozmówców mówi zdecydowanie, że nie, chcą potępienia rodziców czy innych bliskich np. małżonków, dzieci itp. Przecież niektórzy długo muszą pracować aby przebaczyć i mają problemy z przejściem 8 kroku programu. Czasami właśnie sposób w jaki rodzic czy opiekunowie wyposażali w pewne wartości doprowadził w konsekwencji do kryzysu życia. Ty jesteś w komfortowej sytuacji bo wiesz za co możesz być rodzicom wdzięczny choć i tak to co Ci ofiarowali, nie uchroniło Cię przed, jak piszesz potknięciem się w "sztafecie życia".
Zapewniam, że każdy rodzic i opiekun, każdy człowiek bez względu na to co i jak czynił zasługuje na szacunek bo ma "Godność Człowieka". Z tego też powodu musimy zawsze przebaczać, nie ma innej alternatywy, co wcale nie oznacza, że mamy godzić się na krzywdzenie. Prawdziwe, szczęśliwe życie bez przebaczenia nie jest możliwe. Człowiek, który nie przebaczy, nie ma szans pozbyć się trudnych emocji takich jak niechęć, nienawiść a nawet lęk i strach. Te emocje zaś zbliżają go do kryzysu. Dobrze Sławku, że poruszyłeś ten temat. Nasze rozważania proponuje zadedykować tym, którzy mają problemy z przebaczeniem. To często są osoby z A/a, Al/anon, DDA lub DDD. Godność Człowieka, tak Go ubogaca, że jest zdolny przebaczyć wszystkim, wszystko a to z kolei uczyni Go wartościowszym, szczęśliwszym.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Czw Lut 27, 2014 8:50 pm

Spotykając się z osobami uzależnionymi /filia w Bochni /omawiamy sprawy , które wywołują duże emocje , a z reguły są to stare nie załatwione sprawy. Brak możliwości zrozumienia istoty przebaczenia, uniemożliwia im osiągnięcie spokoju. Każdy z nas znalazł się w kryzysie życia/dobre określenie/, na pozór pokonał kryzys i nie potrafi czerpać szczęścia i przyjemności z nowej pozytywnej zmiany. Stanko , nie takie proste jest, dojść osobie uzależnionej do pełni szczęścia. Wszystkie sfery życia zostały zaburzone i dochodzenie do ,, normy" wymaga czasu . Jest to proces i jestem świadomy że w moim życiu już funkcjonuje i przynosi zmiany na lepsze. Przebaczenie sprawiało mi najwięcej trudności. Intuicyjnie czułem że muszę dokonać tego aktu . Tak też zrobiłem po trosze realizując program z Ośrodka w Tarnowie. Teraz uważnie czytając to co piszesz jestem przekonany że masz rację. Nie ma możliwości osiągnąć szczęście , nie dokonując aktu przebaczenia. To oczyszcza człowieka jak spowiedź. Myślę teraz że życie z urazą do kogoś szczególnie bliskiego/mąż, żona, brat, siostra, sąsiad/to grzech. Brak przebaczenia to mur , który dzielił mnie od bliskiej mi osoby. Świadomy tego rozebrałem go używając słów , gestów , którymi wyraziłem skruchę jednocześnie prosząc o wybaczenie. I co mnie spotkało? , bliska mi osoba zrobiła to samo. Nie muszę Stanko pisać jaka radość zapanowała w domu. Nadałem swojemu życiu sens i stanąłem przed problemem moralnym, że bez przebaczenia nie jest możliwe dalsze życie w małżeństwie. Moja,, duma" nie ucierpiała. W efekcie postępując w kierunku przebaczenia osiągnąłem szczęście!. Przebaczenie jest możliwe , wystarczy uruchomić przymioty , które mamy. Miłością i Wolną wolą można dojść do przebaczenia i strzec tego stanu, i mieć świadomość że jest się Godnym tego szczęścia. Dzieci, które widzą miłość jaką darzą się rodzice, przenoszą to uczucie do swojego dorosłego życia. Stanko, jak wszystko jest w życiu ważne. Można stwierdzić że nie ma rzeczy nie ważnych. Dużo by tu wymieniać, trochę napisałem o swoim ,,przebaczaniu", nie mniej jednak każdy aspekt życia , każda sytuacja kryzysowa sprowadza się do Godności Człowieka, jego moralności i co tak naprawdę z nią zrobi. Ja jestem za Nadprzyrodzoną Godnością Człowieka , która nadaje sens mojemu życiu. Stanko , nadal lubię obierać ziemniaki.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Sob Mar 01, 2014 10:09 am

Masz racje pisząc, że nie jest łatwo przebaczać, zwłaszcza wówczas kiedy wiemy jaki skutek w naszym życiu wywołało czyjeś działanie. Łatwiej jednak przebaczyć niż uzyskać przebaczenie. Przebaczyć możemy jednostronnie nie oczekując nawet na słowo przepraszam. To wystarczy abyśmy naprawiali coś w swoim życiu. Trudniej jednak uzyskać przebaczenie kiedy wiemy jaki był skutek naszego działania, a na dodatek strona odrzuca naszą prośbę o przebaczenie, lub z różnych powodów ignoruje nas. Przecież zaangażowanie strony jest konieczne do uzyskania przebaczenia. Strona zaś ma prawo odrzucić prośbę o przebaczenie. Należy zatem zadać pytanie czy samo dążenie do uzyskania przebaczenia wystarczy? Czy trzeba ponawiać prośbę o przebaczenie? Jeżeli tak to w jakich przypadkach i dlaczego? Wiemy, że chodzi o zburzenie muru o którym piszesz i to nie tylko tego, który oddziela nas od innych ale również tego który blokuje dostęp do samych siebie. Ten temat jednak najlepiej wyjaśniłby nam Antoni M., który doskonale wyjaśnił już wszystkie aspekty przebaczania na jednych z warsztatów w Lubaszowej.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Sob Mar 01, 2014 10:14 am

Odnośnie obierania ziemniaków. Strategia bardzo skuteczna, sam ją stosuje i dziękuję za naukę. Tym razem moje niepalenie już tak nie boli i nadal jestem nikotynistą niepalącym. Mam nadzieję, że dzięki temu pomysłowi nie wrócę już do tego nałogu.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Nie Mar 02, 2014 6:11 pm

Samo dążenie do przebaczenia nie jest wystarczające, ponieważ nie zaspakaja ,i nie wyczerpuje samego aktu przebaczenia i zadośćuczynienia. Zadośćuczynienia dlatego gdyż, jeśli została wyrządzona krzywda , to musi być naprawiona. Samo dążenie , przebaczenie i zadośćuczynienie musi być szczere, i nie obarczone choćby pierwiastkiem osiągnięcia osobistej korzyści. Samo dążenie to tylko intencja , zamiar, zatem nie wnosi do życia nowej jakości. Bolesnym jest prawo do odmowy przyjęcia prośby o przebaczenie. Należy ją uszanować i ponownie dokonać obrachunku moralnego swojego postępowania. Ja, Stanko, w swoim życiu znalazłem się w takiej sytuacji. Byłem przygnębiony i czułem się nie godny , obdarty ze swej dumy, poniżony. Tak wtedy myślałem. Nie mniej jednak próbę ponowiłem w stosownym czasie i prośba została przyjęta. Dzisiaj wiem że bliska mi osoba miała wątpliwości co do intencji i szczerości mojego postępowania. Dzisiaj wiem że należy ponawiać próbę, wykazać szczerość intencji. Jeśli żadna z prób nie powiedzie się , należy uznać bezsilność wobec zaistniałej sytuacji. Należy uszanować wolę drugiej osoby, i nie sprawiać Jej przykrości z tego powodu. To wyraz szacunku do drugiej osoby.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by laku57 on Wto Mar 04, 2014 10:35 pm

Po co żyję.
Lata żyłem w przeświadczeniu że żyję po to by wszystko z niego brać.Jak leci nie patrząc na innych,do celu,do kasy,z zakłamaniem,nienawiścią,samolubnością,urazami,gniewem,nieuczciwością,strachem.Przyszedł jednak czas kiedy zastanowiłem się nad swoim życiem.Po co ja żyję? po to by zadawać ból innym?po to by nienawidzić i pogardzać drugim człowiekiem?po to by się przez całe życie bać czuć oddech strachu?Alkohol pomagał mi zabijać uczucia strachu a przede wszystkim pomagał mi zapomnieć po co tak na prawdę zostałem stworzony.Bóg-jakże mi to słowo było obce.Spotkałem jednak na swej drodze życia człowieka który powiedział mi że On mnie kocha i kochał cały czas.Módl się uklęknij i módl się,
Jakże się miałem modlić jak nie umiałem,klęknąć-duma nie pozwalała.Dziś modlę się,inaczej swoimi słowami proszę i już nie żądam,nie raz z Nim się sprzeczam kłócę ale zawsze na koniec mówię "niech się dzieje wola Twoja Panie a nie moja".U dziś już umie uklęknąć,sam, i z żoną i z córką.Tak Stanko dziś dziękuję mojemu Bogu że jestem alkoholikiem.Przecież ja zanim zostałem nim byłem człowiekiem złym,bez pokory,nauczony kłamstw,i nienawiści.Przez pojednanie się z moim Bogiem nauczyłem się słuchać swoich uczuć,słuchać i je okazywać.Odebrał mi uczucie nienawiści,odnalazłem sens życia,dziś potrafię już cieszyć się z tego co mam.Dziś pomagam innym i żyję dla innych ludzi,nie żyć za nich a pomagać im.To jest dla mnie sens życia.Wystarczy to co dziś mam,bo wiem że gdybym miał więcej chciałbym jeszcze więcej.Dziękuję Bogu za każdego człowieka na swej drodze ,dobrego i złego,uczę się pokory każdy człowiek na mej drodze wiem że jest darem od Niego.Dziś wiem też że podstawą radości i szczęścia jest wysiłek-oby mi go nigdy nie zabrakło.Żyję dziś dla innych ludzi
mówię kocham Was i jestem dziś szczęśliwym człowiekiem.Kocham i jestem kochany,pomagam,dziękuję mojemu Bogu za całe moje życie.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Sro Mar 05, 2014 2:37 pm

Przepraszam, że długo nie pisałem. U mnie różnie jest czasami z internetem.
Sławku przekazujesz bardzo cenne informacje. Ty sam "przepracowałeś" ten problem, dlatego twoje uwagi są szczególnie cenne. O ile dobrze zrozumiałem to bardzo ważne jest aby ponawiać próbę ale tak aby to nie raniło innych. To rzeczywiście bardzo trudne. Tym bardziej, że w przypadku niepowodzenia w którymś momencie trzeba uznać bezsilność. Rodzi się pytanie kiedy, jakie przesłanki o tym decydują. Będę chciał ten temat wdrożyć do mojego programu dla młodzieży. Ważne aby wiedzieli, że nie jest tak łatwo naprawić krzywdy, na których wyrządzenie często sami z różnych powodów się godzą.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Sro Mar 05, 2014 3:21 pm

Ileż to jest sytuacji kiedy wydaje nam się, że życie bez Boga jakkolwiek Go pojmujemy, byłoby łatwiejsze. Przecież wiara w Niego stawia wymagania, ciężar, którego niektórzy nie potrafią udźwignąć. Wtedy wydaje nam się jaki to nieznośny krzyż, ciężar przyszło nam w życiu dźwigać. Niektórzy buntują się odchodzą od Niego ale szybko natrafiają na pustkę, nicość, samotność. Ta pokora o której Laku piszesz to postawa biblijnego Hioba. Świadomość, że Bóg mnie kocha, zawsze kocha, pozwala nosić każdy ciężar bez protestu i poczucia krzywdy i to nie tylko w relacji Bóg i człowiek ale też w relacjach międzyludzkich. Stąd u Ciebie stwierdzenie, że każdy kogo w swoim życiu spotykamy jest darem Bożym. Oby wielu chciało tak żyć dla innych ludzi.

Jest piękna opowieść o człowieku, który buntował się uznając, że Bóg obarcza go zbyt ciężkim krzyżem w życiu. Bóg zgodził się aby tenże człowiek wybrał sobie inny lżejszy krzyż. Zaprowadził go więc w miejsce gdzie mógł wybrać sobie krzyż. Były tam krzyże z różnych materiałów i różnych rozmiarów, bogato zdobione i proste. Ów człowiek zaczął przymierzać krzyże ale żaden jakoś mu nie pasował. W końcu zauważył z boku zwykły drewniany krzyż niczym szczególnie się nie wyróżniający. Przymierzył go i od razu zgodził się go nosić. Bóg powiedział mu, ze to jest właśnie jego krzyż. Ta opowieść uczy nas pokory i wiary. Bóg w swojej miłości do człowieka nigdy nie postawi przed nim zadania, którego nie będzie w stanie zrealizować. Zawsze też dostarczy człowiekowi sił i środków. Wystarczy wierzyć i zaufać. "Ty tylko mnie poprowadź Panie", we wszystkim i w każdej sytuacji, w mojej chorobie i moim triumfie.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Czw Mar 06, 2014 2:06 pm

Uznanie bezsilności ,wobec nie możności uzyskania przebaczenia, to granica , której nie należy przekraczać przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze,jeśli wyczerpałem wszystkie możliwe sposoby i formy dojścia do ostatecznego celu jakim jest przebaczenie. Po drugie, wielokrotne podejmowanie prób , może okazać się dla drugiej osoby irytujące, niepożądane, wnoszące do Jej życia niepokój , wspomnienia itd. Należy zatem uszanować wolę i prawo do odmowy przyjęcia przeprosin i woli zadośćuczynienia. Sam fakt braku możliwości w uzyskaniu przebaczenia, nie przekreśla możliwości życia /np. małżeństwo/i realizowaniu się, spełnianiu ról /np. rodzicielstwo/ Wychowanie dzieci w poczuciu miłości i zapewnienia im wszystkiego, co potrzebują do rozwoju. Stara, nie do końca zabliźniona rana, nie musi być treścią życia sprawcy i osoby pokrzywdzonej. Można znaleźć wspólną płaszczyznę porozumienia i żyć, po prostu żyć, mając nadzieję że przyjdzie ten dzień........ . Nadzieja jest bardzo ważna, szczególnie wtedy, gdy nasze życie znajduje się w kryzysie, a nie mamy jasnej koncepcji jak pokonać kryzys.Dzięki nadziei , tej nadprzyrodzonej, ludzie przeżyli Oświęcim i wszystko to , co opisał Sołżenicyn w książce, Archipelag Gułag. Nadzieja to potężne narzędzie , którym można się posłużyć w sprawach beznadziejnych.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Stanko on Sob Mar 08, 2014 7:45 am

Nadzieja jest potężnym narzędziem jak piszesz. Jednak uzupełniona o wiarę i miłość to już super doskonały robot, którym możemy posłużyć się do naprawienia prawie wszystkiego w ludzkim życiu. Jeżeli chodzi o czekanie na dogodny moment naprawienia szkód to jest stare powiedzenie, które zawsze się sprawdza. "Czas leczy rany". Ten czas jest względny. Na pewno zależy od rozmiaru szkody, sposobu działania sprawcy ale też zależy od właściwości osobistych osób uczestniczących w zdarzeniu. Problem pojawia się wówczas, kiedy jedna ze stron może nie mieć czasu na zagojenie ran. Wtedy sama prośba o przebaczenie i deklaracja zadośćuczynienia może mieć znaczenie. Może jednak zdarzyć się sytuacja kiedy działanie nie jest wskazane i wtedy pozostaje tylko modlitwa w intencji skrzywdzonego.

Stanko

Liczba postów : 52
Join date : 26/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by slawek4224 on Sob Mar 08, 2014 6:15 pm

Krótkim wpisem wyraziłeś wszystko. Nie mam nic do dodania. Stanko, jesteś profesjonalistą , a ja. Nie jestem wstanie już wnieść coś sensownego do tematu ,, przebaczenie". Piszemy o wartościach , które stanowią że jesteśmy ludźmi. Nie poruszyliśmy do tej pory TOŻSAMOŚCI. Człowiek w kryzysie , naród w kryzysie. Moim zdaniem tożsamość , a raczej jej brak, jest praprzyczyną wielu sytuacji kryzysowych. Stanko, jeśli uważasz że warto o tym pisać to pomóż mi . Ukierunkuj, nakreśl ramy. Myślę że ,, tożsamością wrócimy do punktu wyjścia, tzn. pierwszego pytania jakie Zadałeś.

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Kim jestem?, po co żyję?, jaka jest prawda o mnie, o Człowieku?

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 2 z 5 Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach