Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Szukaj
 
 

Display results as :
 


Rechercher Advanced Search

Keywords

Keywords

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Latest topics
» Witam wszystkich serdecznie
Pią Sty 26, 2018 9:25 am by krzych71

» Witam!!! Pozdrawiam!!!
Pią Sty 26, 2018 9:24 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:23 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:21 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:20 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:19 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:17 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:16 am by krzych71

» ZAPRASZAMY NA NOWĄ STRONĘ
Pią Sty 26, 2018 9:15 am by krzych71

Wrzesień 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Calendar Calendar

Wrzesień 2018
PonWtoSroCzwPiąSobNie
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930

Calendar Calendar

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+

Affiliates

free forum

Forumotion on Facebook Forumotion on Twitter Forumotion on YouTube Forumotion on Google+


Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Go down

Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Małgorzata Samul on Wto Kwi 22, 2014 7:27 am

Witam wten słoneczy poranek,jakoś nie miałam sił Tobie laku odpisać mózg mi się zlasował,ale poczytałam sobie troche,na pierwszej stronie przy logowaniu jest witam na forum i weszłam tam z ciekawości,nie ważne,ważne jest to co przeczytałam,bardzo mi się spodobał wątek o trzezwym Ojcu,moze bysmy go podciągnąć ten temat ,o Ojcostwie na ten temat się nie wypowiem ale przeciez jestem trzezwiejąca Matką.Był okres w moim życiu że podczas trzech ciąż,potem karmiłam piersią i nie piłam,ale za to mój mąż dość mocno nadużywał alkocholu,nie wiem czy powinnam mówic o jego relacjiach z dziećmi???Mogę jedynie powiedzieć o sobie jako w tedy nie pijąca Matka,dzieci były i są dla mnie wszystkim,Moje Serduszka były wtedy bardzo maciutki i napewno nie pamiętają trzewej mamusi,troszczyła się o nie,pielegnowałam,tuliłam je do swej piersi aby je nakarmić,wstawałam w nocy jak były chore,z czułościa mówiłam do nich,nie zpuszczałam z nich mojego bacznego oka,żeby czasem sobie nic nie zrobili i do tej pory tak mam,nie raz byłam wypompowana że szok ale zarazem szczęśliwa że nie piłam,że nie przegapiłam pierwszy kroczków,pierszych słów Mama,wiecie jak teraz cofłam się do tych momentów się poryczała ze szczęsia że byłam przytym trzezwa,widziałam i czułam że się spełniam jako Matka,sprawiało mi to tyle radości,dawało tyle energi,a zarazam odbierało ją bo robiłam to sama bez ojca moich dzieci,gdy zaczełam się buntować żeby brał czynny udział wychowywaniu to stwierdził on pracuje i że jest na to zmęczony,raz odpuszczałam raz nie,przecież ja też byłam zmęczona mówiłam mu a on na to "czym ty możesz być zmęczona jak w domu siedzisz i nic nie robisz"ręce mi poprostu opadały,gotowanie,sprzątanie,mycie garów,pranie ,prasowanie,wychodzenie na pole z dzicmi to się przecież samo robiło,zakupy,zaczeliśmy się kłucić bo chciałam coś dla siebie,mieć troszku czasu dla siebie,on tego nie rozumiał i do tej pory nie rozumi,w koncu zaczelam sobie podpijać na rozluznienie stresów,nerwów wieczorami,dzieci poukładałam do snu,aja w końcu miałam czas dla siebie,nie każdego wieczora piłam,ale trwało to długo zbyt długo nie zauważyłam kiedy stało się to problemem,mąż nie zauważał tego bo sam pił,ale wszystko nie trwa wiecznie przecież,raz mnie przyłapał na piciu jaką grande mi zrobił,wyzywał od najgorszych jaka ze mnie matka jest,wtedy mu zadłam pytanie "a z ciebie jaki ojciec jest"i wtedy poczułam jego ręke na mojej twarzy bolało jak cholera...Przpraszam nie dam rady dalej pisać ...cdn Potem zaczeły się awantury,krzyki,wyzwiska i poniżanie,zaczełam się go bać,bałam się zasypiać przed nim poniwarz się dobierał do mnie po pijanemu,zmuszałam się żeby iśc z nim do łóżka bo mnie szantarzował że nie da mi pieniędzy na życie kilka krot nie odmówiłam więc wypłaty nie dawał,więc idąc znim do łóżka musiałam być pod wpływem alkocholu nie umiałam inaczej,chciałam żeby dzieci miały wszystko co zapragną,nie chciałam i m odmawiać było mi trudno,odmawiac tak się żle z tym czułam,czułam się jak d...ka w tym małżenstwie,zaczełam czuc do siebie wstęt i obrzydzenie,zaczełam więcej pić żeby stłumic te uczucia,ale nie pomagało czułam się jeszczej gorzej poniewarz zdarzało mi się nakrzyczec na moje dzieci ,ile razy się strofwałam żeby tak się niezachowywać,mówiłam sama do siebie"przecież te dzieci to najwspanialsze co mogło cię spotakć w twoim zafajdanym życiu"przestałam więc krzyczeć na moje dzieciaczki,ale moja niemożnośc radzenia z emocjami pogłębiła jeszcze bardziej moje picie,na tyle że zaczełam pić także w trakcie dnia,po którejś znów awanturze postanowiłam napisać pozew rozwodowy,zanim go napisałam minoł miesiąć,pamiętam jak koncówke pozwu napisałam pd wpływem alkocholu,do tarło do mnie że tak dalej nie może być ja pije on pije,dzień przed pójściem do szpitala wysłałam pozew to było dwa lata temu,jak się dowiedział że wysłałam pozew to jednego dnia był potulny jak baranek a innym razemm chamem nie z tej ziemi,w akcie zemsty powiedział moim rodzicm o moim problemie,rodzice się obrócili przeciwko mnie ,niedawałam sobie już rady psychicznie na tyle że poróbowałam targnąć na swoje życie podcinając sobie żyły,na szcęście mi się to nie udało,gdy dzieci zobaczyły moją ręka owinientą w bandarz,wpadły w panike i zaczeły płakac i pytać czy mamusia nie umrze,wziełam je wramiona i przeprosiłam,przysięgłóam im że to się juz nigdy nie powtórzy,że się postaram zmienić i będe inna,po ty zdarzeniu jheszcze kilka razy dostałam tak że nie było widać zawsze umiałam to ukryc,ale ja juz tak nie umiałam żyć i nie chciałam,po pobiciu mnie w tamtym roku,dochodziłam do siebie przez dwa tygodnie,widziałam ból i przerazenie w oczach w moich dzieciach ja sama się cholernie bałam a co dopiero one,umówiłam się z terapełtką na leczeni,tak poszłam do nie j pod wpływem alkocholu,nie wiem co ja sobie wtedy myślałam co chciałam takim zachowaniem osiągnąć???terapełtka tak po mnie pojechała że szkok,ale utkwiło mi to w głowie ,nie zaczełam oczywiście leczenia znią ,ale jej słowa uratowały mnie przed osiągnieciem kokejnego mojego dna ,a słowa takie były"jeśli chce się pani zapić na śmierć to proszę bardzo"i sobie poszła,zostawiła mnie z tymi słowami samą,w jednej sekuńdzie wróciła do mnie złożona przysięga moim dziecią,sława terapełtki mi chuczały w głowie ,od tamtego dnia nie pije i jestem za te słowa je wdzieńczna,poszłam do domu o chłonełam poszłam do swjego domu z tatą,i powiedziałam mu żeby się wyprowadził bo inaczej nie zobaczy ich więcej,opierał się mówiąc dlaczego to on ma się wyprowdzić a nie ja ,i włonczyły się mu stałe teksty że nie dam rady sobie bez niego i jego pieniędzy,tak bałam się ale nie ugiełam się,na drugi dzień poszłam do obecnej terapełtki to była już ostatni dzień lipca 2013r,wszystko jej powiedziałam przy okazji się poryczałam jak dziecko,ale daam rady,po dwóch tygodniach w ramach zadania kazała mi iść na miting i tutaj zaczyna się moja droga do trzezwości nie wiedząc tego jeszcze,bałam się i diabli,nie wiedziałam czego się spodziewać i jak się będe tam czuć,a poczółam się jagbym weszła w jakąś sekte,tylko słyszałam "Siła Większ Niż Ja Sam"i"mam na imię ..... i jestem alkocholikiem"nie odezwałam się ani słowem przez prawie cały miting,dopiero pod sam koniec zabrałam głos,oczywiście przedstawiłam się z imienia ale bez słowa że jestem alkocholiczka,dopiero na trzecim spotkaniu się odwrzyłam przdstawić jak należy Mam Na Imię Małgorzata i jestem Alkocholiczką,czulam się w tedy jagbym z rzuciła z siebie przynamniej tone,poczułam się lekka jak piórko,w tedy zapytano mnie czy mam sponsora,powiedziałam że nie,wtedy się spytał czy chciałabym mieć ,powiedziałam że tak,i od tamtej pory miałam sponsora,dużo brałam z ich doświadczeń do siebie,także dużo mówiłam o sobie,było mi lżej i łatwiej na codzień,dużo czytałam naszej literatury,gazetki,powoli czułam że się zmienia mój tok myślenia,kiedy już w miare się wyciszyłam i uspokoiłam,poprosiłam dzieci o rozmowe,zgodziły się,na wstępie przeprosiłam ich za to że piłam i czasami krzyczałam,przeprosiłam za to że widziały mnie kupującą piwa i pijoncą alkochol,spyrtałam ich o to czy są wstanie wybaczyć mi to wszystko,Wielkie serrduszka mich dzeci wybaczyły mi,te wielkie słowa"wybaczamy ci mamo,kochamy cię bardzo mocno i na zawsze"łzy płyneły mi potokiem ze szczęściua że moje skarby dały mi sznse,teraz zaczeliśmy życie od nowa,życie baz alkocholu i strachu i obaw.Dużo czasu poświęcam na rozmowach z dzieciakami,mówię im czego ja bym chciała od nich ,a co ja mogę dać im,przedewszystkim słucham co mają mi do powiedzenia a najbardziej uwielbamiamy się wygłupiać,poprostuspędzać czas ze sobą ,grać w piłke itp.Na kazdy kroku okazuje im że mogą liczyc na mnie w każdej sytuacji,a najlepiej wychodzą nam przytulasy,co dzień sprawiam sobie i dzieciom przyjemność gdy wstaje i mówie im dzieńdobry, Kocham Was, a one na to My ciebie też. Dane mi jest na codzień doświdczać i czuć bezwarunkową miłość moich dzieci do mnie jako Matki Trzezwiejącej. DOBRANOC
avatar
Małgorzata Samul

Liczba postów : 182
Join date : 26/01/2014
Age : 37
Skąd : Libiąż

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Sro Kwi 23, 2014 4:39 pm

Miałem nic nie napisać-mam tylko jedno słowo które ciśnie mi się na klawiaturę-Dziękuję Ci Gocha. flower 
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Antoni on Nie Kwi 27, 2014 7:12 am

szczerosc=milosc do ludzi,do otoczenia

Antoni

Liczba postów : 7
Join date : 03/01/2014

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Małgorzata Samul on Wto Lis 25, 2014 8:18 am

Zwracam się tym razem do Czarnego i Zygmunta i innych co będą czytać,czytając Was przypomniało mi się jak mój świętej Pamięci Dziadek byłam młoda miałam praktyki jako krawcowa i Dziadzio wylądował w szpitalu leżał i umierał powoli tam 3 tygodnie,to był człowiek któremu ufałam i zwierzałam się i powierzałam mu swoje troski i obawy umiał słuchać uwielbiałam u nich przebywać,miał wady i zalety jak każdy jego największą wadą i przekleństwem był alkochol to wiem od mamy i opowieści świętej Pamięci Babci,ja niektóre rzeczy pamiętam jako dziecko,jak już byłam większa to dziadek już tak nie pił bo już nie mógł zdrowie mu na to nie pozwoliło,ale swoje żniwo w jego organizimie już zasiało,i pojechał Dziadek do sanatorium w góry z Babcią pomimo przeciwskazań lekarzy że to może go zabić,postawił na swoim,i tak po trzedniach pobytu wyladował tam w szpitalu przewiezli go do nas do chrzanowa do szpitala,jak ja się bałam że go strace,po ośmiu godzinach praktykach leciałam do szpitala bo wiedziałam że nie ma nikogo z rodziny siedziałam aż do wieczora przy nim że by mu było razniej że by wiedział że ktoś jest przy nim i czuł bliskość,Dziadek raz był przytomny raz nie ,raz miał świadomość i poznawał kto jest przy nim,kiedy lekarze powiedzieli że dziadek z tego nie wyjdzie i jego stan jest agonalny,postanowiłam olać praktyki i być cały dzień w szpitalu przy Dziadku,rodzice nawet nie wiedzieli że tak robie prosiłam pielęgniarki żeby nie mówiłi im,pewnego dnia jak przyjechałam do Dziadka zastałam go przepraszam za wyrażenie zesranego poprostu zabolało mnie to jak nie wiem w pobliżu nie było nikogo z pielegniarek więc zaczełam ściągać prześcieradło ale Dziadek sobie ważył i nie dałam rady sama dobrze że przechodziła siostra zakonna i mi pomogła,wiecie co pech chciał że dziadek miał świadomość tego kto jest i co się stało widziałam jego zażenowanie i wstyd w sumie ja czułam to samo pierwszy raz w życiu taka bezsilna wobec sytuacji zaistniałej siostra zakonna też to zauważyła,um yłyśmy dziadka i musiałam wyjść bo nie chciałam aby Dziadek widział moje łzy,targały mną takie emocjie że jak pojawiły się pielęgniarki to zrypałam je jak nie wiem ,nie mieli prawa do tego aby zostawić go w takim stanie jakim go ja zastałam,poprosiłam szpitalnego kapelana aby przyszedł i wyspowiadał Dzaidka i dał ostatnie namaszczenie,czułam w sercu że to ostatnie dni dziadka,trzy dni przed śmiercią Dziadek odzyskał świadomość i zażyczył sobie dobre jedzenie bo jest głodny,uśmiechając się do mnie powiedział że jeszcze zatanczy ze mną na moim weselu,po paru godzinach powiedział mi abym powiedziała jego wnukom i wnuczką że bardzo ich kocha,na drugi dzień zjadł obiad wszystko zjadł karmiłam Go jego oczy były już gdzie indziej,gdy tak wszyscy siedzieliśmy w jednej sali babcia,dwiecórki i syn Dziadka ,tata,wujek,dwóch kuzynów kuzynka i ja,nagle dziade podniósł rękę i zaczoł wołać swoją Mamę,modliłam się w duchu aby ktoś podszedł i podał mu tą ręke nikt tego nie zrobił,więc podeszłam i dałam mu tę rękę,pamięte te słowa do dziś i nigdy nie zapomne tak bardzo się we mnie zakorzeniły"Mamo wołałem Ciebie a Ty przyszłaś do mnie"trzymając Dziadka za rękę tak mocno jak tylko umiałam by czuł obecność swojej Mamy,głaskałam Go po głowie i rozmawiałam z nim "tak synko jestem przy tobie i bardzo Cię Kocham" a łzy wylewały mi się z oczów,byłam nie przytomna z bólu widząc jak odchodzi już na zawsze,jeszcze zdążyłam powiedzieć że go Kocham bardzo mocno,nie chciałam odejść od łóżka tak bardzo nie chciałam się roztawać,dzień pogrzebu musiałam zażyć tabletki na uspokojenie bo nie wiem co by się działo ze mną,na drugi dzień wstałam taka otumianona że nie wiedziałam czemu stoły są rozstawione i tyle wszystkiego.bardzo długo nie umiałam sobie poradzić z utratą Dziadka z jego śmiercią ,zaczełam chodzić na dyskoteki tam jak weszłam na parkiet schodziłam rano,mama mówiła że nie mam szacunku do śmierci dziadka,a to gó...prawda,ja nie umiałam inaczej przejść tej żałoby jak chodząc na dyskoteki chciałam zmęczyć ciało aby nie czuło bólu,na jakiś czas to starczało takie męczenie swojego organizmu.W tedy dołączyłam alkochol do tego wtedy to naprawde nic nie czułam znieczuliłam się na całego takie zachowanie trwało rok mojego życia,miałam już dość przestałam pić nie widziałam już sensu w tym co robię i jak się zachowywuje,nie chciałam już takiego życia,śmierć Dziadka i nie tylko to spowodowało to że próbowałam się targnąć na swoje życie zażywając jakieś tabletki nie wiedząc jakie,jadłam je garściami myśląć że zakończe swój marny i niewartościowy żywot kładłam się spać odrazu z nadzieją że się nie obudzę już,jakież było moje zdziwienie jak się budziłam za każdym razem następnego ranka,coś we mnie umierało od środka zle się czułam sama ze sobą,ale jakoś dałam sobie rade nawet nie wiem jak,ale żyje i już nie muszę się targnąć na swoje życie,już nie muszę pić aby nie czuć złych emocji teraz przeżywam je bez alkocholu na trzewo,i daję rady bo chcę tego z całego serca,mam wolę życia i staram się aby iść w dobrym kierunku i prostą drogą do celu.Musiałam to wywalić z siebie:oops: Sad poczułam ogromną ulgę.Pozdrawiam Wszystkich.
avatar
Małgorzata Samul

Liczba postów : 182
Join date : 26/01/2014
Age : 37
Skąd : Libiąż

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Wto Lis 25, 2014 10:52 pm

Nie wiem jak to zrobiłaś spryciaro ale powiem że jest super wszystko na swoim miejscu.A teraz czas na jakiś nowy/lub jak nie to stary/ temat.Panie mają pierwszeństwo no to "wal" Gosia z grubej rury-temat i nie byle ble ble,chce mi się wysilić troszkę swoje szare komóry i pobudzić je do życia.A że jestem nocnym markiem,to wiesz że nie odpuszczę dobrego i ciekawego tematu,może pociągniemy do dyskusji czy nawet doświadczeń swoich innych ludków.W dzień coś tam jeszcze "popracuję",potem pogadamy sobie z moją Perełką jak wraca z pracy,wieczorkiem jestem jak ta sowa,i z chęcią popiszę,i poczytam Ciebie i innych-a więc moja droga czas się pootwierać,myślę że już czas,-co boli,co nie pozwala mi iść do przodu,czym się cieszę itp.Panie mają jak pisałem pierwszeństwo,Gosia tu nas nikt nie znajdzie-to między innymi nasze forum.Dawaj temata-tylko ciekawego,prawdziwego-ja czekam i obiecuje że na każdy temat dam swoje doświadczenie i całego siebie,znacie mnie przecież. Wink Nic co ludzkie nie jest mi obce.Czas na nas,czas. Shocked Smile Pozdrawiam
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Małgorzata Samul on Czw Lis 27, 2014 10:45 am

Zyga,gdybym była spryciulą to bym dawno ten temat przerobiła i by się żyło leepiej i szłabym do przodu ,nie popełniałabym tyle błędów i złył decyzji nie podejmowałabym,ale każda decyzjia ma swoje konsekwencjie które teraz ponosze tylko Ja,Temacik krąży mi po głowie oczywiście wyszło najpierw wyszło z serca i z ostatniej mojej lekcjio-porażki,dałam rade to i też dam rade,postanowiłam odizolować moją mame od siebie będzie ciężko bo zaczyna się odgrażać że odbierze mi dzieci a to tylko dlatego że chcę żyć po swojemu,mam dość wysłuchiwania i słuchaniia z jej strony,nie ma do tego prawa,niech najpierw popatrzy na siebie co ona zrobiła złego i niech dopiero rzuca we mnie kamieniem,moje zycie opierało się tylko na niej i jej pomocy jestem jej za to wdzięczna ale ja już swoje opukotowałam już się nie będe lińczować że to moja wina że sobie zasłużyłam ,może i zasłużyłam swoim zachowaniem i postępowqaniem ,ale to jusz przeszłość żyje tu i teraz a nie gdzieś i tam w przeszłości ,fakt przeszłość z dzieciństwa ciągnie się za mną ,ale tego to też mam już dość najwyrzszy czas odczepić wagonik bo z tym wagonikiem daleko nie zajade a w mijescu też nie mam zamiaru stać,wystarczająco długo stałam w miejscu,dość tego,wchodze do Gry o swoje życie i zrobie wszystko aby je nie przegrać.Całuski dla Was Very Happy
avatar
Małgorzata Samul

Liczba postów : 182
Join date : 26/01/2014
Age : 37
Skąd : Libiąż

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Czw Lis 27, 2014 10:47 pm

No dobra na razie masz odemnie "spokój" Very Happy Ja jednak jestem tym złym duchem i coś mnie znów kręci by jakiś temat "wrzucić" na forum-ale to już w moim "pokoiku" i pewnikiem to zrobię.I wiesz jednak jestem jędzowaty spreparuję swoje doświadczenia tak żebyś i ty się wypowiedziała/jak oczywiście będziesz czuła taką wolę/.Mam nadzieję że znajdzie się jeszcze ktoś kto podejmie temat.Co do relacji mama -Ty no to wiesz,może i ma troszkę racji,tu jest Wam potrzebna rozmowa na spokojnie i nie jak są dzieci czy ktokolwiek-tylko i wyłącznie w cztery oczy.Masz w zupełności rację czas odciąć już pępowinę,ale zastanów się czy podołasz,czy sobie poradzisz??.Wiesz o czym piszę,masz trójkę dzieci-nawet gdybyś poszła do pracy to kto się nimi zajmie,niania-to są koszta,to jest kasa.Jak zauważyłaś już królewicze "poginęli",A szybko się "zadurzyć" i wpaść po raz kolejny z deszczu pod rynnę.Jestem pewien że ten jedyny tam gdzieś dla Ciebie jest,i pewnie kiedyś się odnajdziecie.Uwierz nie jednokrotnie warto poczekać,i nawet powybrzydzać.Jak Cię "poddusi",jak poczujesz ciepło,i nie koniecznie po paru spotkaniach,sama poczujesz że to ten.I jeszcze raz cię proszę nie musisz się wcale spieszyć,szkoda spieprzyć to co już uzyskałaś,i wiedz że czas działa na razie na Twoją korzyść.A z mamą,tylko rozmowa i na spokojnie i prawdziwie,co boli ,co bolało.Tylko szczerość,beż wyrzutów bez podniesionych głosów,a jeśli mama to zrobi to przerwij rozmowę i poproś ją o taką samą jak się uspokoi.Do dzieła-i nie zapomnij -Czy sama sobie teraz poradzisz/i nie czekaj na księcia z bajki-oni już umarli,są tylko faceci,nieraz roszczeniowi,wygodni,władczy,na takich czekasz?.Daj czas sobie/Pozdrawiam Cię serdecznie. sunny
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Małgorzata Samul on Pią Lis 28, 2014 11:12 am

Królewny i Królewicze już już dawno wymarli,razem z Dinozaurami Razz Very Happy Shocked ,a ja czekam na kogoś kto obdarzy Mnie i moje Dzieci ciepłym uczuciem,wyrozumiałością ,domowym ciepłem,zainteresowaniem,Tym czego nigdy nie miałam Poczucie Bezpieczeństwa,szczerością mogłabym wymieniać wiele,tak po chłopsku powiem Ja po prostu chciałabym to poczuć tak naprawdę poczuć Całą Sobą.U mnie nie będzie już żadnego zadurzenia bo uaktywniłam swój dotychczas nie aktywny organ ja ROZUM i tego się teraz trzymam i nie zamienię tego organu na nic innego,teraz jak będe podejmować jakie kolwiek wybory to będę wybierać dla siebie aby mi było dobrze i z korzyścią dla Kruszynek moich,jeśli dostane dobro to oddam to samo a jeśli zło jakkolwiek to ja pojmuje to zastanowie się nad tym czym sobie tym zasłurzyłam ale odam dobro które jest we mnie ,bo oko za oko wygasło to we mnie na rozprawie rozwodowej,mogłam go zniszczyć i odadać to samo ale tego nie zrobiłam nie ze strachu przed nim tylko dla tego już nie było we mnie tyle złości i nie nawiści do niego,fakt że jeszcze się z tym nie pogodziłam jak mnie traktował ale już troszku po prostu nie ćhcę tym już żyć bo to i tak nic nie zmieni ,a ja chcę zmieniać to co mogę czyli Siebie,Zyguś kochany Ja doszłam do wniosku że im bardziej mama mi pomaga to bardziej chce ingerować w moje życie prywatne ,ja wtedy się buntuje ona tego buntuje nie akceptuje,bo dlaczego ja mam się buntować skoro mi pomaga,odpowiedz jest prosta Ja chciałabym mieć swoje życie osobiste tylko Moje bez u działu jej ingerencji a mama się z tym nie godzi a Wiesz dlaczego bo chce mieć kontrole nad wszyskim to ona chce ciągnąć za sznurki,dopóki Oni wszyscy czyli Mama,Tata,siora i szwagier bęą nadużywać alkocholu Ja nie będę z nimi o niczym rozmawiać bo z ich strony to będzie czysta i perfidna manipulacjia Oni wiedzą gdzie uderzyć aby6 mnie zabolało,dlatego ja już na to się nie godzę i nie chcę tkwić w czymś takim chorym układzie ja nię piję od 14miesięcy i chcę trzezwieć,zbyt długo się godziłam z niektórymi rzeczami i pozwalałam im się wpierniczać w moje życie ,ale dosyć tego nie pozwole na przekupywanie moich dzieci ani ojcu ani mamie,zrobie wszystko aby chronić dzieci przed nimi bo nie po to oczyściłam atmosferę swoim domu aby dalej w tym wszystkim tkwił bo to jest chore,dlatego Ja zabroniłam spania u dziadków i nikt nie ma prawa tego zdania podwarzyć z mojej rodziny.We dług mnie to jest Prawdziwa Twarda Miłość w stosunku do Rodziców.Całuski Dla Was sunny Very Happy
avatar
Małgorzata Samul

Liczba postów : 182
Join date : 26/01/2014
Age : 37
Skąd : Libiąż

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Pią Lis 28, 2014 8:41 pm

I wiesz dużo w tym prawdy co piszesz,i jakoś Cię rozumiem, a może dla tego że przez lata też tak było w moim domu.Zawsze się obawiałem reakcji mojej matki,zawsze wolałem być ustępliwy,pokorny.Później bunt,jazda po bandzie.Kontrola z jej strony najpierw mnie potem już nas/żony ,mnie i dzieci,/.I nadeszło przebudzenie,dość ostre,nawet nieprzyjemne ale ja już dalej tak nie mogłem,nie chciałem,i wiesz najlepiej czuliśmy się jak byliśmy poza domem/wyjazdy,jakieś wczasy/.Zacząłem wreszcie pielęgnować nie picie na początku tylko niepicie,potem zachciało mi się trzeźwieć,i tak to trwa dzięki Bogu do dziś i chciałbym żeby tak było do końca.Dużo by o tym wszystkim pisać tylko już mi się nie chce,nie chce wracać do tych złych dni,pamiętam je-a jakbym mógł zapomnieć,lecz nie żyję już dziś nimi.Jakaż była wielka u mnie ulga jak przestałem się bać,tak bać bo to właśnie strach nie pozwolił mi trzeźwieć.Z jednego muszę dziś dumny,że potrafiłem że mogłem,i jestem dumny że jak mama odchodziła to nie czułem do niej nic oprócz miłości,i zrozumienia.Zrozumienia dlaczego taka była.Życzę Tobie mądrych i ostrożnych decyzji,lecz masz rację potrzeba natychmiastowej zmiany.Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by piotrek69 on Sob Lis 29, 2014 6:30 pm

Matczyna miłość nieraz choć bardzo wielka może też nieraz zaszkodzić ale mało jest przypadków żeby było to celowe .Miłość do dzieci jest wielka ,słynne są wybory,,,,mama albo żona,,, to synowie lub odwrotnie u córek.Mi udało się to jakoś poskładać choć żyjemy jak to się mówi na kupie.Nie jest idealnie ale też większych konfliktów niema [może przez to że u mnie w domu niema już alkoholu ///]Pewnie też ale na to też musiałem trochę zapracować.Dziś pewnie nie chciałbym być w sytuacji w jakiej jest nasza Gocha nie wiem jak ale mi udało się ocalić rodzinę od rozpadu choć też było blisko.Dziś jednak widzę różne rzeczy inaczej gdy piłem lub przestawałem pić mi pomagało to chyba że potrafiłem bez riposty z mojej strony przyjąć ,,baty,, wyciągnąc wnioski ,,,dziś jednak wiem że rodzina jest dla mnie na pierwszym miejscu.Prawdą jest też że wiele rodzin nie wytrzymało już po tym gdy zaczęli trzeżwieć pokończyli terapie a nie mogli lub nie chcieli już być razem Wytrzeżwieli i co ????na trzeżwo już nie umieją żyć razem?.Myślę nieraz dlaczego tak jest ?,może po prostu się nie kochają,znacie pewnie takie przypadki?Będę kończył bo właśnie Kacperek woła żeby tatuś wziął synka do kąpieli,,,i tak myślę że jednak jestem szczęśliwy ,,,dziś bo mogło być naprawdę inaczej dawniej a w przyszłości ?????nie mam już takich planów ,,ważne jest dziś i moja trzeżwość.Pozdrawiam i sory za milczenie ale tak z lotu gdy jestem zmęczony to nie umie nic sensownego skreślić sunny

piotrek69

Liczba postów : 386
Join date : 09/01/2014
Skąd : szczucin

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by slawek4224 on Sob Lis 29, 2014 7:26 pm

Piszą, toksyczna matka, lub toksyczny ojciec. Rodzic w swej bezgranicznej , często egoistycznej miłości, nadopiekuńczości , może wiele zepsuć w wychowaniu swojego dziecka. Wpłynąć na dalsze , obciążone psychicznie życie dziecka. Wiele historii, takich autentycznych jak Małgosi pozwala mi przyglądnąć się sobie. Jestem ojcem trójki dorosłych córek. Są różne i na różnym etapie życia. Mają też różne zapatrywania. staram się szanować ich poglądy , sposób realizowania się w życiu. Jeśli proszą o pomoc, pomagam jak mogę. Wyrażam też swoje opinie na różne rzeczy. Robię to z pozycji autorytetu ojca, ale tylko w wyjątkowych sytuacjach. Na razie mówią mi tatusiu. Znacz że jest ok. Takie moje postępowanie zawdzięczam Stanko, Lakowi , Małgosi Piotrowi Marianowi, Damianowi i innym, od których czerpię wiedzę. Czytam między wierszami. Czasem wasze wpisy po kilka razy. Staram się nie popełniać błędów innych. Przyznać muszę że czasem mam ochotę coś przeforsować, ale szybko się reflektuję i wracam na starą sprawdzoną ścieżkę. Pytanie czy mógłbym być lepszym ojcem. Pewnie tak , tylko nie wiem dzisiaj co mam zmienić i czy te zmiany są pożądane.



slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Sob Lis 29, 2014 8:45 pm

Panowie-wielki szacun dla Was.flower
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Małgorzata Samul on Pon Gru 01, 2014 8:17 am

No to Moi Panowie,ja zawsze dotrzymuje słowa danego jak i innym jak i sobie,z mamą nie miałam okazji porozmawiać w niedziele bo była wczorajsza,ale za to miałam okazjie się rozmówić z byłym mężem,gdy straciłam prace a on się dowiedział to zaproponował mi pomoc jak będę jej potrzebować,los mnie skłonił do tego że musiałam  skorzystać z tego niestety,popełniłam błąd w tejże kwestii bo ubzdurało mu się w główce że może liczyć na coś więcej,czyli na powrót do mnie,to była zwykła manipulacjia z jego strony ja Ci dam ale wpuścisz mnie do swojego życia,"ja się staram jak najlepiej żebyśmy byli razem a ty to w dupie masz,że męża nie chcę przenocować w domu tak robi żona,że dzieci pragną taty i mamy a ja im to odbieram że krzywdzę i że się kur.....e.dokończę jak przyjdę od lekarza...już jestem

Mała nie ma żednego zapalenia na szczęście.Powiedziałam mu dobitnie że oddam mu tą kasę i żeby się oddemnie odpierwiastkował raz na zawsze,że nie będziemy razem nigdy w życiu nawet jagby był milionerem,bo go nie kocham i nigdy nie pokocham,i że jesteśmy już po rozwodzie i nie czuję i nigdy się nie czułam jego żoną bo nie umiał mnie szanować i traktował mnie jako swoją własność i przedmiotowo,mam nadzieję że zrozumiał i zakodował sobie to w głowie,Dzisiaj mamie powiedziałam że nie ma prawa decydować gdzie i z kim moje dzieci maja spędzić święta wiem że to święta rodzinne i się powinno zakopać to co można ale ja mam już dośc udawania i zakładania masek na tą okazjię bo to nie wypada i składanie fałszywych i nie szczerych życzeń i patrzenia na udawane uśmiechy,otwarłam rozum i w koncu widze to co przez te lata nie widziałam bo nie chciałam i było łatwiej,sama doprowadziłam do takiego stanu rzeczy i teraz są tego konsekfencjie tego.


Ostatnio zmieniony przez Małgorzata Samul dnia Pon Gru 01, 2014 2:42 pm, w całości zmieniany 1 raz
avatar
Małgorzata Samul

Liczba postów : 182
Join date : 26/01/2014
Age : 37
Skąd : Libiąż

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Pon Gru 01, 2014 11:26 am

Manipulacje,manipulacje.Nie spodziewałbym się wiele,od człowieka który pije,i ma poczucie osoby bardzo pokrzywdzonej.Nie licz że coś się zmieni na +,jak się domyślam jeszcze długo nic,a potem-ehhhh.lepiej nie myśleć.Czekam na dalszą część. Shocked
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Wto Gru 02, 2014 8:31 pm

Margola coś długo Ci u tego lekarza "zbawia".Wchodzę na forum ślepia wypatruję a Ciebie nie ma-gdzie żeś Małgoś gdzie,zaczynam jutro poszukiwania jak się nie znajdziesz.Jestem pełen obaw o Cię czy aby ów lekarz Cię nie uprowadził??.Może to jakiś porywacz,a może zbok i już po tobie./przepraszam za czarny humor,ale jakoś dziś tak mam/.Czekam na wpis.---Obiecałaś!!.Buźka.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Wto Gru 02, 2014 8:57 pm

I masz.Stary skleroźnik już ze mnie,i na gałki oczne już nie dowidzę,i już miałem umykać jak jeszcze raz wróciłem do Twego postu,i patrzę i widzę że post jednak dokończyłaś a ja czekałem na nowy.Jaką kasę Ty chcesz oddawać pożyczyłaś ją od niego na ciuchy dla siebie czy na jakiś potańc lub zabawę,jeśli nie to jak,i za co oddać???.Myślę sobie że nie potrzebnie wdajesz się z nim w dyskusję,niepotrzebnie się nakręcasz.Wasze kontakty powinny się tylko "objawiać" jeśli tyko i wyłącznie by chodziło o dzieci.I wiedz i pamiętaj że jeśli mu dajesz dzieci nawet na widzenie się z nim to wiedz że zawsze masz prawo wystąpić o zatrzymanie widzeń jeśli on się nimi opiekuje a na przykład popija piwo,lub nawet jak w tym czasie kładzie się spać a opiekę nad dziećmi sprawuje ktoś inny/nawet jego najbliższa rodzina./.Bierze dzieci ,bierze całą odpowiedzialność na siebie.Koniec kropka.I nie ma że boli,nie ma że "piękny"-prawo jest prawem.A znam to z opowiadania koleżanki,byli po rozwodzie,on zabrał dzieci po czym poszedł na mecz,dzieci zostały z babcią i ciocią,owszem wizyty i rozmowa tylko pod okiem drugiej osoby i nie dłużej niż 2 godz na 2 tygodnie.On nie wytrzymał i zaczął się jeszcze bardziej staczać.Odebrano mu do końca prawa do spotykania się z dziećmi.Co do mamy Twojej to pozwól że to "przetrawię" i na razie pomilczę.Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Małgorzata Samul on Pią Gru 05, 2014 11:58 am

Dzieci już nie dostanie na bank,a widzenia z dziećmi to albo u mnie albo u mamy,on ma ograniczone prawa rodzicielskie więc jak będę chciała wyjechać za granice to on ma gówno do gadania,nie ma wpływu na to,co do pożyczenia kasy to na wyżywienie,sam zaoferował mi pomoc długo się zastanawiałam czy poprosić o kasę,kurna chata gdybym przewidziała że on to odbierze inaczej a ja nie wiem czy popija czy nie ,myślisz że jak się go spytam to prawdę powie mi???Mam się zmieniła ostatnio,widzi że się zmieniłam i nie dam sobie wchodzić na głowę i że mam swoje zdanie.jest inaczej ciekawe jak na długo??ale dobre i to zbyt dużo też nie będę oczekiwał przyjdzie czas że przyjdzie sama i porozmawiamy szczerze nadal w to wieże że nadejdzie kiedyś taki czas.Pozdrawiam. Very Happy Very Happy
avatar
Małgorzata Samul

Liczba postów : 182
Join date : 26/01/2014
Age : 37
Skąd : Libiąż

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Małgorzata Samul on Pon Sty 05, 2015 9:06 pm

witajcie w nowym Roku,jak pisałam tak zrobiłam ,Wigilię zrobiłam sobie sama z dzieciakami w domu pierwszy raz robiłam sama Wigilię zawsze szłam do mamy,w końcu odważyłam się i nie ugiełam ,Mamie troszku nie na rękę było ale pogodziła się z tym po Wigili poszliśmy się połamać opłatkiem,dzieciaki zadowolone że pod choinką u Babci miały prezenty i chyba tylko po to poszłam tam aby im sprawić przyjemność bo mi wogóle nie było przyjemnie i miło ,weszłam do domu a na stole flacha wódki połamaliśmy się opłatkiem kawke i sernika zjadłam i jak się zle już zaczełam czuć to wziełam dzieciaki do domu i w domku też taki skromne prezenty im zrobiłam jakie zadowolone były z tego że w domu też miały prezenty,ogólnie Święta spędziłam spokojnie i na luzie ponieważ nie było w moim domu zapachu alkocholu ,pierwszy raz w te Swięta poczułam się szczęśliwa i spełniona jako pani domu.W tamtym roku dużo się działo w moim życiu ,rozwód,nowy związek który mnie rozwalił totalnie psychicznie i emocjionalnie sponiewierał dokładnie i boleśnie ale przez to zdobyłam nowe doświadczenie z którego wyciągłam porządne wnioski ,od tego momentu coś się we mnie zmieniło zaczełam inaczej myśleć mówić ,na mitingach zaczełam dużo mówić,mogę powiedzieć że pod koniec roku zaczełam tak naprawdę Trzezwieć i czuć to całą sobą,na początku chciałam szybko i wszystko naraz zrobić i robić na tyle szybko że bez zastanowienia podjełam się byci cieniem Mandantariusza w tym roku Darek zdaje służbę Mandantariusza i z pewną świadomością i odpowiedzialnością biorę to na swoją klatę tę służbę ,wiem że ta służba dużo mi pomoże w moim dalszym Trzezwieniu i jak w życiu codziennym.W Nowy Rok weszłam nowo narodzona,pewniejsza,spokojniejsza szczęśliwsza Dumna z Siebie jeszcze bardziej niż w tamtym Roku,a przedewszystkim jestem Dumna z Tego że w 2014 byłam Trzezwa,jestem z Siebie Dumna z tego że mogłam i dane mi było pogodzić z pewnymi faktami z przeszłośći zwłaszcza z dzieciństwa i że mogłam zaufać samej sobie a także że w nowy rok weszłam bez żadnych obaw czy lęku.Tak się składa że ten tydzień pięknie mi się układa pod względem Mitingów otwartych na których będe uczęszczała z Moimi dziećmi,w sobotę byłam na Wierze z Gabi zrobiła takie wrażenie że masakra M dał jej kubeczki plastikowe do zabawy rozdała je 5 osobą poszła do szafy wyjeła napój i ponalewała wszystkim co chwilkę podchdiła i pytała mama komu jeszcze nalać a ja jej na to spytaj się nie zastanawiająć się na głos się spytała komu jeszcze dolać,w niedziele byłam z kami na mitingu na Dobrowolności,Dzięki Wam wszyskim jestem jaka jestem czyli szczęśliwa.Zyguś Tobie najbardziej chylę czoła to Ty pokazałeś Mi drogowskazy którędy iść i co robić Dzięki za to Że Jesteś,Dzięki za to Że Wy wszyscy Jesteście i dzielicie się ze mną Swoim Doświadczeniem Wiarą i Nadzieją.Kocham Was Moi Przyjaciele.Dozobaczenia w Lubaszowej Buziaki Pa:D flower sunny
avatar
Małgorzata Samul

Liczba postów : 182
Join date : 26/01/2014
Age : 37
Skąd : Libiąż

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Sob Sty 10, 2015 6:27 pm

Wiesz Gosia napiszę to z wielką ulgą,wielkim zadowoleniem.Ten post jest wreszcie Twoim postem dawnej Gosi,tej z przed paru miesięcy,uuuffff,teraz serio fajnie mi się go przeczytało.Post pełen wiary i optymizmu,wreszcie święta i wigilia w domu z dziećmi i z dala od alkoholu,z dala od wyziewów wódy,to dobrze że tak się stało i tok zadecydowałaś.Wypicie kawy podzielenie się opłatkiem z bliskimi,/rodzice siostra/i powrót szybki do domu pozwala mi wreszcie popatrzyć na Twoje postępowania inaczej.Tak trzymaj.Dalej nie widzę u twych bliskich zrozumienia,ponieważ pewnie wiedzieli że przyjdziesz podzielić się opłatkiem,a mimo to jednak ta flacha na stole była,no cóż-masz rację nie zmieniajmy nikogo oprócz siebie i to jest podstawa naszego trzeźwienia.Teraz mogę to już napisać na spokojnie,obawiałem się o twoją trzeźwość o Ciebie bardzo że się pogubisz,gdzieś nie dasz rady,rozwód,kolejny szybki związek za szybki za pochopny,znasz moje zresztą zdanie na ten temat.Twoje milczenie,ucieczka od rzeczywistości od nas,od grup.Fajnie że dałaś sobie z tym rady że przejrzałaś na oczy,witam Cię wśród swoich,i pisz dalej pisz o sobie o tym co gryzie o tym co cieszy.Dobrze że chcesz podjąć służby,pamiętaj że jest to odpowiedzialność,ale to pomaga stawać na nogi,trzymaj się tego i nie kombinuj.Wiem że jest Ci na pewno ciężko,i pewnie jeszcze to troszkę potrwa ale powiem Ci jesteś na właściwych torach,nie przepaść tego.Nie przypisuj mi jakiś zasług,to nie ja ale Ty podejmowałaś decyzje,a moje doświadczenia do niczego Cię nie zmuszały-mimo to jest mi miło,ze tak to odbierasz.Pozdrawiam i do zobaczenia gdzieś na szlaku,mam nadzieję że zaglądać tu będziesz,jak coś o masz też do mnie telefon-zawsze do usług.Wróciłaś tu dla mnie w tym poście inna,ta zwykła fajna Gosia.Tak trzymaj flower
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Małgorzata Samul on Nie Sty 11, 2015 1:21 pm

Troszku masz rację To nie Ty podejmowałeś decyczjie tylko Ja,ale Ty pokazałeś mi drogowskazy i sugestie i swoje doświadczenia dla mnie wręcz drogocenne i Dzięki Sile wyszej zostałeś postawiony na mojhej drodze w odpowiednim dla mnie czasie i miejscu,szczerze to nie wiem jak by się potoczyły moje losy nie gdybam bo jest inaczej,powiem ci że nieraz miałam załamki i też się bałam sama o siebie bałam się że pod wpływem nerwów się złamie,terapia i mitingi forum telefony dawały mi siły i modlitwa którą odmawiam szczerze pozwoliła też mi dużo zrozumieć i otworzyć się na nowe i nie znane aczkolwiek radosne i szczęśliwe zdarzenia po mimo że nie mam pracy i nie wiem z czego opłacę mieszkanie,były dał mi 500zł alimentów,ale wiem że dam radę bo w to głęboko i szczerze wierze,przetrwałam złe chwile i jestem trzezwa i za to dziękuje co dzień swojej Sile większej niż ja,w końcu zaufałam sobie było ciężko mi z tym,za bardzo się też bałam zmian,teraz już wiem że nie potrzebnie się bałam bo to zmiana dobrze mi tylko na dobre wyszła,przerabianie programu na razie odpuszczam,do programu muszę jeszcze dojrzeć i dorosnąć,każdy mi mówi im szybciej tym lepiej,niestety jestem innego zdania,szybciej nieznaczy zawsze że dobrze to mi wyjdzie na dobre 12 kroków stosuje 1,2,3 krok bo to mi jest potrzebne na dany czas podstawe mam do budowy siebie dalej na razie mi to wystarcza,lepiej się rozwijac powoli ale stabilnie,a też taką siłę wewnętrzną daje mi Deziderada,tam wszystko jest tak jak ma być trzeba tylko umieć ją zgłębić i zrozumieć i stosować w codziennym życiu.Zygmunt masz racjię wróciłam inna dlatego bo moje wnętrze się zmieniło,serce schowałam rozum wysunełam do przodu.Pozdrawiam Zygusia I love you I love you flower study
avatar
Małgorzata Samul

Liczba postów : 182
Join date : 26/01/2014
Age : 37
Skąd : Libiąż

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by slawek4224 on Sob Sty 17, 2015 10:51 am

Pięknie napisałaś ,,moje wnętrze się zmieniło". Właśnie , zmieniać samego siebie. Nie jest to łatwe , jak człowiek boryka się z dużymi problemami na co dzień. Jak pogodzić wiele piętrzących się trudności z pogodą ducha. Staram się nie podejmować decyzji na już!. Staram się podchodzić , nawet do drobnych spraw z dystansem. Dać sobie chwilę do zastanowienia. Z natury jestem nerwowy i bardzo trudną drogą dochodziłem do takiej zmiany we mnie , aby uzyskać taki stan jak dzisiaj. Nie jest to proste, ale możliwe. Unikam w ten sposób wielu kłopotów i złych emocji. Kiedyś kolega mi powiedział. Sławek , włącz na luz. Posłuchałem go i dobrze na tym wychodzę. Im trudniejszą mam sytuację tym spokojniej do niej podchodzę. Sprawdza się też stare przysłowie , że nagle to po diable , chyba że chodzi o miłość, bo Ona Podobno przychodzi nagle i obronić się przed Nią niepodobna. sunny

slawek4224

Liczba postów : 1026
Join date : 08/01/2014
Skąd : Bochnia

http://www.slawek4224@wp.pl

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by krzych71 on Pią Mar 20, 2015 6:31 am

Ostatnio na grupie przerabiamy temat emocji.Tak tu takie zastanowienie czy są emocje złe? Tak złe dlanas w naszym rozumieniu ale tak naprawdę to one nie są złe myślę że są nieprzyjemne.Jesteśmy tak skonstruowani że lubimy odczuwać dobro.A to co jak napisałeś Sławku złe nie dopuszczamy do siebie lub ignorujemy.Uciekamy od tego co niedobre co może nam zaszkodzić.Ale tak naprawdę czy jeżeli byśmy odczuwali tylko przyjemne emocje to skąd byśmy wiedzieli jak odróżnić dobro od zła?Myślę że powinniśmy przeżywać tak jedne jak i drugie tylko ważny jest sposób ich przeżywania.Uczymy się cały czas.Kiedyś właśnie oddalałem od siebie te nieprzyjemne emocje i było super.Tak bo zapiłem i wszystko było proste.Problem z nimi związany znikł tylko na chwilę ale te uczucia były dalej we mnie.Nie rozwiązane problemy przytłaczały coraz bardziej i koło się zamykało.Teraz uczę się jak ich nie nieprzeżywać ale jak sobie z nimi radzić.Jest to trudne i właśnie czasami nieprzyjemne ale równowaga musi być. Uczucia tak dobre jak i złe będziemy przeżywać czy się nam to podoba czy nie ale to co my z nimi zrobimy zależy od nas od nas.Tak niemniej ten dystans do nawet tych nieistotnych spraw pozwala nam ochłonąć wraz z czasem do danego tematu podchodzimy zupełnie inaczej i to co wydaje się w danej chwili że doprowadza do furii po jakimś czasie okazuje się że to nie warte jest tego naszego zachowani Czas na wszystko muszę sobie dać czas.Przemyśleć niektóre sprawy bo spontaniczne działania przy odczuwaniu nieprzyjemnych emocji w moim przypadku doprowadzały do pogłębiania się problemów.Staram się żyć przeżywając jedne i drugie uczucia i na trzeżwo je analizować czy na pewno taki diabeł straszny jak go malują?
No ale się rozpisałem ale myślę że uczucia i emocje to jest temat MORZE i każdy ma inne podejście do przeżywania ich.I dobrze bo przecież teraz kiedy trzeżwiejemy tak bardzo różnimy się od siebie.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by krzych71 on Czw Kwi 16, 2015 7:59 pm

Coś tu jakoś wieje chłodem a temat jest morze.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by laku57 on Pią Kwi 17, 2015 5:19 pm

Tak masz rację,to ciężki temat.Ten temat został założony przez naszą koleżankę też alko,jednak dziś jej nie ma na necie,na forum.Pochodzi z moich stron,mam nadzieje Małgosiu że jednak podczytujesz nieraz nasze forum,jeśli tak to klepnij choć że jesteś że żyjesz/a wiem że żyjesz/.Te i inne tematy "trudne" są odsuwane na dalszy plan,tylko nie wiem dla czego,boimy się otworzyć,boimy się przyznać że wcale nie byliśmy znów tacy cacy.Kiedyś próbowałem,jeśli mnie poczytacie w moim "pokoiku" od samego początku to zauważcie że dość "ostro" pisze czy pisałem o sobie.Bo dziś czego się wstydzić,a może jak "wyrzucę" ten ciężar lat pijanych,tego dna,tego gnoju,upokorzenia staję się "lżejszym",a może komuś właśnie czytającemu pomogę.Ktoś mi kiedyś zwrócił uwagę ;"po kiego czorta grzebiesz w tym swoim gównie- nie lepiej go zakopać?"..Ja myślę że nie grzebię w nim beż przyczyny,nie myślę już o tamtych latach,lecz nie pozwolę sobie nigdy na ich zapomnienie.Choć dziś spostrzegają mnie za zaradnego,ciepłego,dobrego,życzliwego itd człowieka/fajnie się słucha pochlebstw/ nie chcę zapomnieć o tamtych chorych latach,ponieważ mógłbym uwierzyć innym że już jestem taki cacy i zawsze nim byłem-a tego się boję jak ognia.Krzyś może Ty coś skrobniesz na ten temat?.I nie jest to wywołanie do tablicy Wink Very Happy Pozdrawiam.
avatar
laku57

Liczba postów : 1144
Join date : 08/01/2014
Age : 61
Skąd : Chrzanów

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by krzych71 on Sob Kwi 25, 2015 10:05 am

Tak myślę że można zakopać wszystko i żyć od nowa niemniej mi pomaga myślenie o tym co zrobiłem jak pilem.Nie chcę o tym zapomnieć bo do czego mam porównać swoje terażniejsze życie jak nie do tego co bylo złe.Jak postępowałem względem swoich bliskich tych których kocham.Nie zamiatam tego pod dywan bo to się może obrócić przeciwko mnie.Staram się uporać z przeszłością a wiem że nie jest to łatwe.Wracam do tamtych wspomnień ale na tyle aby nie zagrzebać się z powrotem w tym tzw.gównie.Na tyle na ile jest mi to potrzebne aby doświadczenie minionych lat pomagało mi w trzeżwieniu.Ciężko zię przyznać do złego postępowa.Kiedy przypominam sobie co było złego w moim postępowaniu wiem co mam zmienić jak żyć w spokoju ze zamym sobą.Nie boję się mówić o tym co było chociaż to boli boli strasznie.Ale teraz mogę powiedzieć że coś z tym robię.Przepite ojcostwo.Tak ja je przepiłem bo w sumie przez cały okres dojrzewania mojego dziecka piłem.Tak ciężko mi się o tym pisze ale i lżej się robi jak się o tym mowi.Jak wiele straciłem tego nie wrócę nie nadrobię ale staram się tak postępować aby nie krzywdzić moich najbliższych.
avatar
krzych71

Liczba postów : 324
Join date : 01/02/2015
Skąd : Bochnia

Powrót do góry Go down

Re: Przepite Ojcostwo-Macierzyństwo,a Trzezwiejący Ojciec,Trzezwiejąca Matka

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Strona 1 z 2 1, 2  Next

Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach