Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Keywords

Keywords

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Październik 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Calendar Calendar

Październik 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

Calendar Calendar

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+


Moja droga,inna droga

Strona 32 z 35 Previous  1 ... 17 ... 31, 32, 33, 34, 35  Next

Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pon Maj 30, 2016 12:55 pm

Oj tam Oj tam.Nie wypada się chwalić bo jeszcze nie ma czym.No może troszkę ale to dopiero czas pokarze.W głębi duszy to powiem szczerze że cieszę się że zostałem zauważony i doceniony tylko pozostaje obawa czy dam radę czy stanę na wysokości zadania.Nie mniej wiem że nie jestem sam jak jakiś problem to mam nadzieję że będę mógł liczyć na pomoc całej społeczności bo cóż sam jeden może zdziałać.Jak widzę u Was ]przygotowania pełna parą.I super jak się angażuje więcej ludzi to i łatwiej coś osiągnąć.No tak wiedziałem że bez tego ciacha się nie obejdzie no ale postaram się stanąć i na wysokości tego zadania.Dzięki Laku za gratulacje i miłe słowo.Też się cieszę że może wreszcie spotkamy się ponownie i jak czas pozwoli to na dłuższą dyskusję niż za pierwszym razem.No to oczywiście czekamy na Was.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Sro Cze 01, 2016 7:54 am

Dziś dzień dziecka.Ale czy można tak.Dziś nad ranem zmarła żona mojego chrześniaka,/syna mojej siostry/ miała tylko 37 lat,dwójkę wspaniałych dzieci/11 i 6/.Od 5 lat zmagała się z nowotworem,nawrót był szybki i ostry nie pomogło już nic,jesteśmy "rozbici",byliśmy bardzo blisko siebie.Dlatego proszę o cierpliwość,jakiś czas nie będzie mnie na forum,znowu były plany-i znowu roześmiałem Pana Boga.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pią Cze 03, 2016 7:18 am

Wyrazy współczucia dla Ciebie i Rodziny.Trzymajcie się.Bóg daje i Bóg zabiera.Widać taki Jego plan a my jesteśmy tylko jego częścią.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Nie Cze 05, 2016 7:02 am

Dziękuję Krzysiu.
Już po pogrzebie,nie chcę nic tu na ten temat pisać.Zapomnieć nie mogę,a właściwie nie chcę-jednak chcę ją zapamiętać taką jaką była,ciepła serdeczna i mająca własne zdanie,i jeszcze jedno-nigdy przenigdy nie dała sobą manipulować.
Nie pojechaliśmy do Częstochowy,odpuściliśmy w tym roku,nie było nastroju.Poszedłem do pracy i dziś kończę po 24 godzinach o 14 stej.Czytałem program na Lubaszową,trochę mi smutaśno że nie ma prelekcji/wykładu/ -oczywiście już nie pamiętam imienia-byłego policjanta.A szkoda że go tym razem nie będzie,powiem szczerze ten facet ma /nie napiszę co-nie wypada/ -ale inaczej,bywałem na różnych wykładach w swoim życiu,na różnych prelekcjach,i z ręką na sercu muszę się przyznać że tego "gościa" mógłbym słuchać przez wszystkie trzy dni będąc w Lubaszowej.A chyba już sobie przypomniałem-Stnisław,takie jego imię i nazwisko też na K,jednak tu na forum staram się nie używać nazwisk.Szkoda,pewnie nie ma czasu bo nie wyobrażam sobie by można z takiego wykładowcy zrezygnować-ten "facet" jest "de beeesssttt",z świecą szukać i tak nie znajdziesz.Zresztą to nie tylko moje zdanie..Chciało by się mieć te jego wykłady nagrane i powracać do nich,i wiem że nigdy by się nie "zestarzały" i nigdy nie znudziły nawet znając je na pamięć po jakimś czasie.Wierzę że jeszcze
"powróci" do Lubaszowej.Jak na dzień dzisiejszy jedzie nas 5 osób,zadzwonię dziś do Janusza i potwierdzę przyjazd.Wczoraj "wtopa" z autobusem do Częstochowy,kierowca który miał nas obsługiwać podnają innego przewoźnika- o 17 telefon że ten musi wracać najpóźniej o 20 bo jutro czyli dziś ma wyjazd na Słowację a musi mieć 9 godzin przerwy,udało się go przekonać by został do 23 ciej za-200 dodatkowych złotych.Jedno jest pewne że jak podpisał umowę nasz przewoźnik od 12 do 24 to będzie "wojna" i obciążymy go kosztami
+ te 200 złotych.Coś ostatnio bardzo nam nawala nasz pełnomocnik,coraz częściej,to on zamawiał przewoźnika-i mamy tylko taką nadzieję że spisał z nim umowę jak trzeba,bo jak nie to dopłaci z swej kieszeni,a sprawa wyląduje u Burmistrza.Trzymajcie kciuki by 11 tego była tylko pogoda,bo nie będziemy w stanie ogarnąć 80 ludzi bez możliwości bycia na polu/dworze/.W pomieszczeniach nie ma szans,ogarnąć tego wszystkiego co zaplanowaliśmy.To na razie tyle Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Nie Cze 05, 2016 8:41 am

Witam
No tak czasami nie idzie wszystko po naszej myśli.A jeszcze tak jak piszesz ktoś kładzi kłody pod nogi to już też się może od niechciewać.Co do Stasia to popieram Cię w zupełności samo to żeby mądrze mówić to już sukces a jeszcze przekazać to tak aby wszyscy słuchali i zrozumieli a nie wspomnę żeby zapamiętali to już sukces całkowity.Tak człowiek że nie znajdziesz ze świecą jak to napisałeś.Zawsze jednak trzeba być dobrej myśli że się wam uda 12 go.Powodzenia i do zobaczenia.Żona poinstruowana co ma przygotować na Lubaszową Very Happy.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Nie Cze 05, 2016 7:54 pm

Shocked Żona poinstruowana???.No bracie dałeś po "bandzie",a może by tak samemu coś,i nie tłumacz że nie masz czasu lub nie umiesz-czas znajdziesz a nawet zakalec smakuje lepiej robiony przez siebie-A żona,chmmm miło nam będzie osobiście ją poznać-czyli zapraszaj ją do Lubaszowej,upiec sam ciacho,kup dobrą kawę i mów "wiesz kochanie jak by mi było miło byśmy mogli pobyć razem,poznasz tam takich samych "oszołomów" jak ja niepijących"--co Ty na taki scenariusz???.Pomyśl bo jest nad czym,spokojnie-nie pojedzie teraz to pojedzie następnym razem-tylko trzeba drążyć temat rozmawiać Krzysztof i jeszcze raz rozmawiać.Uciekam już dziś spać-ostatnio zaniedbałem sen,czuję się zmęczony.A to nie jest mój komfort trzeźwienia.Poprawiam to.Pozdrawiam i do zaś./Kłaniaj się Twej lepszej połowie. Very Happy
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pon Cze 06, 2016 4:21 am

O tak coś czuję że za bardzo to byśmy nie pojedli jak bym się zabrał za to pieczenie.Bóg rozdzielał talenty sprawiedliwie ale nie jednakowe dla wszystkich.Wychodzę z tego założenia że każdy powinien robić to w czym jest dobry.Ja akurat pieczenie sobie odpuszczam.Co do drążenia tematu to go drążę od 1,5 roku ale myślę że przyjdzie pora i na to żebyśmy razem przyjechali.Nic na siłę,wszystko młotkiem jak to się mówi Very Happy.Co do kawy to nawet biorę własny czajnik bo tam raczej fusiastej nie zaleje a ja innej nie uznaję.Z tego co wiem to odespać się nie da to nie działa wstecz.Ale przyjemnie jest być wypoczętym bo i chęci do pracy są lepsze.A no i kłaniam się połówce co by się nie narazić przed wyjazdem Very Happy.Spokojnego cieplutkiego dzionka no i pozdrów Perełkę.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pon Cze 06, 2016 7:34 pm

I tu masz zupełnie rację-nic na siłę.Powiadasz półtora roku,chmm no tak tylko półtora roku.U nas trwało to dużo dłużej zanim nie przejrzeliśmy oboje na "oczy",najpierw ja do AA,na spotkania pomaganie wszystkim i próby nawracania wszystkich dookoła,tak pamiętam ten czas,trudno go nie pamiętać.Później ja odpuściłem,żona niosła pomoc /była jako terapeuta/ po kursach szkoleniach/ w punkcie pomocy dla narkomanów.I nadal się nic nie zmieniało,dopiero kiedy doszedłem do tego że tak na prawdę między nami się nie zmienia,pozostaje tylko lakoniczny przekaz-co tam u ciebie,i bla bla,a co u ciebie w pracy i znów bla bla,życie z sobą obok siebie-okropność!!.Przyszedł jednak ten czas,czas w którym oboje zauważamy że czegoś nam brak,zauważamy wreszcie że żyjemy obok siebie i na pokaz.Tak jak już niejednokrotnie pisałem to ONA moja Perełka postanowiła coś w naszym małżeństwie zmienić.Zaczęliśmy od pieszej pielgrzymki do Częstochowy,później nasze wspólne Rzepiska,warsztaty Alanon i poleciało,byliśmy bliżej siebie i coraz bliżej-już nie na pokaz,nie dla ludzi,nie dla ocen innych,zapragnęliśmy bycia ze sobą.Cieszenia się z każdego dnia i smucenia się jak przyszedł zły czas-już nie osobno,już razem.Życzę Wam aby kiedyś ten czas też u Was nastąpił,trzeba nieraz być w naszych chorobach i egoistą,lecz zdrowym egoistą,trzeźwym czyli trzeźwo myślącym.Dziś oboje zbieramy profity że przełamaliśmy tą "zmowę milczenia".
Wiesz ja też kiedyś nie gotowałem np obiadów-bo jak mówiłem "ze mnie dupa nie kucharz,jednak zacząłem powolutku się wciągać a to na początku kotlecika ubiłem,a to jajo na boczku usmażyłem,Dziś gotuję od poniedziałku do soboty,w niedzielę mam dyspenzę i gotuje żona.Jednak nie chwaląc się dzieci i wnuki wolą moją kuchnię,a i Perełka mówi że jestem lepszy w te "klocki"/i mówi to szczerze choć mnie jej kuchnia smakuje lepiej/ Wiadomo dlaczego,po prostu lepiej siąść i zjeść niż głowić się co by tu dziś zaserwować Very Happy /A piec ciasto,też jednak bardzo proste,najlepiej wychodzi mi drożdżowe,z kakao, z makiem,jabłkami.Koniec nic więcej nie upiekę,już się nie wychylam Wink ,żona też lubi piec ciasta ciasteczka,bezy -i wtedy wiem że żyję,zresztą widać to po mnie Very Happy Very Happy .Podobno wszystkiego można się nauczyć-jedynie czego mi dziś brakuje to że nie mam nauczyciela do komputera,chłopaki wyjechali,a poza tym nie mają cierpliwości do "starego" jak mało pojmujący.Ale wiesz to też wyzwanie dla mnie i powiedziałem sobie że do końca roku muszę się nauczyć paru rzeczy dokładnie robić na kompie.Nie umiem prawie nic,a wiem że i zarobić by coś można,jest wiele rzeczy np mnie już nie potrzebnych i które zalegają mi tylko -wystawić zarobić parę groszy,satysfakcja i kasa i już by było,a i kupić nieraz można coś za grosze fajnego.No tom się znów rozpisał,spadam się wykąpać i do wyrka nie siedzę już po nocach,a jutro do pracy na kolejne 16 godzinek.Dobranoc.A reszta milczy,eeeehhhh. Crying or Very sad
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Wto Cze 07, 2016 7:20 am

Zmowa milczenia Very Happy To nic może podglądają?Zawsze można założyć swój temat.Miejsca na Forum dostatek.Chociaż naprawdę miło jak ktoś napisze odpowiedź w poście.Co do obiadków to też często gotuję i podobnie moja żona lubi pieczenie więc tu akurat się uzupełniamy.Słusznie piszesz o tym egoiście ale zdrowym myślącym o sobie ale nie robiącem krzywdy innym.I tak staram się teraz żyć.Pół tory roku od ostatniego zapicia i terapii bo nie liczę tego ile razy próbowałem na krótką metę ale dla mnie to jest najdłóższy okres trzeźwienia i teraz uż wiem że nie okres nie picia tylko trzeźwienia.I powiem Ci Laku że jestem z tego dumny jednak cały czas mam na uwadze żeby nie zacząć się tym pysznić bo wiem że to jest pierwszy krok do powrotu na dno.Teraz juz wiem.Co do kompa to jakbyś mieszkał bliżej to lekce masz jak w banku co prawda nie jestem orłem w te klocki ale opanowałem to na tyle że radzę sobie w sieci na miarę wasnych potrzeb a przynajmniej nie szkodzę Very Happy.
Cóż trzeba coś popracować.Sławek jak zwykle zabiegany gdzieś między pracą domem i pomaganiem innym.Ten to ma zdrowie.Chociaż czasami odnoszę wrażenie że ma tego dość z kolei innym razem widzę że to wszystko Go napędza do życia.Taki nasz los.Miłego słonecznego dzionka.sunny
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Wto Cze 07, 2016 6:24 pm

A dla czego nie miałbyś być dumnym?.Jak najbardziej,to przecież Twój sukces,to Ty a nie inni postanowiłeś zaprzestać picia,i pójść dalej-czyli trzeźwienie.Oczywiście nie oczekujmy fanfar,nie oczekujmy że ktoś będzie nas "nosił" na na "ręcach" bo i ja i ty wiesz że to kiedy nas "głaskano" i współczuto to nic dobrego z tego nie wynikło.Jednak być z siebie zadowolonym,i na przykład zabrać w niedzielę np na spacer rodzinę,jakieś lody,kino,dobra kolacja nie koniecznie w knajpie -ale tak ot w domku,jakaś może i świeczka,a kolację oboje przygotowujemy.Tak się dziś mogę nagrodzić,dziś największą dla mnie frajdą z trzeźwego życi jest móc jeszcze w czymś zaskoczyć bliskich,i nagrodą dla mnie jest ich uśmiech na twarzach-wtedy jestem z siebie dumny,bo nie pić to ja umiałem,i co z tego.Ktoś kto to tu przeczyta pomyśli facetowi odbiło,trzeba go leczyć,chchchcmmmmmWiesz ja jeszcze z parę lat temu też bym tak pomyślał-no idiota jakiś Embarassed Jednak to jest moja duma,patrzeć jak na twarzy mojej małżonki króluje uśmiech,jak dzieci chwalą się -"Ojciec już nie pije parę lat,i jesteśmy z niego dumni" To wielka frajda słyszeć -tato zrobić Ci kawkę,a może kanapeczkę.to dla mnie jest moja duma.Nie wszystko jednak zatrybia,nie zawsze jest pucio,pucio.Są i trudne dni,jednak nie chcemy zamiatać tego pod dywan-jakoś to będzie,jakoś to już było-dziś rozmawiamy i powiem szczerze staramy się wyprostować nieprzyjemne sprawy,dojść do jakiegoś kosensusu i prawie nam się to udaje.Piszę prawie bo jesteśmy tylko ludźmi,każdy z nas jest inny-ja żona dzieci.Nie tak dawno doszliśmy do tego że w pewnych sprawach jesteśmy bezsilni,nie potrafimy pomóc,i wiemy że trzeba nieraz i odciąć "pępowinę" dać ponosić konsekwencje czynów innych np dzieci.Bądźmy z siebie dumni,jednak niech to będzie zdrowa duma.
Piszesz zmowa milczenia,to fakt,jeszcze nie tak dawno było nas 3-5 choć raz w tygodniu ktoś coś stuknął,teraz cisza,no cóż głową muru nie przebijesz,siebie poranisz a innym dasz satysfakcję do uśmiechu Bazyliszka.Wiesz przecież że imałem się różnych chwytów,nawet tego że opuszczam forum,na nikim nie zrobiło to wrażenia.Zalogowali się i może i podczytują co ten tam "głupek" pisze-lotto mi już to.Nie długo wakacje i ja i pewnikiem i Ty zapadniemy w letni sen na 2 miesiące,tak tu bywa co roku,Sławek piszesz zagoniony praca dom,pomaganie innym-tylko wiem że największym zrobieniem sobie kuku jest pomagać innym a zapomnieć o sobie.Znam to z autopsji,niestety-bieg po kasę,pomoc x lub y a zapomnieć o sobie i o najbliższych-do przepaści nie daleko,i wcale tu nie piszę o alkoholu,naprawdę nie to mam na myśli.Pozdrowionka Krzysiu,kłaniaj się małżonce i popiszmy co nieco do lipca,i wtedy zrobimy sobie wakacje,no chyba żeby się "cóś" zechciało zmienić.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Sro Cze 08, 2016 7:26 am

To fakt nie pić to ja umiałem ale na pokaz.Teraz nie muszę tego pokazywać nie jest to dla mnie takie ważne.Ja wiem że nie piję i w dodatku trzeźwieję a dla niektórych tylko nie piję ale jak im z tym dobrze to niech tak żyją.Myślę że nawet we wakacje tu kuknę bo czasami lubię coś tu zklecić że nie wspomnę pożalić się Very Happy.I może mi z tym potem lepiej.
Pisanie tu to też pewien rodzaj terapii.
No ale teraz muszę zmykać.Pozdrowionka.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Nie Cze 12, 2016 8:18 am

Witam i z góry mówię przepraszam że nie było mnie trochę,jednak nie chce się wybielać i mówię moja "kulpa",bo choć jestem,żyję mogłem klepnąć.Udało się-/to o "Dniu Dziecka na "groblach".Najbardziej obawialiśmy się niepogody,była i choć mało słońca/może i dobrze/ to jednak nie padało.Nie padało jednak ja padam ze zmęczenia,niestety muszę powiedzieć że pewnie to odchoruję.Jednak satysfakcja wielka,że było nas 88 osób,40 dorosłych i 44 dzieci,były konkurencje i nagrody,była muza -grał kolega /człowiek orkiestra/Wiesio,było karaoke gdzie dzieci miały niezły ubaw z rodziców, dziadków.Wyżera niezła i ciasta których nie sposób było przejeść/jedzenie i słodkości porozdawane między uczestników-to co pozostało/.Dopiero się uczymy,a właściwie uczą że nie tyle żarcia,na jeden dzień.Rozpoczęcie oficjalne było już od 12 a opuściliśmy ośrodek o 21 i gdyby nie to że większość przyjechało na rowerach to i pewnie północ by nas zastała.Cieszy jednak fakt że wszyscy uczestnicy pomogli posprzątać ośrodek i nie zostawili do tego tylko organizatorów-to cieszy,nawet nie trzeba było mówić-pomogli bo ten dzień był dla nas inny,nie było grupek,było wszystko razem-i nawet sprzątanie.Zmęczenie to nic,jest nagroda- wszyscy jak jeden mąż proszą o jeszcze.Następne takie spotkanie odbędzie się już w wrześniu z okazji "dnia chłopaka" był dzień kobiet,był dzień dziecka,będzie i dzień chłopaka -a jak,też nam się panowie coś należy-i proszę kobiet proszę mi tu nie "wyjeżdżać" że my co dzień mamy taki dzień Razz Wink .A zresztą i tak tu pań nie ma-nieprawdaż p.Kasiu i reszta???.
Jeszcze pracuję,i z tego się też cieszę-jak długo nie wiem,chciałbym jak najdłużej-ale prawdopodobnie tylko do końca tego miesiąca,a szkoda bo mim wszystko i trochę kasy wpadło i między ludźmi się pokręciłem,a i jeszcze dodatkowy bodziec -jeszcze daję rady i to cieszy.No jednak baza której pilnuję -już sprzedana,a i sprzęt i materiał zostaje przeniesione na "dobra" obok właściciela firmy,i nie trzeba będzie opłacać stróży i firm ochrony-cięcie kosztów,mam jednak nadzieję że znów kiedyś mi się coś przytrafi do popilnowania.
25.06. Podsumowanie pracy nowego zarządu-Walne.Bo i w statucie mamy że takie spotkanie raz do roku powinno się odbyć-już powiadomienia do Członków Stowarzyszenia powysyłane.To na razie tyle,odpocznę jeszcze dziś,fizycznie a przede wszystkim psychicznie-a jutro,do pracy,i pewnie coś znów stuknę na forum.Pozdrawiam.








avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Wto Cze 14, 2016 8:02 am

Miło czytać o waszych osiągnięciach.Super że potraficie tak się zjednoczyć i wspaniale bawić w dobrej atmosferze.Na trzeźwo.Co do pracy to fakt puki człowiek ją ma to znaczy że jest potrzebny no chyba że zdrowia brak to już siła wyższa.Mnie osobiście rozważna praca dodaje siły a jeszcze jak opłacalna to już całkowicie rozwija skrzydła.No i zdrowie jeszcze dzięki Bogu jest bo lata nadużywania jakoś w szczegolny sposób nie uszkodziło podrobów.Męczy mnie tylko kręgosłóp ale kogo w dzisiejszych czasach nie męczy.Denerwuje mnie tylko stwierdzenie niektórych że to z nieróbstwa Sad .Ale ja wiem swoje.Do Lubaszowej już nie długo i trochę odetchnę.A i spotkać się miło będzie.No to do zobaczenia.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Wto Cze 14, 2016 8:01 pm

Sad Niestety po raz kolejny zawiodę-nie będziemy z żoną na warsztatach,nie chce mi się o tym pisać-słowo przepraszam niczego tu nie zmieni.Źle mi z tym. Sad Opisz proszę jak było,ja poczytam i jeszcze raz napiszę-źle mi z tym. Sad
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Czw Cze 16, 2016 7:33 am

No cóż Laku trochę mi szkoda że się kolejny raz nie zobaczymy Sad .Nie zmienia to faktu że musimy się tak czy tak spotkać.Jak już pisałem widocznie takie plany Boże.Co się odwlecze to nie uciecze itd.itd.Ciasto wyślę kurierem i jakoś damy radę Very Happy.Postaram się wszystko skrupulatnie zapamiętać żeby Ci opisać.No to cóż.Do następnego razu.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Czw Cze 16, 2016 7:58 pm

Już nie planuję.Za dużo było tych następnych "razów".Po prostu nie bacząc czy będą miejsca czy nie wybiorę się nic nie obiecując i "finito".Tak na żywioł i już.
Tym razem znów przeszkoda,właśnie w sobotę powołaliśmy/ja prosiłem o tydzień później/Walne zebranie Zarządu-co poniektórzy nie wytrzymali i chcą już jak najszybciej zebrania.Nie piszę o co chodzi jednak wiem że pewna miarka się przebrała i czara goryczy się przepełniła.Wiedziałem że tak będzie,jednak co poniektórzy myśleli inaczej-a może się to ogarnie-nie ogarnęło się,co mówiłem od dawna,polecą dwie głowy z Zarządu,niestety kto dołki kopie nieraz sam w nie wpada.Ale to nie tu nie na forum.Jak będziecie "cosik" organizować lub będziecie mieli jakieś ważniejsze spotkanie dajcie znać,do Bochni nie tak daleko wpadnę posłuchać i na jakieś pogaduchy.Pozdrawiajcię całą społeczność w Lubaszowej od nas od Zarządu Stowarzyszenia "Przemienienie" z Libiąża-:"jesteśmy sercem i myślami z Wami".-choć de fakto tam nas nie będzie.Krzysztof czekam na relację po powrocie z Warsztatów.Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pią Cze 17, 2016 7:19 am

Tak jest generale.Masz jak w banku.Placek zjemy i kawkę wypijemy innym razem.Jak już pisałem jeżdżę w twoje tereny więc kiedyś zaglądnę.Wczoraj nawet byłem ale czasu brakło bo kładli asfalt w trzebini i wystałem się w korku ale jeszcze wygospodaruję trochę czasu i Cię odwiedzę.Oczywiście jeżeli nie masz nic przeciwko.
No to do miłego.Pozdrawiam.Pozdrów też swoją ekipę no i Perełkę oczywista sprawa. Very Happy
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pią Cze 17, 2016 9:07 am

Zapraszam i jeszcze raz zapraszam-nie omijaj naszego domu jak będziesz gdzieś blisko.Tylko zawsze zadzwoń,bo mogę w tym czasie być gdzieś-niedaleko i zawsze zdążę jak się pojawisz przyjechać do domu.Sławek milczy,chmmmm co się podziało że nawet cześć nie napisze?.Sławku coś nie tak?. I już nie wymiguj się "niemaniem" czasu,bo ja choć też nieraz padnięty to choć zdanie sklecę.Odseparowałeś się od forum-bo my tu z Krzychem jesteśmy?.A jak my zamilczymy to co??.Forum będzie martwe??.Nieładnie kolego,normalnie nie ładnie.Napisz choć co tam u Cię,co z mamą-czekam.Już co najmniej jeden odszedł i nie widzę go od kilku dobrych miesięcy/Piotr,nasz młody kolega Damian,o reszcie nie wspominam bo to przestało mnie już "bawić"/Trzeźwiejemy podobno,jednak to tylko moje myśli.Dzięki Krzysztof za pozdrowienia i nie tylko dla mnie,przekażę je na pewno już jutro na Walnym.A teraz mówię do zaś i czekam na "raport" z Waszego spotkania w Lubaszowej.Pozdrawiam wszystkich.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Nie Cze 19, 2016 7:00 am

Tak zastanawiam się co u Was,co tam o tej porze w Lubaszowej.Pewnie śniadanko,i co chętni wybierać się będą do kościółka,który też tam ma swój urok.Pewnie niektórzy zmęczeni nocnymi rozmowami.Przypominam sobie z jaką kiedyś radością czekałem na te wyjazdy,przypomniałem sobie jak tam byłem pierwszy raz,pojechałem za namową Marka,dziś jakoś nasze drogi się rozeszły,Poszedł całkowicie w AA w służby,powiem więcej w fanatyzm.Kurcze a taka szkoda kiedyś dogadywałem się z nim bez problemu dziś brak nam kontaktu/nie nadajemy na tych samych falach/.Lubiłem i nadal lubię te Lubaszowskie spotkania,choć już tak rzadko tam bywam.Zastanawiałem się co się stało że zaprzestałem tam z ochotą przebywać.Jednak właściwie nie musiałem się nawet zastanawiać,ta moja niechęć do przyjazdu tam powstała po tym jak pewne zachowania "gospodarza" ośrodka w Lubaszowej mnie zadziwiały a wręcz nastawiały wrogo do niego.I zaświeciła mi się lampka-czerwona po kolejnym jego "wystąpieniu" że czuję się podminowany,i wiedziałem że jeszcze trochę a mogę być "prawdziwy" czyli jaki??.Ot za szczery,i bałem się że kiedyś jak mówił będzie znów o tolerancji,miłości do bliźniego coś we mnie pęknie i mogę zrobić jakieś "głupstwo" na jego wykładzie.Postanowiłem odpuścić,i odpuściłem,nie jeździłem do Lubaszowej z postanowieniem że już tam nie pojadę gdy on dalej będzie gospodarzem.Nie jeździłem,jednak gospodarz się zmienił/na szczęście dla uczestników i samego ośrodka/ a ja dalej odpuszczam.Kolejne spotkanie w L pewnie w wrześniu,czy będę,czy będziemy???.Chciałbym,jednak nie wiem.I jak już pisałem nie będę się nastawiał ze na pewno że na 100 % bo już sam siebie nie chcę oszukiwać.Żal mi tych spotkań,żal mitingów które się tam odbywały w piątki późnym wieczorem,a trwały do późnych godzin nocnych,i wiem że dawały ludziom do myślenia dużo.pewnie coraz mniej ludzi na mitingach w L,pewnie wolą rozmowy w kawiarence niż na mitingu,to mnie też zastanawia dla czego-i tu też powiem brak dobrego "gospodarza" brak prowadzącego który nie tylko jest dobrym mówcą ale i dobrym prowadzącym,który przygotuje się na miting,który dz s siebie trochę serca i pociągnie go by i inni chcieli się "otworzyć".Dać siebie dla innych,dać sobie i innym prawo do wybrania drogi,nie narzucając to leprze a to gorsze.Ja dziś mówię że każda droga jest dobra,i ta terapeutyczna i ta AA i ta tylko w wierze w Boga-wszystkie drogi są dobre - tylko moi drodzy bez fanatyzmu,tak bez fanatyzmu.I z pewną dozą bez aprobaty mówię nie negujmy,nie starajmy się "ciągnąć liny" w swą stronę bo nie wiemy czy ciągnąc za mocno nie stracimy człowieka-a to byłoby tragedią.Przykład Marka,kiedyś potrafił pogodzić L z mitingami,terapią dziś zapalony /chory/ niby AA,jednak to co dziś widzę co robi,jak żyje daje mi dużo do myślenia.Oczernianie,namawianie,mówienie nie idź tam a chodź tu,to jest be a to cacy.Gdzie czasy kiedy na mitingu było 30 i więcej osób a dziś raptem 5-4 fanatyzm i nieporozumienie rozumienia.Nie neguję dziś,nie oddzielam sposobów na trzeźwość,nie atakuję,nie staram się nikomu wmawiać to jest lepsze to nie jest dobre-przecież każdy jest inny.W dalszym ciągu nie wiem czy nie można np pogrodzić terminów spotkań np AA w Tenczynie a Spotkań w Lubaszowej-znów się zazębiają i znów niektórzy są "rozerwani".Żal mi że nie jestem dziś choćby na chwilę w L że nie mogę w 4 oczy pogadać ze Sławkiem,z Staszkiem,Piotrem jeśli jest/oj pogoniłbym go troszkę/ i z Krzysiem,z którym jak na razie "ciągniemy" to forum.Zbliżają się wakacje,i znów będziemy pewnie troszkę "zawieszeni",i serio żałuję że tam nie jestem,mam wiele przemyśleń,wiele podpowiedzi i tak wiele do "odebrania"od Was.O Walnym napiszę - powiem tylko było potrzebne,a wnioski same przychodziły,widzimy że to działa.Pozdrawiam Was pięknie,i czekam na relację z spotkania i nie tylko.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Wto Cze 21, 2016 1:14 pm

Witam
Ja tylko na chwilkę tak żeby się pokazać.Sorki Laku że dziś wtorek a ja jeszcze nie zdałem Ci relacji ale sam wiesz jak wielka siła wstępuje w człowieka po Lubaszowej i chcę to wykorzystać jak tylko się da.To nie pracoholizm tylko chęć do pracy w normalnych regulaminowych godzinach.Może jutro coś więcej sklecę i poczytam dokładnie.Teraz muszę z mamą do lekarza i tak zejdzie do wieczora ale spoko nic poważnego.To tylko wiek a kurcze to także poważna sprawa Very Happy.Do miłego.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Nie Cze 26, 2016 2:54 am

Sad Sad Sad Sad Sad Sad Biere se zabaweczki i idę do innej piaskownicy,nikt mnie już tu nie lubi. No
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Nie Cze 26, 2016 7:07 pm

Lubi lubi tylko czasu brak.Naprawdę mimo zbliżających się wakacji jest sporo do zrobienia.Mam zamiar też trochę wypocząć więc staram się z wszystkim uporać aby z czystym sumieniem zamknąć drzwi i nie otwierać ich przez czas urlopu.A dziś jeszcze coś mi się z lapciem złego stało i nie mogę do tej pory dojść ładu ale damy radę.Jak już pobawisz się w swojej piaskownicy to się odezwij.Miłego wieczorka. Smile
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Nie Lip 03, 2016 9:55 pm

Witam Was serdecznie.No cóż tak jak przewidywałem wakacje,w realu i na forum.Teraz czas na odpoczynek,wyjazdy,remonty w domu.Co u mnie?.Ano plany są co z nich wyjdzie zobaczymy,chcemy wymalować nieco "chałupę" bo już nieco "zakurzona",a mamy całe piętro do dyspozycji/córuś nasza wyleciała do brata na 3 miesiące do Szkocji/ nikt nie będzie nam się plątał po "górze" i mamy nadzieję że zdążymy przed "najazdem" Sławków w sierpniu i jako tako będzie dom "ogarnięty".Moja Perełka od 01.09.2016 czyli od września już jest na urlopie zdrowotnym cały rok,tak że może i my urwiemy się jeszcze gdzieś w jakieś cieplejsze dni na jakąś "wyprawę".Pod koniec lipca może Licheń na spotkania trzeźwościowe,może na początku sierpnia pielgrzymka do Częstochowy,może jakieś dni w "naszych" Rzepiskach,pod koniec sierpnia na pewno Gliczarowa na spotkanie z ludźmi z okolic Tarnowa-może i niektórzy z Was tam będą-to pogadamy.Czas na odejście nieco od forum,od komputerów,czas wypoczynku.Pewnie i wpadnę tu od czasu do czasu-może jednak będzie jakiś wpis- poczytam,odpiszę jednak na razie pomilczę tak jak Wy.Niestety od 01.07 nie mam już dodatkowego źródła pieniążków-nawet czas stróżowania się skończył-a szkoda,zawsze to parę grosików było więcej.Pozdrawiam Was jeszcze raz serdecznie udanych urlopów,aktywnego leniuchowania nabrania siły,gimnastyki paluszków,bo mam nadzieję że od Września coś się tu ruszy-a ruszy i wiem to na pewno,moja w tym głowa. lol! Pa koledzy koleżanki znajome i znajomi dla mnie wakacje choć trwały to teraz czas je zacząć scratch king
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by krzych71 on Pon Lip 04, 2016 4:23 am

Witam
Jak już Laku pisałem wcześniej czuwam.I dzięki że coś skrobłeś.Ja także od dziś na urlopie ale z małymi przerwami na dostawę do klienta.A i tak jak u Ciebie zaległości koło domu.Ale tu Luknę od czasu do czasu.A i ostatnio miałem duże doświadczenie związane z moim trzeźwieniem imoim organizmem.Po raz pierwszy miałem taki straszny objaw głodu.Masakra.Opiszę to albo zadzwonię.A wybieram się w tym tygodniu w twoje strony ale pozwolę sobie wcześniej zadzwonić.No to do zobaczonka.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by laku57 on Pon Lip 04, 2016 6:28 am

Shocked Very Happy Witam Cię Krzysztofie jak widzisz słowa nie dotrzymuję i zaglądam tu i co?-nawet piszę.Piszesz że wystawiłeś swą trzeźwość na próbę?,coś się podziało że był nawrót na szczęście bez zapicia.Opisz to jak tylko znajdziesz czas-zadzwonić możesz jak najbardziej,jednak to forum podczytują "inni" i Twoje doświadczenie może kogoś kiedyś uratować przed "złym" krokiem.Nasze doświadczenia nawet takie malutkie ot tyci tyci,dla innych mogą być wodą życia.Coś wiem o tym bo wiem że doświadczenia Twoje,Sławka i wielllluuuu innych-nie raz pozwoliły mi się oglądnąć czy nie mam "ogona" za plecami.Tak znajdź jednak chwilkę i poklep na klawiaturze-to cenne.
Już się cieszę że będę mógł Cię powitać w mych skromnych progach i poproszę tylko o tel jak już będziesz miał zajeżdżać w nasze skromniutkie progi by przyjąć Cię /nie obiecuję Ci orkiestry powitalnej,jednak kawa i jakaś słodkość musi być Wink Very Happy /.Ostrzegam tylko że trafisz na mały remont /malowanie/ jednak to absolutnie nie przeszkadza by Cię gościć i pogadać-tak Więc czekam,czekamy.No a teraz kończę bo już czas pojechać po kolegę który mi pomoże malować -ja wybieram farby,i panele,a on robi resztę,myślę że to dobry układ Razz tylko za co ja mu mam zapłacić Shocked za gimnastykę?? drabinowo wałkową?.Ot niesprawiedliwość Embarassed Very Happy . Jakby ktoś się pytał to ---żartowałem!!!!.Czekam,i jakby co to sam wiem że jeszcze co dzień nie dotrzymam słowa i tu zaglądać będę Razz Pozdrawiam .
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Moja droga,inna droga

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 32 z 35 Previous  1 ... 17 ... 31, 32, 33, 34, 35  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach