Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Keywords

Keywords

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Listopad 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Calendar Calendar

Listopad 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Calendar Calendar

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+


Moja droga,inna droga

Strona 33 z 35 Previous  1 ... 18 ... 32, 33, 34, 35  Next

Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Wto Lip 12, 2016 7:54 pm

Wracam do swego pokoiku bo nie będę Ci Krzysiu "śmiecił".No cóż każdy ma swój wybór,powiadasz do Zakopanego,chhmmm-jeszcze z 10 lat temu pewnie bym pojechał,teraz już nawet wołami mnie tam nie zaciągną,Ale to ja,i szanuję Twoją decyzję,jak najbardziej.Zakopane dla nas już nie istnieje,a bynajmniej w sezonach letnich i zimowych,trudno nawet w rym czasie przejść spokojnie poprzez ulice,a o wejściu np na Morskie Oko nie ma mowy 1 nie dam rady,a konikiem i bryczką żaden interes 2 ludzi tam że cho cho jak na targu,a jam raczej samotnik Wink .Licheń czy Częstochowa w czasie zlotu to też ludzisków pełno-jednak "klimat"zupełnie inny.Ja pewnie z chęcią wybrał bym się tam gdzie byłem w roku poprzednim czyli do Huby koło Maniów,Czorsztyna-spokój cisza piesy nawet nie szczekają bo im się nie chce-czas jakby się zatrzymał WC na podwórzu,mycie się pod "wężem" za stodołą można nawet w stroju Adama i Ewy bo nikogo w pobliżu nie ma,do południa jakiś wypad do Czorsztyna,jak kto ma siłę to i na 3 korony może wskoczyć-polecam szczególnie na wschód słońca-coś pięknego nie powtarzalnego,jak kto chce to można za 59 zeta popłynąć spływem Dunajca do Szczawnicy,coś wrzucić na ząb,polecam jednak już w domku obiado kolację bo niestety i tam już ceny są jak w Zakopanem.Wieczorem przed chałupę zapalić ognisko zjeść kiełbaskę z ognia podziwiając zalew,zamek góry w poświecie nocnej.Tego nie zapomina się do końca życia,nie potrzebne nam Włochy,Majorka,Tajlandia-Polska to cudowny kraj,i są jeszcze miejsca takie jak Huba że ludzi z świecą szukać-cisza,spokój,jest co zwiedzać i cena której nigdzie nie znajdziecie-15 złotych Polskich za dobę,cały dom do dyspozycji,wpadają 1 raz na dzień gospodarze,po to by spytać się czy nie potrzeba sera,masła,jajek,mleka,owoców prosto z ich sadów,chlebka który jest pieczony przez nich,i jest świeżutki przez co najmniej tydzień-a smak,nie opiszę bo tego opisać się nie da.Do Nowego Targu 20 km zakupy w "Biedronce" i wracamy tam jak najszybciej.To są dla nas klimaty kochamy takie miejsca gdzie czas się zatrzymał.Mógłbym pisać o takich miejscach jeszcze dużo,jednak już muszę kończyć bo burza nadchodzi i leje jak z cebra-to wprawdzie też mój klimat-wreszcie będę miał czym oddychać-jednak komputer zagrożony,uciekam więc i do zaś.Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Sro Lip 13, 2016 4:21 am

Nic nie śmiecisz.Fajnie że piszesz.No tak ja też jestem raczej samotnikiem ale i między ludźmi trzeba pobyć.No tak zakopane jest oblegane w sezonie ale jak jedziesz w konkretnym celu z wcześniej przygotowanym planem to jest szansa się tam odnaleźć.Dzięki za podpowiedź o tej Hubie.Z tego co piszesz to naprawdę fajne miejsce.Jedno z tych których niestety coraz mniej.Do tego tematu jeszcze wrócimy może i ja się tam wybiorę bo tak szczerze to właśnie szukam coś fajnego żeby się wyrwać tak tylko we dwoje choćby na sobotę i niedzielę.Tak bez ludzi i całej tej elektroniki której już wystarczająco jestem niewolnikiem całymi dniami.Ale cóż postępu nie zatrzymasz można tylko złagodzić jego skutki Very Happy .U nas też w nocy trochę popadało ale teraz zanosi się piękny dzionek który myślę wykorzystać produktywnie.
Pozdrowionka.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Sro Lip 13, 2016 9:30 pm

Miałem sobie zrobić "urlop" od komputera,od pisania-jak jednak miałbym milczeć jak "ktoś" do mnie pisze.Bo tak z ręką na sercu myślę że reszta nawet nie czyta co tu piszemy.No cóż ich strata,Sławek zamilkł na dobre,nie wspomnę o Damianie,Piotrze,o "naszej" Katarzynie,i wielu innych którzy co jakiś czas się pojawiali,popisali,coś "wrzucili" tematycznie,lub tylko się przywitali.Żal mi tego forum,jeszcze rok temu miałem nadzieję że coś się zmieni,że nas przybędzie-niestety nie przybyło,a ubyło.Szkoda,a tyle przecież wokół nas się dzieje,i przecież dzieląc się smutkami,radościami,dniem powszednim czuję się zupełnie inaczej - lepiej.Nic niestety na to nie poradzę ani ja ani Ty Krzysztofie. Crying or Very sad .
Wracając jednak do tematu poszukiwań dla mnie i Ciebie miejsc gdzie można odpocząć od zgiełku,od ludzi, to masz rację coraz mniej takich miejsc.Kiedyś lata temu dla nas taką oazą spokoju były Rzepiska,gdzie nie było ludzi,dziś to się zmienia niesamowicie.Powstają nowe domy,ba hawiry,z basenami, wokół tych domów ogrodzenia jak wokół średniowiecznych zamków,i samochody których nawet prezydenci by się nie powstydzili.Prysł czar spokoju,ciszy-jak tak dalej pójdzie to z wiejskiego kiedyś klimatu zrobi się druga Białka Tatrzańska,drugie Zakopane.Dlatego choć mam wielki sentyment do Rzepisk,zastanawiam się dziś czy za 2 -3 lata będzie po co tam jechać.I powiem Ci że dziś będąc tu,tu na miejscu w mojej miejscowości w naszej "oazie" wypocznę dużo więcej niż jadąc do takich miejsc jak Zakopane,Ustroń,Wisła,wprawdzie znam tu każdy kamień każde drzewo i od czasu do czasu przejedzie pociąg to jednak jest to nasze miejsce z lasami wokół.Wejdź sobie w internecie na www.starydom.huba.pl zobaczysz miejsce jeszcze warte zobaczenia,pobycia w nim nawet na wekend,pojedziesz raz-będzie ciągnęło tam jak wilka do lasu.Jednak wiem że trzeba się spieszyć bo wiem że za parę lat to miejsce się zmieni,tak jak zmieniło się wiele miejsc kiedyś uroczych,spokojnych cichych dziś nawet gwarnych po nocach.Może ja się zmieniłem,ja,moja Perełka,może to czas nas zmienił.Odwoziłem nie tak dawno koleżankę mojej córci Kasi do domu,rozmowna osóbka-i wiesz co mi mówiła,-że ona musi się przenieść z Chrzanowa bo tu jak podkreśliła-"nie ma klimatów"-czyli nie ma knajp otwartych do rana,o 23-24 wszystkie są zamykane,i co oni młodzi mają z sobą począć jak tak fajnie im się siedziało w knajpce i trzeba ją opuścić bo koniec,zamykają.Może to my się nie "posuwamy" do przodu,może się cofamy,cisz spokój jakże im młodym to obce?.I tym pytaniem zakończę moje "wypociny".Pozdrawiam Cię Krzysztofie wraz z Twoją całą najbliższą rodzinką.Do zaś.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Czw Lip 14, 2016 5:34 am

Dzięki za pozdrowionka i link na pewno sprawdzę.Niestety z wiekiem myślimy inaczej i to co kiedyś robiliśmy sami dzisiaj nam przeszkadza.Dziś szukamy spokoju odprężenia i nie boję się tego powiedzieć że nieraz też samotności.No przynajmniej ja tak mam.Też lubiłem siedzieć w knajpce do rana i potem jeszcze iść do pracy a jak jeszcze było przy czym i za co to już pełen komfort.Nie uważam że się cofamy tylko widzimy to wszystko inaczej ale też trzeba wrócić właśnie do tamtych czasów i zrozumieć młodych.W sile wieku żądnych wrażeń i tylko potem żal tych chwil spędzonych właśnie w knajpce zamiast na wypadach w miejsca gdzie potem z przyjemnością wracamy choćby wspomnieniami.I chociaż w moim przypadku tych miejsc było mało to jakże miło jest teraz wspominać.I nie Chorwacja Egipt czy Grecja ale właśnie te miejsca w których miło spędzałem czas nie po to żeby się pokazać mieć co opowiadać czy wrzucać na facebooka ale dla siebie dla własnych wspomnień.I tu jak widzisz każdy ma swoje własne podwórko z którego w większym lub mniejszym stopniu jest dumny.
No rozpisałem się tu u Ciebie ale już kończę i miłego dnia.Jak tam remoncik?
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Czw Lip 14, 2016 8:17 pm

Nie wiem o jakim remoncie Krzysiu pytasz,jeśli o dom to na razie pauza,1 pokój na miesiąc wystarczy-nie chcemy zarżnąć się finansowo.Po obliczeniu ile nas tak rzeczywiście ten pokój kosztował to wiemy że przekroczył nasz budżet o parę setek,a wcale złotem go nie wykładaliśmy Razz .A jeśli chodzi o Forda Transita to powiem szczerze też kupa kasy już weszła,a jedynie widać że co nieco się zmienia,jednak mam cichą nadzieję że w 2,5 tysiach się wymieszczę,bo już widać finał choć pewnie jeszcze z tydzień z nim powalczę.Jednak dużo pracy musiałem w niego włożyć-ale mnie to cieszy,lubię z starego "strupa" robić coś ładnego,a serio to chyba mam we krwi,coś puknąć coś stuknąć coś wyrzucić a coś ładniejszego i nowszego włożyć.A jak powiem Ci że ten samochód dowoził pracowników budowlanych na budowy-to wyobraźnię przecież masz,-"nie moje nie muszę dbać" autko 9 osobowe z 2005 roku a środek jakby /nie ubliżając zwierzętom/ świnie woził.Niestety nie dbamy dziś o cudze,nie patrzymy że ten który dał nam pracę też musiał za taki samochód dać sporo kasy,-nie moje, mogę obchodzić się z tym byle jak.Taka jest mentalność dzisiaj ludzi.A mój"pryncypał" zażyczył sobie mieć w nim DVD,sibi radio,o zwykłym radiu nie wspomnę.Ale dam radę,po malutku ,aż do skutku ,tak się to jakoś mówi.Problemem jak dla mnie jest tylko klimatyzacja,niestety nie szczelna i musi jeszcze fachman to zobaczyć/już umówiony jestem/.Yymże samochodem chcemy właśnie się pojawić w Gliczarowe,pewnie i Lubaszowej,to autko właśnie po remoncie w takich celach ma nam służyć.Ach mógłbym o samochodach pisać książki,ciągnie mnie właśnie do takich robót i mam nadzieję że jeszcze nie jeden samochód uratuję przed pójściem na złom-po prostu jakto mówi moja Perełka -"masz chobla na tym punkcie".Mam do Was kto to czyta prośbę -odkupię za niedużą kasę gramofon,taki na płyty winylowe,mój niestety padł Sad a na nowy mnie nie stać.Muza to drugi mój "konik",wzmacniacze,kolumny,odtwarzacze,i oświetlenie dyskotekowe-stary już jestem ale coś mam z łokciem-po prostu to kocham.Tak więc jak widzisz Krzychu nie mam kiedy się nawet ponudzić-a czasu coraz mniej.Pozdrawiam Cię i czekam-po prostu do zaś. Very Happy
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pią Lip 15, 2016 4:36 am

Głównie chodziło mi o remont domu ale spoko o samochodach też mogę godzinami.Kiedyś z strupa potrafiłem zrobić cacko ale teraz już czasu na to brak.
Wchodziłem na stronę którą mi podałeś ale nie znalazłem nic bo witryna jest już nie aktualna.Poradziłem w inny sposób i już wysłałem zapytanie do właścicieli o rezerwację na wrzesień.Oglądając zdjęcia z tamtej okolicy i czytając recenzje na necie to i moja żonka się napaliła bo i odpocząć trzeba i z dala od tego wszystkiego prawie nad samym jeziorkiem.Czekam na info odnośnie terminu i oczywiście ile muszę w ten wypoczynek zainwestować bo jak sprawdzałem to za 15 zeta już nie znajdzie tam kwaterki.
Dzięki za podpowiedź.No to działaj pomału z tym Fordzikiem tylko się znów nie przemęczaj a efekty oglądnę na Lubaszowej.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Sob Lip 16, 2016 8:17 pm

Nie wiem może Ci źle podałem,spróbowałem przed chwilą-i jest,w dalszym ciągu się reklamują,witryna nie zdjęta.Spróbuj-małymi literkami--www.starydom.pl starydom razem bez pauzy zjedz kursorem trochę w dół i poszukaj w nazwie Stary dom/O nas-wyjdzie na pewno.opis domu miejsca i kupa zdjęć z samego domu i krajobrazu gdzie można z niego zobaczyć.Urzekło nas z Perełką to miejsce,i pewnie Was też urzeknie,jeśli nawet są pewne niewygody-np brak ful łazienki,choć powiem szczerze to też ma swój urok.Przed chwilą tam wchodziłem i na pewno strona z tym domem jest w dalszym ciągu.Pojedziecie raz-i zobaczysz będzie ciągnęło Was tam jeszcze bardziej,by choć co roku na "chwilę" tam wpaść,a jak traficie na pogodę to ręczę że poczujecie się tam jak za dawnych kawalerskich czasów Wink .tak że spoko Krzychu dom jest i powiem więcej,dzwoniłem do właściciela nie tak dawno i cena się absolutnie nie zmieniła,i nie ma przeszkód na wrzesień,choć i jeszcze jakiś wekend w sierpniu miał wolny.Gdyby jednak nie udało Ci się w jakiś sposób tam wejść/na stronkę/to zdzwonimy się i zasiądziemy przed komputerami i krok po kroku Cię pokieruję-musi tam być ten "dom" skoro ja go przed chwilą widziałem. Remont,pewnie jeszcze dalej w domku będzie,mam nadzieję że uda nam się choć w połowie zrobić to co sobie zaplanowaliśmy,nic już na siłę-której powiem nie ma za bardzo,a i finansowo nie wyróbka,bo choć córci nie ma i za pokój w Krakowie do października nie musimy opłacać to kasa leci jak szalona,niestety sami już za bardzo nie dajemy radę a wiesz za pomoc też musimy zapłacić i po obliczeniu wszystkich kosztów 1 pokoju który jest zrobiony to zamknęliśmy się gdzieś w 1000 złotych.Może nam uda się jeszcze coś "odświeżyć" w sierpniu i wrześniu,jednak nic na siłę bo nie będziemy się "zarzynać" finansowo przez remonty bo i chcemy co nieco odpocząć i wyjechać na przykład do Lichenia czy do Rzepisk,choć na 2-3 dni,a może nawet uda nam się na kilka dni wygospodarować by pojechać do Huby.Co z tego będzie zobaczymy,już nic na siłę,i nie tylko fizyczną....Tak ma "Hobla" jak chodzi o samochody,po prostu mnie to "rajcuje" jak z starego "trupka" wychodzi fajna fura.I tak jak już pisałem "muza" drugi mój "konik",wzmacniacze płyty,magnetofony,sprzęt radiowy-po prostu jedni lubią TV oglądać i wpatrywać się godzinami w pudło ja znów sprzęt audio /i to starszej generacji/ i samochody stuknąć puknąć pomalować i z tego się cieszę.Pijąc kiedyś te moje hobby upadło,odstawiłem je na bok,ba niektóre rzeczy posprzedawałem i wiem że już ich nigdy nie będę miał-bo dziś są choć stare to niestety droższe nie jeden raz niż te które są w dzisiejszych sklepach.Wiele straciłem poprzez moją chorobę alkoholową,bardzo wiele-jednak dziś cieszę się że żyję,że kocham,że jestem kochany i dalej chcę być coraz lepszy,ale nie dla innych po prostu dla siebie.Pozdrawiam Cię i Twoich bliskich spróbuj jeszcze raz poszukać www.starydom.pl-kursorem/myszką/ w dół Stary dom/O nas i oglądajcie z żonką ten dom, te widoki i ten klimat,ciszę-tam można się poczuć się na prawdę jak co najmniej miesiąc po ślubie,jeszcze raz polecam i do zaś Very Happy
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Czw Sie 04, 2016 4:54 pm

witam Was -wakacje,nikogo już nie ma na forum.Krzychu nie wiem co się podziało że zamilkł,jedyne wytłumaczenie to to że pojechał do Huby.Witaj Aga To pewnie Ty cieszę się że Cię tu widzę,myślę że i jeszcze 1 osoba wpadnie,i postaramy się ruszyć to forum.Ja ostateczny czas daję sobie do końca roku,jeśli nic nie zdziałamy tu to się wycofuję.Sami z sobą nie pociągniemy tego forum bo to nie będzie sensu.Jednak mam pomysł,co można zrobić po prostu poproszę o założenie nam takiej darmowej strony,a poprowadziła by to nam znana osoba.Która jak wiesz jest dobra w tych klockach.Ale o tym potem.Na razie dzięki że jesteś,spróbujemy-wyjdzie nie wyjdzie czas pokarze Pozdrawiam
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by Aga on Czw Sie 04, 2016 9:52 pm

Witaj,tak,to ja,ale mam problem,piszę i nie widzę,czy napisałam,czy nie.Nie widzę tego co napisałam,motam się po fm. Very Happy
avatar
Aga

Liczba postów : 28
Join date : 03/08/2016
Age : 48
Skąd : Szczecin

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pią Sie 05, 2016 5:29 am

Coś wczoraj było nie tak.ja też pisząc na tej stronie,nie widziałem czy wejdzie czy nie,jak widzę dziś jest oki.Fajnie że jesteś-jeszcze raz dziękuję że -mieliśmy szansę Cię poznać,powiem szczerze -warto było,warto uwierzyć drugiemu człowiekowi.K z M wyjeżdżają dziś-i zrobi się smutaśno,jednak jak pozwoli mi pogoda to w wtorek ruszamy z pielgrzymką.Pozdrawiam Cię żałuję że nie mogliście zostać dłużej,przecież tyle jeszcze nocy było do zarwania na nocnych pogaduchach.Wierzę jednak że kiedyś to nadrobimy z nawiązką.Czekamy jeszcze na M i może jeszcze kogoś i ruszamy??-uda nam się czy nie warto spróbować.Pozdrawiam i specjalne ukłony dla F Very Happy sunny
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pią Sie 05, 2016 6:09 am

Jestem jestem.I jak narazie na miejscu.Huba Lakusiu we wrześniu już katerka zarezerwowana.Tak że spoko.A i nie bardzo jest o czym pisać i jak sam zauważyłeś sami dłużej ni pociągniemy.Jak juz pisałem dla siebie to ja mogę pamiętnik pisać a tu wchodzę i piszę aby się podzielić swoim trzeźwieniem ale także dowiedzieć się coś od innych a tu jednym słowa pasztet że nie powiem d...a.
Ale to nic. Wdzę że piszesz szysfrem prawie BOND Very Happy ale to nie o to chodzi ważne że piszesz.
Ostatnio jak wiesz mieliśmy my tu grupę młodzieży z Hiszpani więc trochę zamieszania było bo i te ŚDM troszkę narobiły zamieszania choćby nawet w komunikacji ale nie między ludzkiej.Jak człowiek się postara to i sie dogada.
Cieplutko sie robi.Coś faktycznie jest nie tak bo co innego piszę a co innego widzę i nie zawsze wtłoczy ogonek do literki.Myślałem że to ja źle piszę ale to coś z tekstem nie tak.Tak Laku wrzesień odpoczynku Lubaszowaa wyczekiwana HUBA no i planowane spotkanie Stowarzyszenia w Bochni a jeszcze nie widomo co się wykluje po drodze.
No to narazie do pracki.Pozdrawiam serdecznie.Pozdrów P.i do nastepnego razu. cheers Alleluja i do przodu.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by Aga on Pią Sie 05, 2016 7:48 am

Heh...nadal mam problem z wpisem w powitaniu.Pomyślę,i założę swój wątek,może pójdzie prościej Very Happy Laku,nawet nie wiesz,jak bardzo nie chciało nam się wyjeżdżać ,stworzyliście taka atmosferę,że nazwa ,,domowa" się umywa Very Happy Dzięki.
Teraz idę myśleć,a wieczorem może coś wypocę Smile
avatar
Aga

Liczba postów : 28
Join date : 03/08/2016
Age : 48
Skąd : Szczecin

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pią Sie 05, 2016 11:54 am

Widzę Laku że mamy koleżankę do pisania na forum.Przepraszam że w Twoim wątku zagaduję. Miło Cię Aga powitać.Mam nadzieję że zagościsz na dobre a jak piszesz że założysz swój wątek to super.Już jestem ciekaw tematu.Zawsze to coś nowego.Do miłego.Trzymajcie się cieplutko.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pią Sie 05, 2016 4:01 pm

Tak Krzysztofie,ale nie napiszę kto to.Pewnie sama o sobie coś skrobnie.Z tym pisaniem jeśli będzie dalej problem to zgłoszę Adminowi,ja teraz piszę bez "szwanku".Aga jeszcze raz napiszę-szkoda wielka że musieliście wyjechać już w wtorek,lecz to my dziękujemy za wizytę,mam jednak coś w sobie-i co do ludzi się nie mylę,tak że jeszcze raz dziękujemy że choć na troszkę,na chwilunię bo te niecałe dwa dni dla nas to niedosyt.Jeszcze mam nadzieję że się zobaczymy spotkamy,i pewnie więcej "otworzymy" się.M i K wyjechały dziś o 14 mam nadzieję że już są blisko domu-i na przyszły rok planuję takie spotkanie na dłużej,nie trzeba nam Lichenia,Kruklanek,czy Sulejowa-zbierzemy swoją grupkę ludzi,i spotkanie gotowe nawet na tydzień,wtedy będziemy mieli satysfakcję że spotykamy się z ludźmi z którymi chcemy się spotkać,a jak wiesz nocne Polaków rozmowy-to coś budującego.Czekam na Twój wątek,czekam też na M,i myślę że jeszcze ktoś "zaufany" do nas doskoczy.Jak masz takiego to dawaj go tu Very Happy Warto pisać o tym o czym się chce,warto się poznawać by przy spotkaniach "przemielić" temat.Dziękujemy ostatni raz po stokroć że mogliśmy Cię poznać osobiście.Trzymaj się,bo przecież góra z górą-ale człowiek z człowiekiem zawsze!-PA. flower
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by Aga on Nie Sie 07, 2016 9:40 pm

I tak będziemy sobie dziękować na okrętkę Very Happy
Kusi Twoja propozycja,jednak tak szybko psa nie sprzedam,a podróż z nim nie wchodzi w grę.
Nieusłuchany jak moje dzieci,w porę nie wychowałam,i teraz mam.Ale kochany i kochający.Chyba,że ktoś odważny zabrałby nas autem,wtedy szansa by była Very Happy
Powrót do domu odchorowałam.
Zobaczyłam inne życie,ciepło ,spokój,taki azyl bezpieczeństwa.
Wróciłam do miejsca,które nie jest moje,do czterech kątów,gdzie we dwójkę jesteśmy zdani na siebie.I to ja mam być tą ostoją,a sił mi brakło,to przez ostatnie dwa dni mały się martwił,czy coś mi trzeba,bo nie miałam siły ruszyć ręką.Nie z choroby,bo nic mi nie dolegało,jakaś nicość i beznadzieja mnie ogarnęły.
Zazdroszczę twojej Żonie energii,cały czas coś robiła,niby niewiele,ale cały czas miała zajęcie.Ja tak nie umiem.Mówię tu o domu,nie o sprawach,o które gdzieś tam wojuję.Mój ,,dom" nie jest przytulny,nie potrafię nawet z tej namiastki stworzyć czegoś,do czego chciałoby się wracać
A u Was czuło się tą ciepłą atmosferę,zrozumienie,przyjaźń.
Nawet w domu moich rodziców tak nie jest.
Dlatego też Licheń jest dla mnie ważnym miejscem,bo tam pierwszy raz spotkałam ludzi,którzy wirtualnie trzymali mnie za rękę,kiedy było mi źle.
Dlatego tak bardzo chciałam Ciebie i Twoją Żonę poznać osobiście.
I na 100% coś czuwa nade mną,że nie dotarłam tam,gdzie miałam w pierwotnym założeniu,a na końcu świata sunny
avatar
Aga

Liczba postów : 28
Join date : 03/08/2016
Age : 48
Skąd : Szczecin

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pon Sie 08, 2016 5:47 am

Dobra już dziękować sobie nie musimy Very Happy OK.Licheń dla Ciebie jest tak samo ważny jak dla nas np Tenczyn,Lubaszowa.Nie będziesz miała okazji tam być-za daleko,no chyba że zdecydujesz się na przeprowadzkę w nasze okolice Wink .Puszczam oko jednak wiem że świat jest mały,nóż widelec poznasz kogoś i Cię tu zawieje. Shocked Co będzie za rok??.Tego dziś nie wiemy,jednak planować nikt mi nie zabroni,i wiem że jak Bóg da,jeśli się nic nie wydarzy znów za niespełna rok odbędą się spotkania w Licheniu.I już dziś marzy nam się tam być,a później do nas,przecież to na prawdę nie koniec świata i znów "piesy" tyłami nie szczekają.Tylko już na dłużej,np już tydzień.Wiesz przecież że jest gdzie wybywać,zwiedzać,do zobaczenia tu jest tak wiele,okolice na prawdę piękne.A te rozmowy wieczorno nocne-dla mnie bardzo potrzebne.Marzę o samochodzie takim na 7-9 osób,i wiem że marzenia się spełniają tylko potrzeba im trochę pomóc,jakiś gracik,z niewielkie pieniądze,a czas do remontu długi,i zawsze to razem nawet w podróży jest o czym pogadać,tak cały np tydzień by do następnego roku mieliśmy dość siebie na wzajem Wink .Jutro już na jakiś czas zamilczę,dziś odbieram o 22 samochód dostawczy na namioty i bagaże,jednak ja jako kierowca będę tylko do czwartku-później zmiana,nie czuję się jednak już na siłach dotrwać do soboty,a zmiennik dociera na pielgrzymkę właśnie w czwartek do południa na kolejny postój,a ja zwijam się do domu/Ania mówi że jeśli będzie miała dość to wraca ze mną/.I tak muszę być w sobotę od rana w domu - przyjmujemy Sławka z rodzinką,/jest gościem na weselu w Libiążu a to tylko 4 km od nas/tak że "bazę wypadową" będą mieli od nas Very Happy /.I tak prawie już co tydzień albo my kogoś podejmujemy albo my wyjeżdżamy/.Właściwie to do końca października coś mamy zaplanowane,ale jak wiecie planować można,jednak licho nie śpi.Tak że proszę nie zaniedbujcie bycia na forum,tak jak zaplanowałem spróbujemy do końca roku,jeśli nie to popróbujemy inaczej.Osobiście obiecuję że jak tylko będę w zasięgu laptopa to zawsze coś stuknę.Pozdrawiam. flower
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pon Sie 08, 2016 6:38 am

Puk puk>Licho nie śpi powiadasz?No u Ciebie to faktycznie bo jakoś nie możemy się spotkać w Lubaszowej a takie ambitne plany.Ale cóż człowiek planuje a licho nie śpi. Very Happy Widocznie takie plany wobec nas siły wyższej.Jak to mówią co nie uciecze no itd...Jak będziesz w pobliżu laptopa to się odezwij.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by Aga on Pon Sie 08, 2016 6:54 am

Ja tam czekać będę.Co do planów-jak mówisz,planować można,sama nie raz się o tym przekonałam.
Jedyny mój stały plan długoterminowy,zaklepać urlop na przełom lipca i sierpnia.A reszta wyjdzie w praniu Very Happy
Wypocząć to nie wypoczniecie,ale weźcie z tej pielgrzymki ile Wam trza Smile
avatar
Aga

Liczba postów : 28
Join date : 03/08/2016
Age : 48
Skąd : Szczecin

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pon Sie 08, 2016 9:14 pm

Na szybko.Powiadasz -"weźcie ile Wam trza", Powiem Ci Agniecha oprócz zdrowia dla nas,czego jeszcze nam trza?.Jedynie takich ludzi jak Wy,tak-prawdziwych,nie zakłamanych,nie tylko uganiających się za pieniądzem,sławą,pochlebstwami.Pa pozdrowienia. flower
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pią Sie 12, 2016 9:01 pm

Padam na twarz,ale jestem zadowolony jak mało kiedy.Wróciliśmy dziś jakieś 2 godzinki temu,a jednak niedosyt pozostaje-jutro wejście na Jasną Górę,nie będzie nas tam.Samochód zdałem z "tobołami" dopiero dziś,i gdybym nie umówił się ze Sławkiem to pewnie byśmy wracali dopiero jutro w nocy.Może tak właśnie miało być bo rzeczywiście czuję się bardzo zmęczony,a ostatnia noc gdzie spaliśmy /Złoty Potok/długo zostanie nam w pamięci - w nocy tylko +2 stopnie i choć byliśmy ubrani w co tylko się dało to zmarzliśmy bardzo,nad ranem dopiero wpadłem po rozum do głowy i do samochodu,było dużo cieplej jednak snu tylko 2-3 godziny.Pielgrzymka,chmmm kiedyś przed laty wyśmiewałem się z pielgrzymów,/i mojej żony/że pomodlić się,mogę wszędzie,a na nogach do Częstochowy to już paranoja.21 wiek są samochody i w 2 godzinki spokojnej jazdy jestem na miejscu,ale iść na nogach???-nigdy.Zmieniłem zdanie 10 lat temu,a właściwie to chciałem zrobić na złość mojej żonie i poszedłem.Dziś tego nie żałuję,dziś mam odmienne zdanie co do pielgrzymów,i samych pielgrzymek.To nie tylko modły,umartwiania się,nie tylko wielki wysiłek fizyczny,bolące nogi,pęcherze na stopach,mycie się w zimnej wodzie,deszcz słońce.To pobyt z ludźmi uśmiechniętymi,potrafiącymi wspierać drugiego uśmiechem,dobrym słowem,chcący podzielić się ostatnią kromką "chleba"-powiem jeszcze inaczej -czuć ciepło,przyjaźń,radość ze spotkania z drugim człowiekiem.Nie wiem czy tu można w jakiś sposób wstawić filmik z "pogodnych wieczorów",te śpiewy tańce/tak tańce gdzie tańczą młodzi i starzy/ .Jedno jednak smuci,kiedy 10 lat temu zaczynałem swą przygodę z pielgrzymką w naszej grupie/żółto niebieska/ było do rozbicia około 140 namiotów/dziś jest 3o parę.Choć jedno cieszy,młodzież jest,choć były tak niedawno ŚDM to jednak młodych było z 70 % uczestników.Bardzo bym pragną,by jeszcze choć raz być na takiej pielgrzymce,choć lata lecą i w przyszłym roku będzie/jak Bóg da/już ich 60,i zdrowie pozwoli My tam będziemy,i choć Ania moja też już "odpuszczała" niektóre odcinki do przejścia mówi choć by tylko jechać,pomóc w kuchni/polowej oczywiście/,choćby ze mną rozbijać namioty to chciała by jeszcze tam być.Jednak to dopiero z rok,jak zdrowie jeszcze dopisze.
Widzę że piszecie,cieszy mnie to bardzo,dużo temu forum mimo wszystko poświęciłem czasu-nie przestawajcie,wierzę że to "ruszy",ruszy i tych którzy dziś milczą,i pewnie jak powiemy innym wejdźcie zobaczcie to już coś zaczyna się dziać a nie tylko ble ble ble,"zaskoczy".A wiem że mnie drugi alkoholik,drugi człowiek z problemem jest potrzebny jak rybie woda....Tyle na dziś sorki że tylko u "siebie" i pewnie znów dopiero popiszę coś w poniedziałek,jeszcze w niedzielę muszę zdać samochód pielgrzymkowy,a od jutra goszczę wraz z rodzinką naszego Sławka,oj dostanie burę że go tu nie ma Very Happy Pozdrawiam wszystkich serdecznie,tych czytających tylko też,a piszącym buziaczki.Pa. flower
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by Aga on Pią Sie 12, 2016 10:33 pm

Ja co prawda potrafię mieć szalone pomysły,jednak na spanie w +2 stopniach to dla mnie wyczyn ekstremalny Very Happy
Pozostanę w niemym podziwie dla Was Shocked
avatar
Aga

Liczba postów : 28
Join date : 03/08/2016
Age : 48
Skąd : Szczecin

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Sob Sie 13, 2016 9:35 pm

Oj tam oj tam,Agnieszko + 2 stopnie to upał,pamiętam jak pewnej zimy obudziłem się pod śniegiem.Kiedy dotarłem do domu-nawet pies mnie nie poznał.Pływałem w wannie ok 2 godzin by odtajać,i tylko mi Perełka wody gorącej dolewała,wprawdzie dostałem zapalenia płuc i nerki prawie wysiadły,jednak jak widzisz jestem.Coś miałem i mam jeszcze do zrobienia.A spanie w namiocie,w całym "rynsztunku" ubraniowym i mając koło siebie "gorącego" człowieka toż to sama przyjemność Embarassed Very Happy Lepiej zamilczę.Buziaki dla Ciebie i Filipka,a i nie zapomnij o starszym choć mnie nie zna. Very Happy
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pon Sie 15, 2016 7:14 am

Very Happy Odespałem dziś za wszystkie czasy.Wczoraj byliśmy u znajomych jeszcze na grilu,ot pogaduchy.Było nas 3 pary,znamy się już jakiś czas,wszyscy po terapiach po odwykach/panowie/ a nasze małżonki Alanon,i też terapie.W pewnym momencie miałem wrażenie że przestaliśmy "nadawać" na tych samych falach.Powiem inaczej-w pewnym momencie miałem dość,chciało mi się wracać do domu i poczułem się tam źle.Wiem dla czego,i choć jeszcze w przyszłym tygodniu "muszę przebywać w tym towarzystwie sobota niedziela zdaję sobie sprawę że na jakiś czas muszę odpuścić sobie ich towarzystwo.Zrozumiałem co mnie "uwiera" w nich samych.Wiem że i mnie brakuje jeszcze dużo,bardzo dużo,że nigdy nie będę idealny,jednak trochę pokory już mam.Weszliśmy na temat odwyków,na temat prac tam pisanych na temat terapeutów,i traktowania nas przez nich,jakże byłem zdziwiony reakcją na to kiedy prawie że traktowano nas na tychże terapiach jak podludzi-kazano czekać,na rozmowy z pisać wypracowania,podobno nas tam i gnojono/nie zauważyłem tego/ No cóż jeden kolega biznesmen,drugi inżynier po studiach,podkreślający co opowieść-"jak byłem na studiach to itd" i to nic że to było 40 lat temu pan inżynier,ja robaczek po zawodówce.Co ja mogę wiedzieć-przecież on nie pił tak jak ja jaboli,on sięgał po wódę z górnych półek,a to że urywały się mu filmy tak samo jak mnie to inna sprawa.Poczułem się tam po raz pierwszy niepewnie,i choć znamy się jakieś 3 lata to widzę że na jakiś czas chcę sobie od nich zrobić przerwę.Czas pokaże.Jednak wiem że to nie jest dla mnie towarzystwo-a może to ja muszę się zmienić i nie "otwierać" się aż tak przed wszystkimi??.Jednak widzę jak działają ich najbliższe rodziny,-nie chcę tak,jak oni sami wyniośli,pewni siebie.Życzę im samych dobrych dni,sukcesów,pieniędzy-ja jednak chcę pozostać sobą.Tęsknię za takimi spotkaniami jak wszyscy szanują drugiego nie patrząc na "status" Ja inżynier,ja biznesmen a ty zawodowcu co masz-????.Ja mam swoje życie,spokój i miłość.Jest takie powiedzenie Aowskie "zaproś mnie do swego domu a powiem ci jak trzeźwiejesz"-to trafne powiedzenie,bardzo trafne.Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by Aga on Pon Sie 15, 2016 12:53 pm

No cóż,też spotykam ,,lepszych" alkoholików,tych z górnej półki.I to sporo.
Spotkałam się też z ofertą pomocy,gdy na mitingu opowiadałam,że jestem w trakcie sprzedaży mieszkania.,,Kolega" na przerwie wręczył mi wizytówkę,okazało się,że ma biuro nieruchomości,chciał zarobić na mnie i kupcu.A ja potrzebowałam wtedy innego rodzaju pomocy,o czym głośno i wyraźnie mówiłam.
Dlatego też ,mimo,że zapadliśmy na tę samą chorobę,do wielu z tych ludzi jest mi nie po drodze.
Tak,Zygmuncie,własny spokój jest najważniejszy,i tego nie da się przełożyć na żadne znajomości i pieniądze .
avatar
Aga

Liczba postów : 28
Join date : 03/08/2016
Age : 48
Skąd : Szczecin

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Wto Sie 16, 2016 8:02 pm

Witam.Dziś odwiedziłem swojego lekarza,coś mnie ostatnio znów "przytyka" i choć wcale nie ma upałów to czuję się do tylca.Skierowanie do Kardiologa,hehehehe od kiedy "zrezygnowałem" z usług wydawało by się mojego do końca życia kardio to teraz czekam na terminy ok 2 miechy-i to też po znajomościach.No cóż poszedłem przyklepałem i jest 24 października godzina 17 /oczywiście tego roku Wink /.Cisza,znów nikt się nie pojawił,nie pisze tylko my Aga teraz to ciągniemy???.Asz żesz,to lepiej se pogadajmy od czasu do czasu przez telefon mamy za darmo i w dodatku nie musimy klepać w klawiaturę.No ale słowo się rzekło-do końca roku,jak nie to odskakuję.Jadę w sobotę na spotkanie organizowane właśnie przez "Nową-Szansę do Gliczarowej koło Białki Tatrzańskiej,mam nadzieję że uda mi się spotkać tam ludków którzy są ty na forum zapisani-spytam-czego się boicie ludziska-prawdy???.Mniemam że tak,odkrycia coś o sobie?,kamuflowania jak to już wszystko poukładane,jak wszystko już jest okey??.Żyć trzeźwo to nasz sukces do którego np ja będę dążył do końca,do końca moich dni.Jakże jest fajnie spotkać się też jest w "realu" dla mnie to coś wspaniałego,jeszcze bardziej budującego jak okazuje się to prawdą to co nieraz tu piszemy,choć smutno jak okazuje się to tylko przykrywką do garnka gdzie wszystko bulgoce i tylko patrzeć jak się poparzymy.Dziś wracam do modlitwy,modlitwy o pogodę ducha - ile w niej prawdy-,najszczerszej prawdy.Pozdrawiam Was.pozdrawiam i pytam czy nie szkoda Wam tego forum,nie szkoda Wam prawdy,prawdy o sobie. Embarassed
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 33 z 35 Previous  1 ... 18 ... 32, 33, 34, 35  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach